Wczytywanie
Teraz jest 15 wrz 2019, 12:24


Napisz wątekOdpowiedz Strona 33 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 46  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 19:08 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

-Wiesz, dużo logiczniej byłoby zorientować się w sytuacji i wrócić po resztę, niż ciągnąć dwie nieprzytomne osoby. Tym bardziej, że jest tu bezpiecznie...No, ale chodźmy już.

Skończył zdanie i ruszył w obranym wcześniej kierunku.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 19:31 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Derek

- Dziękuje, zapraszam ponownie! - pożegnał się z nim uradowany kupiec. Ciesząc się z zarobku, wrzucił monety do sakwy pod ubraniem.
Skita bez skórki smakowała znacznie lepiej. Nic już nie psuło smaku samego owocu.
Idąc przez bramę nie zauważył nic szczególnego. Jednak przechodząc przez bramę widział, jak jeden wojskowy, siedzący przy drewnianym stole tuż pod bramą zapisuje coś na papierze, kiedy Derek wychodził z miasta. Być może chodziło o statystykę ile osób wchodzi do miasta, a ile wychodzi. Po drugiej stronie bramy stało dwóch strażników w zbrojach, uzbrojonych w halabardy. Stali prawie na baczność obserwując przy tym Dereka. Rozciągała się teraz przed nim długa ziemista droga.

Edward, Charlie

Zdecydowaliście się pójść za dźwiękiem, jednak to nic nie dało, gdyż nie pamiętaliście jak daleko mniej więcej to coś spadło. Poszliście więc w stronę klapy, uprzednio zatrzymując się na sekundę przed ścianą, kiedy jeszcze szliście w stronę dźwięku. Nic się po drodze nie zmieniało. Wszystkie drzwi były pootwierane, w środku panował bałagan, ale mimo to nadal nigdzie żywej duszy. Podróż do klapy na zewnątrz wydawała się teraz spacerem po opuszczonym statku tylko we dwoje. Mogłoby być nawet sympatycznie, gdyby nie świadomość, że mieli tym statkiem płynąć na wakacje... Bez trudu znaleźli właz na pokład. Był otwarty i wystarczyło jedynie wejść po schodach. Zatrzymał was jednak widok połowy wystającej ludzkiej dłoni z prawej strony. Moglibyście ją bez trudu ominąć, jedynie uważając aby jej nie trącić, wchodząc na górę, lecz pytanie - co tam robi ta dłoń? Na pokładzie było jakieś martwe ciało?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 19:45 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Pusty statek robił dość makabryczne wrażanie. Nie dość, że byli po wypadku, to jeszcze wygląda to tak, jak w jakimś nietypowym horrorze. Chwilowo już nawet nie zastanawiał się co miało tu miejsce. Miał już wychodzić na górę, kiedy zauważył dłoń.

Cholera, jeszcze tylko trupów brakowało, żeby ta dziewczyna się załamała. No nie.

Odwrócił się do niej, mając nadzieję, że może nie zwróciła uwagi na kończynę.

-Charlie, może poczekałabyś tu, ja bym wyszedł i jeśli wszystko będzie dobrze, to cię zawołam?

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 20:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Derek Desedir

Nie poświęcił wiele uwagi strażnikowi, który zapisywał coś na papierze, możliwe że to, ile osób weszło do miasta, a ile z niego wyszło. Tak samo niewiele uwagi poświęcił wartownikom, którzy stali przy bramie. Nie musieli go ostrzegać, żeby uważał na szlaku czy coś, bo Derek był dość dobrze uzbrojony i przygotowany, miecz przyczepiony był do pasa, tak jak sztylet. Ruszył jedyną drogą, którą miał do wyboru, a była ona długa i ziemista.

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 20:04 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Charlie

Zbladła i zrobiło jej się słabo.
- Czy to... dłoń?
Było za późno - zobaczyła ją, zanim Edward zdążył ją zasłonić.

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 21 kwi 2015, 20:08 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
Edward

Cholera. Nie powinna była tego zobaczyć. Jeszcze zemdleje i będzie problem.

-Em... Co? Tam? A, pewnie nam się tylko zdaje. Nie mów, że nigdy nie wzięłaś drzewa za oknem za potwora! Nigdzie się nie ruszaj i nie patrz w tę stronę, zerknę, czy jest bezpiecznie.

Poklepał ją po po plecach i z udawanym spokojem postanowił wyjść na pokład. Ostrożnie. Chciał zobaczyć, co się tam w sumie dzieje.

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 22 kwi 2015, 19:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vendra

Wzruszyła ramionami.
- W porządku.
Popatrzyła na budynki Murcji i westchnęła lekko.
- Nie znajdziesz tu luksusów, ale zapytaj o starego Zharra. Handluje obrokiem i ma kilka miejsc noclegowych, a jak zobaczy żeś nie ze straży to krzywo patrzył nie będzie.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 kwi 2015, 20:31 
InSkyrim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 gru 2013, 21:02
Posty: 3416
Lokalizacja: Warszawa
Szelma

Ukłonił się lekko.
- Dziękuję za pomoc - wsiadł na konia, po czym uśmiechnął się. - Mam nadzieję, że przyjdzie nam się jeszcze kiedyś spotkać.

_________________
„It dawned on him that he'd much rather face a fighting-mad Brocando, or Jornarileesh in a fury, than Bane.”

— Terry Pratchett, The Carpet People


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 22 kwi 2015, 21:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vendra

Odpowiedziała uśmiechem.
- Może. - zgodziła się i ruszyła w stronę lasu.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Tu gramy [+18]
PostNapisane: 23 kwi 2015, 15:53 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Derek

Szedł drogą spokojnie, rozglądając się dookoła i podziwiając widoki. Z prawej strony widział farmy i dużo pól uprawnych, a z lewej strony nieopodal zaczynał się gęsty las. Za nim oddalał się widok bramy miasta i wysokie na 10 metrów mury, po których chodził jakiś wojskowy w tą i z powrotem. Miał już jakieś 200 metrów do kamiennego mostu, kiedy minęło go dwóch mężczyzn. Wyglądali jak bogaci wieśniacy. Można to było poznać po tym, że ich ubrania wcale nie tak bardzo odstawały jakością i wyglądem od tych z Toredo. Możliwe, że to byli obywatele miasta, albo właściciele kopalni lub tartaku z Murcji. Udało mu się usłyszeć o czym rozmawiali dopiero gdy go mijali, gdyż rozmawiali cicho. Usłyszał jedynie coś o jakimś rycerzu pod Murcją i żeby nie ważył się tknąć niejakiej Lili. Więcej nie udało mu się zrozumieć z ich szeptów. Jeśli chciał dowiedzieć się więcej, mógł ich o to spytać, albo iść się przekonać samemu

Szelma

Ruszył dalej w stronę wioski. Gdy znalazł się w jej obrębie, widział dużo drewnianych, lekko podniszczonych domów. Część z nich miała powybijane okna. Pod niektórymi domami siedzieli menele w mocno znoszonych ubraniach i długim, niedbałym zarostem. Wszyscy bez wyjątku schodzili z drogi Szelmie i większość unikała jego wzroku. Było w nich widać strach i niechęć w stosunku do młodego prawie rycerza. Większość ludzi, którzy posiadali w domu okiennice - zamykali je. Nie trudno było się domyślić, że Szelma nie był tu mile widziany. Może nie tyle co on, ale każdy noszący zbroję i broń. On jednak tego nie wiedział. Zbliżał się do skrzyżowania. Mógł jechać prosto w kierunku gór, skręcić w prawo i pozwiedzać wioskę, lub udać się w lewo. Tam akurat zauważył szyld z łóżkiem, co mogło oznaczać dla niego miejsce do spania. Nie wyglądało to jednak na dom handlarza obroku.

Vendra

Powolnym krokiem zbliżała się do granicy lasu. Już tutaj słyszała odgłosy drwali ścinających i rąbiących drzewa kilkadziesiąt metrów dalej. Z powodu hałasu, w tym lesie nie było zwierząt, aczkolwiek trochę ziół by się znalazło.

Edward

Mężczyzna wyszedł na pokład na dziobie statku, mając do burt po jakieś 10 metrów. Statek znajdował się na bardzo małej plaży otoczonej skalnymi klifami. Przed statkiem była kamienista ścieżka na szczyt około 20 metrowego klifu. Za statkiem był ocean, znad którego nie było widać żadnego innego lądu. To jednak było jego najmniejszym zmartwieniem. Spodziewał się strasznego widoku, ale to co zobaczył przechodziło wszelkie wyobrażenie. Na całym pokładzie leżały martwe ciała marynarzy. Było ich na oko ze 40. Większość zwłok leżała na plecach, a na klatce piersiowej - a raczej tam, gdzie powinna być - była wielka dziura, jakby ktoś chwycił ich za żebra i wyrwał je z ich ciał razem z narządami wewnętrznymi. Wszędzie była też zakrzepnięta krew i strzępki narządów. Niektórzy jednak nawet nie zachowali się w całości. Gdzieniegdzie można było zauważyć martwe kończyny, postrzępione korpusy ciał, które również miały wyrwę w sobie, a w paru miejscach nawet głowy. Również na plaży było kilka martwych ciał z takimi samymi obrażeniami co większość. Tam również było sporo krwi. Na ten widok, Edward zwymiotował jakieś dwa metry od klapy prowadzącej pod pokład. Nadal byli sami. Nigdzie ani jednej żywej duszy.

Charlie

Gdy Edward wyszedł na zewnątrz miała podgląd na jego plecy i trochę twarzy, gdy się rozglądał. Widziała też, że po chwili odbiegł dwa kroki i usłyszała jak puszczał pawia. To na pewno nie wróżyło nic dobrego.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 33 z 46   [ Posty: 455 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36 ... 46  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules