Wczytywanie
Teraz jest 19 sie 2019, 17:12


Napisz wątekOdpowiedz Strona 30 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 46  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 19 kwi 2015, 14:36 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Obudził się. W sumie to nie wiedział dlaczego. W ogóle nic nie pamiętał. Rozejrzał się. Jego samopoczucie nie było zbyt dobre. Nie miał pojęcia co się dzieje. Przez chwilę jakby miał podwyższone ciśnienie, ale to minęto. Kiedy zniknął pierwszy szok zauważył brak Morgana. No i to, że jest cały mokry. Próbował znaleźć jakieś swoje rzeczy i się przebrać. Wtedy dostrzegł dziurę. To go zmieszało, ale uznał, że musiał o coś zachaczyć i rozerwać koszule. Zdezorientowany wychylił się na korytarz.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 19 kwi 2015, 21:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Charlie

Wszystkie swoje rzeczy znalazła w walizce w szafie. Jej dno było na wysokości metra, gdyż niżej były szuflady. Tyle wystarczyło, aby woda nie zmoczyła walizki i jej zawartości przy zamkniętych drzwiach szafy. Nie wyglądało też na to, aby ktoś tą szafę wcześniej otwierał, tak więc wszystko pozostało na swoim miejscu. Przebranie się przebiegło sprawnie, jednak znalezienie broni było niemożliwe. Przynajmniej nie w kajucie pasażerskiej. Do obrony mogłoby jej posłużyć co najwyżej jedno z dwóch składanych, metalowych krzeseł, które leżały na ziemi.

Edward

Sytuacja z jego rzeczami była taka jak u Charlie - wszystkie były w szafie. Gdy wychylił się przez otwarte drzwi, nie zauważył nic specjalnego. Może jedynie poza tym, że wszystkie drzwi były pootwierane. Statek był lekko przechylony dziobem do góry, więc oglądając się w tył korytarza, zauważył zgromadzoną tam wodę. Było jej niewiele, gdyż większość wypłynęła przez szczeliny w ścianach w kajutach. Wewnętrzne ściany statku wydawały się jednak nienaruszone. Może jedynie poza niewielkimi wygięciami. Nie zauważył też żywej duszy.

Derek

Spokojnie spacerował sobie między ulicami Toredo. Nie działo się nic specjalnego. Mieszkańcy mijali go zajęci swoimi sprawami, a straż była dziś wyjątkowo spokojna. Przynajmniej do tej pory. Może to tylko zasługa świetnej pogody, ale gdyby nie świadomość jak na prawdę żyje się w tym mieście, można by pomyśleć, że jest to zwykłe miasto ze zwykłymi, przeciętnymi i szczęśliwymi mieszkańcami. Mężczyzna powoli zbliżał się do bramy miasta, mijając przy tym stragan spożywczy. Prowadził go mężczyzna w sędziwym wieku, a ceny miał przyzwoite.

Szelma

Jechał powoli na swoim koniu wzdłuż drogi. Zbliżał się do miasta po tym jak kamienny, solidny most. Minął po drodze kilka starszych osób, którzy patrzyli na niego pogardliwie. Najpewniej przez to, że nosząc zbroje przypominał im ich znienawidzone wojsko z Toredo. Szelma tego nie wiedział, jednak w wiosce takie spojrzenie spotykałby bezustannie. Był jakieś 50 metrów od miasta i ciągle się zbliżał.

Vendra

W wiosce dowiedziała się, że ludziom żyje się lepiej, dzięki Grupie Mgły. Za kosztowności, które im oddają, wieśniacy mogą kupić sobie więcej i lepszej jakości żywność. Dzięki temu nawet dzieci wyglądają na zadowolone. Nie zauważyła też żadnych podejrzanych zachowań, czy widoków. W sumie przez ostatni tydzień, jedynym ciekawym wydarzeniem była duża burza, która przeszła przez wyspę wczorajszej nocy. Jej punktem kulminacyjnym był wielki piorun, który uderzył gdzieś po drugiej stronie gór. Potem już było coraz spokojniej. Nikt jednak nie sprawdził tego piorunu. Nie tylko przez to, że nikomu nie wydał się w jakiś sposób dziwny, ale też przez to, że góry leżące za Murcją były szczególnie niebezpieczne. Wychodząc z miasta zauważyła pewną ciekawą osobę kilkadziesiąt metrów od miasta. Był to rycerz na koniu, a przynajmniej na takiego wyglądał. Było to interesujące, gdyż wojsko nigdy nie wychodzi z miasta w pojedynkę. To musiał być albo dezerter, albo jakaś szycha. Rzecz w tym, że jego zbroja nieco różniła się od wojskowego pancerza no i był na koniu. Dlatego też bardziej pasował na kogoś wysoko postawionego. Doświadczenie Vendry z wojskiem nauczyło ją, że tutejsi ludzie w blaszanych zbrojach to nigdy nie jest nic dobrego. Zwłaszcza Ci na koniach.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 19 kwi 2015, 22:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Charlie

Zrezygnowała z poszukiwań broni i na miękkich nogach wyszła z kajuty, przytrzymując się jedną ręką ścian statku. Bałą się ruszać, bała się krzyczeć i wołać innych, ale wiedziała, że nie chce tutaj zostać. Zdecydowała się poszukać pozostałych, robiąc przy tym jak najmniej hałasu i, jeśli to możliwe, ocenić jakie istnieją realne szanse, aby uciec ze statku. Była pewna, że szaleje tutaj jakiś psychopata. Bała się kim on może być. Irracjonalnie pomyślała, że być może to Morgan - wciąż miała w pamięci słowa Bernardo.

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 19 kwi 2015, 22:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Derek Desedir

Zatrzymał się przy straganie z artykułami spożywczymi, bo mógł tu także zakupić jedzenie, nawet jakąś drobną przekąskę. Poza tym, wolał sprawdzić ile ma jedzenia, mimo że zakupił trochę prowiantu już wcześniej. Sprawdził stan swojego prowiantu.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 20 kwi 2015, 09:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vendra

Wczorajsza burza nie dawała jej spokoju. Dziewczyna mniej pilnie niż zwykle przyglądała się wieśniakom, lekko rozkojarzona rozmyślaniem o tym, co mogło wywołać tak potężną błyskawicę. Zwierzęcy instynkt kazał jej cieszyć się z tego, że żywioł szalał daleko, po drugiej stronie gór, ale ludzka ciekawość wręcz przeciwnie, korciła do pytań i wędrówki. Vendra miała jednak wyraźne polecenia i musiała skupić się na zwiadzie. Przy bramie jej wzrok przyciągnął rycerz na koniu. Człowiek wyróżniał się zarówno strojem jak postawą, z pewnością widziała go po raz pierwszy. Odruchowo uniosła nieco głowę i głęboko wciągnęła powietrze, a potem niezadowolona zmarszczyła nos. Ciągle jeszcze potrafiła przyłapać się na tym, że zapomina jak bardzo ułomny jest ludzki węch. Ruszyła powoli naprzeciw rycerza, bokiem traktu. Ludzie spoglądali niechętnie na zbrojnych, więc i ona mijając go popatrzyła uważnie. Z bliska zapamięta zarówno jego twarz jak i zapach, co potem może się bardzo przydać, jeśli przyjdzie jej kiedyś wyśledzić go w tłumie ludzi. Z bliska lepiej oceni nastawienie i intencje obcego.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 20 kwi 2015, 09:33 
InSkyrim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 gru 2013, 21:02
Posty: 3416
Lokalizacja: Warszawa
Szelma

Niespecjalnie przyglądał się przechodniom. Mimo tego, trudno było nie wyczuć ich niechęci. Postanowił więc zignorować ich wrogie spojrzenia i dalej jechał spokojnym stępem, z zaciekawieniem rozglądając się wokół.

_________________
„It dawned on him that he'd much rather face a fighting-mad Brocando, or Jornarileesh in a fury, than Bane.”

— Terry Pratchett, The Carpet People


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 20 kwi 2015, 13:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Rozejrzał się po holu. Powoli zaczynał kojarzyć fakty. Sztorm, krzyki, powrót do kabiny. Silne szarpnięcia, ciemność... Wypadek? Ale gdzie są wszyscy? Trochę zniszczeń jest, woda też, więc to musiało być coś silnego. Ale co tu się dzieje?

Wyszedł ze swojej kajuty i postanowił poszukać reszty towarzyszy, zzałogi, czy kogokolwiek. Nadal nie wydusił z siebie nawet słowa.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 20 kwi 2015, 16:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Charlie

Gdy wyszła z kajuty zobaczyła to samo co Edward - wszystkie drzwi pootwierane i lekko ponaginane ściany i wgniecenia w suficie od ciśnienia. Oglądając się za siebie zauważyła też kałużę wody, która zebrała się na samej rufie. Większą uwagę przykuł Edward, który zatrzymał się metr od niej, by na nią nie wpaść. Przynajmniej wiedziała, że on żyje, ale raczej wolałaby się go spodziewać i z trochę większej odległości. Kajuta na przeciwko niej była pusta, a przynajmniej tyle było widać przez otwarte drzwi. Należała do Bernarda i Josepha. Widziała też rozerwaną ścianę pod oknem, jednak szczelina była zbyt mała, by ktokolwiek dorosły mógł się przez nią przecisnąć. Z tego miejsca nie dało się też ustalić, czy da się wyjść ze statku w inny sposób. Może w jednej z kajut była wyrwa w kadłubie, przez którą mogliby przejść, ale równie dobrze mogą pójść tą samą drogą co wcześniej, by spróbować przejść przez klapę.

Edward

Idąc korytarzem zauważył Charlie, która wychodziła ze swojej kabiny rozglądając się. Aby na nią nie wpaść, zatrzymał się. Nadal nie widział niczego nowego. Poza tym, że Charlie wygląda na zdrową fizycznie, za to widać było, że się bała.

Derek

W swojej skórzanej torbie miał zapasów na jakiś dzień, dwa. Kilka jabłek, trochę suszonego mięsa i dwie smażone ryby zawinięte w papier. Kupiec oferował na swoim straganie rozmaite owoce, warzywa, a także ryby. Niestety jedynie surowe, wsadzone do skrzyni z lodem. Starzec widząc, że Derek ogląda jego towary odezwał się zachęcająco - Proszę, nie krępuj się. Spróbuj tych słodko-kwaśnych skit, a nie pożałujesz - wskazał dłonią na niewielką skrzynię z owocami. Skity przypominały wielkiego ziemniaka, ale jedynie z kształtu, gdyż były fioletowe, a skórka przypominała tą od kiwi - Znajomy dał mi je w prezencie - nie rezygnował ze swojego zachęcającego akcentu. Jedna kosztowała 14 brązowych monet, a dla porównania jabłka kosztowały po 6 brązu za sztukę. Miało to swoje usprawiedliwienie, gdyż skity nie rosły na tej wyspie i zawsze musiały być importowane z innych miejsc.

Vendra

Przechodząc obok rycerzyka zauważyła, że coś z nim nie tak. Był zdecydowanie za młody jak na kogoś wysoko postawionego, jego zbroja się różniła od reszty, no i wykazywał zainteresowanie okolicą. Przeszło jej więc przez głowę, że może być on zwykłym turystą. Nie wykazywał też żadnych wrogich intencji, a niechętne spojrzenia zwyczajnie ignorował, dalej zmierzając w stronę wioski. Nie było więc dalszej potrzeby obserwowania go. Co najwyżej z ciekawości. Mimo wszystko wieśniacy mogą czuć się nieswojo, widząc go.

Szelma

Jadąc dalej nie widział nic nowego. Dalekie łąki i rzeka z prawej, a z lewej las mieszany. Nie udało mu się zobaczyć żadnej zwierzyny w lesie. Większą uwagę mogła przykuć co najwyżej kobieta idąca w przeciwnym kierunku, która na niego patrzyła. Sama w sobie nie wyglądała na wyjątkową, poza jej białymi włosami, które były dość rzadko spotykane u młodych kobiet. Zbliżając się do wioski, coraz wyraźniej widział kiepskie, drewniane domy drewna i ludzi kręcących się po głównej ulicy, którą wjeżdżało się do wioski

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 20 kwi 2015, 18:30 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Derek Desedir

Stan jego sakiewki wynosił dziesięć srebrnych monet, więc spokojnie mógł pozwolić sobie na spróbowanie skita.
- Kupię jednego, a jeżeli będą mi smakować to możliwe, że kupię więcej - powiedział do sprzedawcy i zapłacił mu należną kwotę. Następnie wziął skita i spróbował go. Nie odszedł od straganu, bo przecież jest szansa na to, że zakupi więcej.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 20 kwi 2015, 18:56 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Po wyjściu prawie wpadł na Charlie. Zatrzymał się i trochę mu ulżylo, kiedy zobaczył drugiego człowieka. Nie zauważył tego odrazu, ale zachowywała się jakoś... Dziwnie. Teraz jednak był zbyt wstrząśnięty niespodziewaną sytuacją i adrenaliną. Nie analizował, czemu nie spotkał nikogo innego.

-Charlie! Na szczęscisznic ci nie jest. Gdzie są wszyscy?

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 30 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 46  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules