Wczytywanie
Teraz jest 19 wrz 2019, 18:00


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 7 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 31 paź 2014, 22:12 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwi 2014, 16:54
Posty: 2750
Lokalizacja: Mentalnie Yokio
Gra w: Papers please, Dirt 3, World of Tanks, OSU!
Możecie wstawiać tutaj swoje gotowe KP.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 01 lis 2014, 13:11 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Obrazek
1. Imię i nazwisko: Charlotta "Charlie" Bennet
2. Wiek: 19 lat
3. Pochodzenie: Stany Zjednoczone
4. Wygląd: <- art
5. Historia: Charlie jest córką amerykańskie reżysera George'a Benneta oraz irlandzkiej aktorki Susane McCarty. Dorastała w dobrobycie oraz otoczeniu holywoodzkiej śmietanki towarzyskiej. Wychowywała się na planie filmowym, choć nigdy nie sprawiała rodzicom kłopotów. Nie ma rodzeństwa, a częste wyjazdy i nieobecności rodzice wynagradzali jej za pomocą drogich prezentów oraz dodatkowych zajęć. Od lat dziecinnych Charlie wiedziała, że - podobnie jak jej matka - zostanie aktorką. Dlatego uczyła się sztuki aktorskiej a także akrobatyki od kilku lat i wcale nie robiła tego jedynie hobbystycznie. Do swojej pierwszej dużej filmowej roli nauczyła się dość dobrze strzelać z łuku oraz jazdy konnej - w końcu prawdziwa Amazonka takie rzecz powinna umieć. Film został przyjęty ciepło przez publiczność i krytyków, a jej nie odmówiono zdolności.
Razem z matką zajmuje się działalnością charytatywną na rzecz osieroconych dzieci.
Rodzice zaproponowali jej wspólny wyjazd do Brazylii ze względu na ich film dot. karnawału. W czasie kiedy byli zajęci filmem, dziewczyna zdecydowała się na zwiedzanie miasta w samotności i, co ważniejsze, w przebraniu, ponieważ jest dość rozpoznawalna.
Tam też wzięła udział w loterii - dla samej zabawy, nie spodziewała się, że uda się jej wygrać. Z radością przyjęła wieść, że znalazła się w gronie szczęśliwców.
6. Charakter: Życie "na poziomie" nie zniszczyło jej. Jest spokojną i cichą, ale pewną siebie młodą dziewczyną, która wie, czego chce i wie, że może po to sięgnąć. Nie żyje marzeniami, ponieważ zdaje sobie sprawę, że pieniądze i sława pozwalają przekuć je na rzeczywistość. Kocha zwierzęta, do ludzi podchodzi z otwartym, szczerym sercem. Jest miła i ciepła, a co najważniejsze, szczerze przejmuje sie ludzkim cierpieniem i chętnie pomaga.
7. Umiejętności:
Główne
- aktorstwo
- akrobatyka
- jazda konna
- strzelanie z łuku
Poboczne
- gotowanie
- przemawianie - wielokrotnie zbierała pieniądze na kweście dobroczynnej, potrafi dotrzeć do ludzi i wywrzeć na nich wpływ
- walka wręcz - niektóre sceny w jej pierwszym filmie wymagały od niej nauczenia się kilku podstawowych chwytów i dźwigni
- wyszywanie - kiedy ma chwilę wolnego, chętnie wyszywa wzory na poduszkach i jedwabnych chusteczkach, które rozdaje w ludziom w prezencie
- snucie opowieści - dużo czyta i wychowywała się w domu, w którym jednego dnia matka była zwyczajną kurą domową, innego tajną agentką, a jeszcze innego księżniczką na carskim dworze. Taka rzeczywistość wpłynęła na jej wyobraźnię, która rozszalała się w okresie dzieciństwa, kiedy tworzyła niesamowite historie
- makijaż - jako młoda dziewczyna i aktoreczka podłapała kilka trików charakteryzatorek i dość wprawnie wykonuje go na sobie i innych
8. Ciekawostki na temat postaci:
- ma naturalnie rude włosy, nigdy nie musiała ich farbować
- lubi zajmować się dziećmi, często zajmowała się dziećmi przyjaciół rodziców, kiedy ci wychodzi razem z nimi na premierę
- wygląda jak młodsza kopia swojej matki
- brzydzi się robactwa i wszystkiego, co chociaż trochę jest obrzydliwe
- nie lubi bałaganu
- pali papierosy ze szklanej fifki, do czego nigdy nie przyznała się rodzicom
9. Ekwipunek:
- ubrania na każdy dzień
- płaszcz do połowy ud
- książkę Agathy Christie
- szwajcarski scyzoryk
- trzy szklane fifki
- paczka papierosów
- rękawiczki bez palców
- biżuteria: dwie pary kolczyków, pierścionek z niebieskim oczkiem i medalion ze zdjęciem rodziców

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 01 lis 2014, 20:13 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 sie 2012, 18:25
Posty: 5311
1.Imię i nazwisko: Sir Edwart Cartney

2. Wiek : 28

3. Pochodzenie: Anglia, hrabstwo Cambridgeshire

4. Z wyglądu Edward jest niewyróżniającym się specjalnie lecz jednocześnie niepospolitym człowiekiem. Ma mniej- więcej 71.65 cala wzrostu. Jego zielone, przenikliwe oczy są często rozbiegane i badają otaczających go ludzi. Średniej wielkości nos nie jest niczym szczególnym. Zarostu na jego twarzy zazwyczaj nie widać, ponieważ Edward starannie się goli. Jego krótkie, starannie przystrzyżone włosy zazwyczaj nie są przykryte czarnym melonikiem, który jednak czasami gości na jego głowie. Jest całkiem wysportowanym człowiekiem, co wynika z tego, że po prostu o siebie dba. Jak przystało na panującą modę, często nosi frak czy marynarkę lub długi, czarny albo brązowy płaszcz. W jego ręku zauważyć można również drewnianą, ładnie wykończoną laskę. Jedynym co można uznać za coś psującego jego wizerunek jest lekko widoczna blizna za prawym okiem.

5. Historia: Edward urodził się w posiadłości swojego ojca, Williama który był świeżo po ślubie z Margareth. Był pierwszym dzieckiem młodej pary, więc rodzice traktowali go jak oczko w głowie. Jak każde arystokratyczne dziecko otrzymał staranne wychowanie. Uczył się literatury, matematyki oraz wszystkich innych potrzebnych sztuk. Niezwykle lubił jeździectwo, ponieważ konne przejażdżki sprawiają, że może odpocząć i nabrać natchnienia. Natchnienia? A, no tak. Edward ma duszę artysty. Jest wiecznie rozmarzony, czytał wiele książek. Nauczyciele nie skarżyli się na niego, jednak nie był najlepszym uczniem. Nie, nie obijał się, chodziło raczej o to, że na wszystko miał swój własny punkt widzenia.
W jego życiu pewne wydarzenie dość brutalnie na niego wpłynęło. W wieku 22 lat jechał na wierzchowcu wziętym ze stajni do sąsiedniego dworku by odwiedzić narzeczoną- lady Alyss. Kiedy podziwiał buki ustawione w dwa piękne szpalery po obu bokach długiej wykładanej żwirem drogi, nagle kątem oka dostrzegł pewien ruch. Usłyszał już tylko ćwierkającego skowronka i zobaczył kamień majestatycznie lecący w jego stronę. Kiedy zdał sobie sprawę z niebezpieczeństwa poczuł już tylko piekący ból w skroni oraz doznał wręcz fizycznie ciemności. Gdy się obudził, leżał zabandażowany w swoim łóżku. Z pobliskiego dworku po ataku bandytów zostały jedynie zgliszcza. Podobno. Nie był w stanie sam tam pojechać. Fizycznie, ani psychicznie. Leżał w domu, myślał i pisał. Gdyby tylko mógł jakoś to zmienić… Ale król nie chciał pomóc rozprawić się z lokalnymi łotrzykami. Krótkie walki z nimi dostarczały sławy i stałego dochodu królewskiej gwardii. Niedługo potem stwierdził, że ma tego wszystkiego dość. Sprawiał wrażenie, że wraca do normalności. Zaczął coraz normalniej zachowywać się w towarzystwie, żartować. Pomału sytuacja zdawała się normować. Edward znów zaczął rozwijać swoje pasje, pojawiał się nawet na wieczorkach poetyckich. Pewnego dnia powiedział ojcu, że musi pojechać na wycieczkę, odprężyć się. Ten widząc jak jego stan się poprawił, zgodził się bez większych trudności. Tak właśnie trafił do Rio, gdzie wziął udział w loterii i… wygrał. Postanowił skorzystać z okazji i wybrać się do Nowego Jorku.

6. Charakter: Edward jest spokojnym, opanowanym człowiekiem. Posiada dużą empatię, jednak od czasu wypadku trochę zmieniło się w jego usposobieniu. Nauczył się podchodzić do różnych sytuacji na spokojnie, zimno kalkulując ewentualne zyski, straty, korzyści oraz wady rozwiązania. Nie pokazuje tego oczywiście przed każdym nieznajomym. Dla postronnego obserwatora jest zwykłym, angielskim kulturalnym gentelman’em. Stara się przestrzegać protokołu wobec mężczyzn oraz być bardzo uprzejmym wobec kobiet. Mimo wszystko, posiada również przyjaciół którym ufa. Nie jest zupełnie wyobcowany, jednak ma swoje dziwactwa. Czasem jest trochę wyniosły, lubi rządzić. No i, bywa nieprzewidywalny.

7. Umiejętności główne:
-Szermierka
-Kartografia
-Retoryka
-Charyzma

Umiejętności poboczne:
-Jest wykształcony, jak przystało na angielskiego arystokratę
-Poeta
-Jeździectwo
-Rysownictwo
-Strzelanie z broni myśliwskiej- palnej i klasycznej (łuk)
-Podstępny

8. Ciekawostki na temat postaci:
-Jest człowiekiem wrażliwym
-Mimo to, potrafi bezwzględnie dążyć do celu
-Bliznę za okiem traktuje z pewną, niewytłumaczalną czcią, czy szacunkiem
-Mało ludzi wie o jego przeszłości

9. Ekwipunek:
-Pięć kompletów ubrań
-Drewniana laska
-Dwa płaszcze- czarny i brązowy
-Melonik
-Aparat fotograficzny
-Busola
-Notatnik oraz zapas ołówków
-Brulion (szkicownik) oraz węgiel i ołówki do rysowania
-Wieczne pióro
-Zapas atramentu
-Rodzinne zdjęcie
-Zdjęcie byłej narzeczonej
-Modele zabytkowej broni palnej
-Złoty zegarek kieszonkowy
-Trzy pary eleganckich butów oraz dwie „luźniejszych”
-Zapas pieniędzy
-Kilka ulubionych książek
-Notatnik osobisty
-Odrobina rodzinnej biżuterii

_________________
InSkyrim


Obrazek
Aby dołączyć, kliknij w obrazek.

Free Company of Alinor- Ktoś


Ostatnio edytowano 02 lis 2014, 21:58 przez Amandir, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 01 lis 2014, 23:14 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sie 2013, 11:14
Posty: 49
Lokalizacja: Grudziądz
Gra w: Europa Universalis IV
1. Imię i nazwisko: Lars Eriksen

2. Wiek (+18): 34

3. Pochodzenie: Szwecja

4. Wygląd (zalecane zdjęcie):
Spoiler:


5. Historia: Lars dorastał w miejscowości Vasteras, niedaleko Sztokholmu. Od najmłodszych lat uwielbiał szeroko pojętą aktywność fizyczną. Przez pewien czas grał nawet w amatorskiej drużynie piłkarskiej. Duży wpływ na jego wychowanie miał dziadek Larsa, który był weteranem II wojny światowej. To właśnie od niego Lars zaraził się pasją do wszelkiego rodzaju militariów. Dlatego też w niedalekiej przyszłości wybrał wojskowy profil w szkole średniej. Lars był wygadany i zawsze walczył o swoje, dlatego będąc aktywnym uczestnikiem życia szkolnego został przewodniczącym samorządu uczniowskiego. Po ukończeniu szkoły średniej zaciągnął się do wojska. Jako poborowy ukończył szkolenie podstawowe, a następnie został przydzielony do 114 dywizji piechoty. Jego "kontrowersyjny" charakter (często mówił to, czego inni bali się głośno powiedzieć), nie ułatwiał mu awansowania. W momencie gdy wygrał wycieczkę do Nowego Yorku był w stopniu kapitana. Nie udało mu się do dnia dzisiejszego znaleźć żony. Większość wolnego czasu spędzał na swoje hobby, bądź zainteresowania. Obecnie Lars odpoczywa w Brazylii na dwumiesięcznym urlopie, który otrzymał za udział w pokojowej misji ONZ w Palestynie. Właśnie będąc na urlopie wygrał tą wycieczkę.

6. Charakter: Charakter Larsa uzewnętrznia się przede wszystkim w wielkim dynamizmie, aktywności, sile ducha i charakteru. Działa z pasją i odwagą, ma nieustanną chęć działania. Jego żywioł to pokonywanie trudności. Cokolwiek robi, robi z pełnym zaangażowaniem. Bystry i dociekliwy, często zdaje się na swoją intuicję. Przebiegły. Praca pochłania go całkowicie, wykonuje ją z pasją i wytrwale zmierza do celu - nie dla sławy ani kariery, lecz z autentycznego pragnienia działania. Mimo swego egocentryzmu i dumy, Lars jest bardzo przywiązany do przyjaciół i potrafi im pomagać w potrzebie. W towarzystwie słynie z ciętego języka i autorytatywności. Bywa również podejrzliwy i nieufny, bardzo pamiętliwy. Długo pamięta urazy i potrafi wziąć za nie odwet nawet po bardzo długim czasie, gdy inni dawno już zapomnieli o całej sprawie.

7. a) Umiejętności główne:
- strzelectwo
- sprawny fizycznie
- charyzma
- walka wręcz
- sztuka przetrwania
- orientacja w terenie
b) Umiejętności poboczne:
- pływanie
- pierwsza pomoc
- wspinaczka
- gotowanie
- wojskowa inżynieria (składanie broni itd.)
- znajomość języka angielskiego i rosyjskiego
- kierowanie pojazdów (samochody i ciężarówki transportowe (nie tiry, ale te wojskowe typu STAR itd.)
- walka bronią jednoręczną (obowiązkowy punkt regularnych szkoleń wojskowych)
- znajomość taktyk i manewrów wojskowych
- gra w karty
- hobbystyczne obycie w psychologii

8. Ciekawostki na temat postaci:
- czyta książki o tematyce historycznej/psychologicznej
- w wojsku ceniony za zaangażowanie, a znienawidzony za niewyparzony język
- pracoholik
- nie opuścił żadnego szkolenia od początku pracy w wojsku
- patriota
- od czasu do czasu zapali papierosa

9. Ekwipunek (to co zabraliście na cały miesiąc pobytu w NY):
- butelkę wody 0,75 l
- 4 batony czekoladowe
- 3 kanapki na drogę
- sterta ubrań na zmianę
- srebrny zegarek
- okulary przeciwsłoneczne
- nieśmiertelnik
- książki "Droga Królów" i "Tajemnice psychologii"
- scyzoryk
- zeszyt A5 i czarny długopis
- aparat fotograficzny
- 2000 reali


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 16 kwi 2015, 23:40 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2012, 11:48
Posty: 20571
Gra w: gry
Imię i nazwisko: Derek Desedir

Wiek: 25 lat.

Pochodzenie: Królestwa Canna.

Wygląd:
Spoiler:

To, czego nie widać na obrazku przedstawiającym postać:
- Derek mierzy sobie 6, 1 stopy (~185 cm) wzrostu
- Na klatce piersiowej ma sporą bliznę wyglądającą jak ślad po pazurach (pewną część blizny widać na obrazku) jest ona pamiątką po bliskim spotkaniu z samotnym i agresywnym wilkiem w trakcie jednej z jego pierwszych podróży
- Sztylet cały czas nosi przy pasie, jednak pochwę z mieczem czasami przenosi na plecy, głównie wtedy, gdy musi biec, wspinać się i tak dalej
- Na szyi nosi medalion, który wygląda jak skrzyżowane miecze w okręgu- dostał go od ojca w dniu, w którym wyruszył w świat

Historia:
Na świat przyszedł w Królestwie Canna jako syn myśliwego i zielarki. Już od najmłodszych lat zafascynowany był ogniem, a w wieku 5 lat ujawnił się jego talent magiczny, który pozwalał Derekowi na władanie właśnie tym żywiołem, który tak bardzo polubił, czyli ogniem. Pierwszy raz jego dar ujawnił się w trakcie, gdy bawił się drewnianą lalką, która po chwili samoczynnie się zapaliła. Na dworze było gorąco, więc jego rodzice uznali, że był to jakiś zbieg okoliczności i wina świecącego słońca. Na przestrzeni pół roku takie "wypadki" powtórzyły się kilkukrotnie, a to zagotowanie wody, a to ponownie podpalenie jakiejś zabawki albo pęku suchej trawy. Dziadek chłopca był magiem ognia i to dość dobrym, miał też dużą wiedzę, która akurat była niezbędna do tego, żeby stary mag mógł nauczyć małego Dereka tego, jak panować nad mocą, jak sprawić, że będzie mógł używać jej coraz dłużej i lepiej, i tak dalej. Ojciec młodego Desedira postanowił, że sprowadzi swojego ojca do domu rodzinnego, aby stary mag ognia mógł nauczyć malca tego, co najważniejsze na temat daru, który ujawnił się właśnie u niego. Przy okazji, myśliwy uczył swojego syna walki mieczem i sztyletem, walki wręcz i jeszcze kilku umiejętności. Natomiast matka chłopca dzieliła się z nim swoją wiedzą medyczną, a tłumaczyła to tym, że może mu się to kiedyś przydać. Lata mijały, a Derek dorastał i uczył się nowych umiejętności zarówno magicznych, jak i tych nie magicznych. Na pierwsze polowanie wyruszył z ojcem wtedy, gdy skończył 15 lat i spodobało mu się, mimo że pełnił funkcję wyłącznie obserwatora. Przeczytał sporo książek na temat świata, których pełno było w domu jego dziadka, właśnie z nich zaczerpnął większość wiedzy, którą dysponuje jako poszukiwacz przygód. W swoje siedemnaste urodziny oświadczył rodzicom i dziadkowi, że zamierza wyruszyć w świat, gdy przeczyta wszystkie książki w bibliotece dziadka, a starzec przekaże mu całą wiedzę, którą posiada on sam. Stało się to niedługo po tym, jak Derek osiągnął wiek 20 lat. Od ojca dostał medalion, który nosi do dziś, bo przypomina mu on o rodzinnym domu i o tym, że gdy znudzi mu się podróżowanie, to ma gdzie wrócić. Dostał też miecz i sztylet, a także trochę prowiantu i pieniędzy, które schował do torby, w której nosi najpotrzebniejsze rzeczy.
W trakcie swoich podróży wzbogacił swą wiedzę na temat świata i, mimo że ma zaledwie 25 lat to wie naprawdę dużo o świecie. Zarabiał w różnoraki sposób, raz pracował jako najemnik, a innym razem jako kucharz lub myśliwy. Udało mu się nawet nazbierać trochę pieniędzy i kupić lepszej jakości oręż, a ten, który dostał od ojca, sprzedał i również zyskał na nim trochę grosza. Po jakimś czasie zakupił lepsze elementy ekwipunku i zamienił zbroję skórzaną na taką, która była wzmacniana stalą, więc była też wytrzymalsza od zwykłej skórzanej. Przez jakieś dwa lata podróżował po ziemiach Królestwa Canna i dopiero po tych trzech latach zdecydował się na to, że zacznie podróżować na inne wyspy- tak zrobił. Poszukiwanie przygód zaniosło go w różnorakie miejsca i spotkał tam różnych ludzi, z niektórymi udało mu się dogadać, a z innymi niekoniecznie. Nie miał zamiaru kończyć z życiem poszukiwacza przygód, jeszcze nie...

Charakter:
Podróżuje po świecie od dobrych kilku lat, a jego charakter uległ w tym czasie zmianie, jednak niektóre cechy pozostały bez zmian. Bardzo szybko nauczył się samodzielności, a także stał się pewny siebie i odważny. Nie jest typem samotnika, jednak potrafi sobie poradzić zarówno wtedy, kiedy podróżuje samotnie, jak i wtedy, gdy podróżuje w jakiejś grupie, chociaż... chyba bardziej woli samotne wędrówki. Jest dość małomówny, a tematy dotyczącego jego osoby stara się omijać. Jest cierpliwy i opanowany, a przynajmniej stara się taki być. Nie jest osobą, która może wyglądać na dobrą i przyjazną, dlatego przez wszystkie lata swojego życia miał tylko kilku przyjaciół.

Umiejętności:
Główne:
- Władanie magią żywiołu ognia
- Władanie mieczem i sztyletem
- Walka wręcz
- Wiedza kulturowa
- Znajomość flory i fauny

Poboczne:
- Czytanie i pisanie
- Orientacja w terenie
- Pływanie
- Gotowanie
- Jazda konna
- Wspinaczka
- Znachor
- Sztuka przetrwania
- Potrafi pokonywać naprawdę długie dystanse (piechotą) i nie odczuwać przez to zmęczenia

Ciekawostki na temat postaci:
- Ogień jest jego ulubionym żywiołem z czterech głównych żywiołów
- Jest osobą oburęczną, więc z taką samą sprawnością posługuje się zarówno lewą, jak i prawą ręką,
- Nie lubi o sobie opowiadać
- Jego włosy, prawie zawsze, związane są w kucyk, który nie przeszkadza w wykonywaniu różnorakich czynności

Ekwipunek:
- Miecz i sztylet wykonane ze stali dobrej jakości
- Medalion wyglądający jak skrzyżowane miecze będące w okręgu
- Skórzane rękawice, naramienniki i buty wzmocnione stalowymi wstawkami
- Skórzane spodnie i pas
- Koszula wykonana z materiału
- Lekka, skórzana kurtka
- Torba skórzana, w której trzyma najpotrzebniejsze rzeczy, trochę prowiantu i sakiewkę, w której znajduje się dziesięć srebrnych monet

_________________
Aedd Gynvael- ranga III= Mieszkaniec
Sesje RPG- Poszukiwacz Przygód


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 17 kwi 2015, 23:09 
InSkyrim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 gru 2013, 21:02
Posty: 3416
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Szelma

Wiek: 22

Pochodzenie: Królestwo Canna

Wygląd:
Szelma wygląda na około 24-25 lat, czyli nieco więcej, niż ma w rzeczywistości. Mierzy 1,70 cm. Na niebieskie oczy opadają mu kosmyki ciemnych włosów. Cerę ma raczej bladą; jego znakiem charakterystycznym są nieco spiczaste uszy – nie jakoś przesadnie, ale mimo wszystko spotkał już kilku ludzi, którzy przez ową spiczastość kojarzyli go z demonem. Gdy Szelma dorósł, zapuścił włosy na tyle, by zasłaniały uszy. Jego sylwetkę można określić jako szczupłą, podchodzącą pod chudą.

Charakter:
Nieobliczalny marzyciel – te dwa słowa chyba najlepiej opisują Szelmę. Ma on charakter raczej skomplikowany. Na pierwszy rzut oka wydaje się tak przyjazny i radosny, że niektórzy biorą go za półgłówka; jednak znając go dłużej można zauważyć, iż potrafi w jednej chwili zmienić się z ganiającego motyle chłopaczka w zdeterminowanego wojownika. Innymi słowy, ciągle zmieniają mu się nastroje. Dlatego też niektórzy mają go za dziwaka.
Jest on raczej typem osoby, która woli towarzystwo dźwięków lutni i szumu drzew od przebywania wśród ludzi. Jednak, co ciekawe, lubi tych ostatnich obserwować, i nie ma dla niego nic cenniejszego od ludzkiego zaufania; można na nim polegać.
Interesują go przedstawienia, muzyka, poezja. Ciekawi go różnorodność kultur i odmienność każdego człowieka.

Umiejętności:
• Walka mieczem jednoręcznym i tarczą
• Walka sztyletami
• Jazda konna
• Gra na lutni
• Talent plastyczny
• Czytanie i pisanie

Ekwipunek:
Zbroja: nałokietniki, naramienniki, nakolanniki, nagolenniki; pochwa na miecz; skórzane bezpalcówki, skórzane oficerki, kolczuga w formie tuniki, brązowa peleryna z kapturem
• Koń Marengo (kasztanowaty wałach z białymi koronkami i białą strzałką)
>Czarne siodło i ogłowie
>Granatowy czaprak
>Naczółek z granatowym piórem
• Miecz i tarcza
• Dwa sztylety
• Sakiewka z monetami
• Osełka
• Naszyjnik z orłem

Ciekawostki na temat postaci:
• Jego ulubioną rozrywką jest słuchanie bajarzy przy nocnym ognisku;
• Uwielbia zwierzęta, ale przerażają go małe dzieci;
• Posiada wisiorek w kształcie rozpościerającego skrzydła orła, którego nigdy nie zdejmuje z szyi;
• Świetnie jeździ konno - od dziecka interesuje się końmi, bardzo dba o swojego wierzchowca;
• Nie lubi jeździć na małych koniach, ponieważ uwypukla to jego wzrost.

Historia
Szelma, odkąd pamięta, wychowywał się w świątyni w małym miasteczku leżącym na terenie Królestwa Canna; kapłani prowadzili tam sierociniec, którego wychowanków w odpowiednim czasie posyłali do rycerskiego zakonu. W świątyni panowały bardzo surowe zasady i dyscyplina. Szelma jednak odstawał od reszty chłopców przez swoją artystyczną duszę i życie marzeniami. Nie dogadywał się z rówieśnikami, którzy pragnęli zostać najsławniejszymi rycerzami w królestwie – on chciał żyć w zgodzie z naturą, w pokoju, nie pociągały go wojny ani bitki. Często wymykał się do gwarnego miasta; na początku ciągle obrywał od kapłanów (ci zaczęli nazywać go Szelmą – i tak już zostało), później nauczył się, jak uciekać ze świątyni tak, by się nie zorientowali. Uwielbiał siedzieć w pięknych ogrodach, pogrywając cicho na lutni. W ten sposób spotkał swoją pierwszą miłość, która skończyła się, gdy rodzina młodej damy wraz z nią wyprowadziła się z miasta. Od tej właśnie dziewczyny Szelma otrzymał wisiorek przedstawiający pozłacanego orła.
Chłopak dorastał, czując coraz większą niechęć do kapłanów, rówieśników i rycerzy, których delegacje co jakiś czas przybywały do świątyni, by sprawdzić, jak miewają się przyszli wojownicy. Gdy liczył sobie piętnaście wiosen, uznali go za wystarczająco silnego do rozpoczęcia treningu. Został zabrany do zamku - siedziby zakonu.
Dni mijały mu na żmudnych i wyczerpujących ćwiczeniach. Nigdy nie mieli wolnego, a każdy poranek i wieczór wyglądały tak samo. Żaden z młodzieńców nawet nie myślał o wypadach do pobliskiego miasta czy innych rozrywkach. Pewnego razu, późną nocą, dziewiętnastoletni Szelma przywlókł się do zamku. Jak zwykle ostatni skończył leśny bieg, gdyż właściwie zamiast biec, spacerował, z zachwytem wdychając świeże powietrze i nasłuchując nocnych odgłosów.
Nie zdążył na kolację, ale przynajmniej postawiono przed nim kufel piwa. Zaczął słuchać opowieści grupki siedzącej w drugiej części karczmy. Młodociany rycerz otoczony wianuszkiem rozszerzających oczy z podziwu młokosów, którym daleko było do otrzymania ostróg, żywiołowo rozprawiał na temat pasowania. Gdy zaczął opisywać uśmiercenie małego dziecka jako dowód odwagi i bezwzględności, Szelma zerwał się, wylewając piwo. Tego mu było za wiele. Gdy później myślał o tym, jak opuścił zamek, dziękował niebiosom, że tak okropnie mu się poszczęściło. Był co prawda wprawiony w omijaniu straży dzięki doświadczeniom ze świątyni, ale fakt, że udało mu się przy okazji zwinąć konia, to już naprawdę kwestia szczęścia. Wskoczył na pierwszego lepszego rumaka zajadającego trawę na padoku.
Przez następne lata tułał się po królestwie. Uwiódł kilka bogatych panien i oczarował umiejętnościami muzycznymi oraz plastycznymi paru szlachciców; udało mu się jako tako skompletować zbroję z pieniędzy, które trafiały do jego sakiewki na różne sposoby. Niekoniecznie legalne.
Po trzech latach, gdy znali go już w każdym większym mieście, postanowił wyruszyć w świat. Opuścił Królestwo Canna. Złapał okręt, którego kapitan żądał najniższej ceny za przewóz chłopaka i konia - okazało się później, że statek płynął w stronę wyspy o nazwie Cartagina.
Tak Szelma dostał się do Toredo. Spędziwszy tam tydzień, opuścił hałaśliwe miasto i ruszył dalej.

_________________
„It dawned on him that he'd much rather face a fighting-mad Brocando, or Jornarileesh in a fury, than Bane.”

— Terry Pratchett, The Carpet People


Ostatnio edytowano 20 kwi 2015, 21:41 przez icyvel, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ayika - Karty Postaci
PostNapisane: 19 kwi 2015, 14:40 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
1. Imię: Vendra
2. Wiek: około 21 lat (nie wie dokładnie – wyjaśnienie w historii)
3. Pochodzenie: las

4. Wygląd:
Spoiler:

Vendra jest zwierzęcym animagiem. Oznacza to ni mniej ni więcej, że ma dwie postacie.
W formie lisa Vendra jest dość dużym (zwłaszcza jak na samicę) osobnikiem o długości około metra i wysokości w barkach 50 cm. Ma srebrzysto-czarne futro, czarne uszy i ogon oraz brązowe oczy (ich kolor pozostaje bez zmian po przemianie).
Spoiler:

Jako człowiek dziewczyna wyróżnia się białymi włosami, co przy braku innych cech albinotycznych potrafi sprawić trochę dziwaczne wrażenie. Jest szczupła i średniego wzrostu (166 cm). Wysportowana sylwetka i szybkie ruchy nadają jej wyrazu drapieżności.

5. Historia:

Vendra urodziła się jako lis, nieco inny od swojego rodzeństwa, bo srebrny. Powoli zdawała sobie sprawę z tego, że jej inność polega nie tylko na barwie futra. Ciekawili ją ludzie, których tropy znajdowała w lesie i których śledziła aż na granice zamieszkałych terenów. Jednak dopiero wypadek sprawił, iż odkryła swoją podwójną naturę animaga.

Znała zapach ludzi. Jej rodzina zawsze unikała ich świeżych śladów. Vendra wiedziała, że oznaczają niebezpieczeństwo. Wielokrotnie z daleka widywali już zbieraczy i drwali, a każdy lis uciekał zauważywszy człowieka z łukiem i smukłymi strzałami w kołczanie. Ciche lotki niosły śmierć. Pół roku wcześniej zginął tak Har, największy z miotu, najodważniejszy. Vendra jeszcze teraz czuła smutek gdy kładła się na puste miejsce brata w norze, choć reszta rodzeństwa zdawała się dawno nim zapomnieć.
A tym razem wyczuła w powietrzu ostrzejszą woń ludzkiej krwi. Dziwne, nieznane wcześniej uczucie zatrzymało ją w miejscu. Zignorowała ostrzegawcze szczeknięcie matki i truchtem ruszyła w przeciwnym kierunku. Tam gdzie był człowiek. Wiedziała, że to samica.
Kiedy się obejrzała, lisów już nie było na polanie. Vendra zwolniła. Coś równie mocno ciągnęło ją do przodu jak i nakazywało ucieczkę. Ostatnie metry przebyła niemal przyklejona do ziemi. Pełznąc.
Pod drzewem leżał nieruchomy czarny kształt. Lisica obserwowała z krzaków, bo tu już wyraźnie dawało się wyczuć także woń drugiego człowieka. On chyba jednak odszedł. Może ludzie walczyli? Ostrożnie wyjrzała i podeszła węsząc tropy. Nie. Odszedł już jakiś czas temu, w kierunku skały, od której lisia rodzina trzymała się zawsze z daleka. Vendra teraz jednak nie mogła opanować ciekawości. Wreszcie rozgarnęła nosem chustę na twarzy leżącej dziewczyny i obwąchała sączącą się z jej skroni krew. Nieprzytomna ludzka samica byłaby łatwą zdobyczą, ale Vendra nawet tak nie pomyślała. Odruchowo polizała ranę, jak czynili to wśród rodzeństwa, gdy któreś zostało draśnięte w miejscu niedostępnym dla siebie samego. Dziewczyna jęknęła.
Vendra nagle przypomniała sobie wszystkie obawy i odskoczyła.
Broń. Oni mają broń. – pomyślała. Złapała leżący obok człowieka łuk. Cofnęła się na granicę zarośli, ale nadal patrzyła. Dziewczyna pod drzewem ocknęła się i, oszołomiona jeszcze, usiadła.
A potem zobaczyła wpatrującego się w nią dużego, srebrnego lisa, który trzymał w zębach jej łuk. Zamrugała zdziwiona.
- Ty jesteś...
Vendra podskoczyła upuszczając broń i uciekła. Gnała przed siebie nie szukając nawet drogi do bezpiecznej nory. Nie zrozumiała ludzkich słów, ale zrozumiała intencje, wyraz twarzy tamtej dziewczyny, ton głosu.
Nie jestem taka jak inne lisy. Nie jestem. Nie wiem kim jestem. Chciałabym być taka jak ona...


Przemiana nastąpiła intuicyjnie i... boleśnie. Lisica skowyczała, nie wiedząc, co się dzieje. Potworny ból rozciąganych tkanek omal nie pozbawił lisicy przytomności, a jednak kiedy podniosła się z trawy, popatrzyła na świat inaczej. Z wysoka. Potem długo i starannie oglądała i lizała swoje nowe kończyny. Ludzkimi rękami chwytała gałązki i ciskała je przed siebie. Wymachiwała kijem. Biegała i przewracała się, dziwiąc temu jak dwunogi potrafią w ogóle sprawnie walczyć. A jednak wiedziała, że to coś więcej pozwala im... jej... czuć się panami natury.

Odtąd Vendra śmielej zapuszczała się w pobliże skały, gdzie schodziły się ludzkie tropy. Szukała dziewczyny, którą spotkała pod drzewem. Może czuła, że i oni będą szukać jej. A daleko w mateczniku ćwiczyła przemianę. Za drugim razem zwlekała długo, bała się. Następne jednak coraz bardziej kontrolowała, aż nauczyła się nie zwracać uwagi na ból. Jej ciało też przywykło i z czasem przemiany stały się tak naturalne jak bieg lub polowanie.

Kiedy wreszcie Vendra znów natrafiła na trop tych samych dwojga osób wysłanych na patrol, wyszła przed nich na ścieżkę. Od pierwszego spotkania minęły już blisko dwa miesiące. Gotowa do ucieczki ale też zdeterminowana Lisica czekała. A oni nie sięgnęli po broń. Nie rozumiała jeszcze słów, które wypowiadali, jednak czuła, że nie zaatakują. Przemieniła się i unosząc ręce w geście podpatrzonym u wieśniaków chrapliwie wymamrotała powitanie. Mężczyzna roześmiał się, dziewczyna, ta sama co wtedy pod drzewem, wyciągnęła jednak do Vendry rękę, a potem sprezentowała jej płaszcz.
Zabrali ją do kryjówki. Od tego czasu domem Vendry stała się jaskinia, a stadem i rodziną Grupa Mgły. Magowie i wojownicy. Renegaci. Dla Lisicy bracia i siostry.

To tam nauczyła się walczyć mieczem i sztyletem. Nauczyła się wspinać po drzewach lepiej niż Enari, dziewczyna którą Vendra po raz pierwszy spotkała w lesie. Jimi, czarodziejka i medyczka pokazywała jej zioła, a z Herygiem długimi godzinami Lisica uczyła się ludzkiego języka. Od niego też w końcu dowiedziała się, że kiedy jeszcze jako zwierzę tropiła z ciekawości ich ślady, oni także niepostrzeżenie śledzili ją. Dowiedziała się też, jak bardzo ogół ludzi nie ufa animagom. Jej natura mogła stać się dla niej łatwo wyrokiem śmierci, gdyby spotkała przedstawicieli sekt lub straży, a nie renegatów.
Później nadeszły polowania. Vendra nigdy nie potrafiła inaczej myśleć o łupieżczych wyprawach, jak właśnie „polowanie”. Jej stado z jakiegoś powodu odbierało błyszczące monety strażnikom i kupcom z Toredo, a część dóbr rozdawało biedakom z wiosek. Vendra nie wnikała w przyczyny. Wystarczyło, że cel znał Jack, przywódca. Charyzmy mu nie brakowało a Vendrze jak najbardziej wystarczały słowa lidera. Z czasem stała się jednym z najlepszych zwiadowców dzięki swym wyczulonym lisim zmysłom oraz instynktowi. Wraz ze zrozumieniem ludzkiej mowy poznawała też coraz bardziej ludzkie motywy i naturę. Obserwowała swoich towarzyszy oraz obcych. Zrozumiała podstawy ekonomii i wartość pieniądza, zarozumiała także, że Grupa Mgły nie jest zwykłą zbójecką bandą. Jednak to miało już drugorzędne znaczenie, należała już bowiem do „stada” i z renegacką grupą związały ją więzi instynktu, silniejsze niż wspólnota celu lub interesów.

6. Charakter:
Pomimo kilku lat spędzonych z ludźmi Vendra nadal jest nieco dzika i przede wszystkim nie posiada ludzkiej moralności. Urodziła się jako zwierzę, które nie filozofuje nad dobrem i złem, a pewne kwestie i pojęcia nadal są jej obce. Przy całkowicie ludzkiej inteligencji bywa to niebezpiecznym połączeniem. Vendra bowiem nie zastanawia się wiele nad słusznością sprawy. Dla niej wszystko jest prostsze. Walka, ucieczka, zabójstwo... Kwestia instynktu dziecka lasu. Jest lojalna wobec swojego „stada” i mocno odczuwa potrzebę stałej więzi ze współplemieńcami, więc tym bardziej związała się z ludzkimi towarzyszami. Dlatego będzie zawzięcie bronić rannych lub słabszych ze swojej grupy. Dlatego też bezlitośnie zabije każdego, kto jej „rodzinie” zagrozi. W sytuacjach niezrozumiałych, a pozbawionych zagrożenia woli jednak wycofać się i obserwować z ukrycia, nierzadko powracając instynktownie do formy zwierzęcia.
Rzeczy obrzydliwe dla ludzi z punktu widzenia kultury nie zrobią na Vendrze żadnego wrażenia. Jako lis jest zdolna wytarzać się w nieczystościach albo rozszarpać padlinę, by ukryć swój własny zapach. Jako człowiek nie wzdrygnie się nawet wchodząc między robactwo, w ściek, czy do grobu. Jako lis przyparta do muru potrafi wpaść w dziki szał. Jako człowiek nauczyła się, że dzikością i okrucieństwem można innych zastraszyć. A przecież wyrzutów sumienia nie posiada. Jednak dla swoich będzie zawsze opiekuńcza i dość łagodna.
Być może z czasem Vendra zapomni swoje zwierzęce odruchy stając się coraz bardziej człowiekiem, Tylko, czy to do końca dobrze? Nie wiadomo.

7. Umiejętności:

Gatunkowa
- zmiana kształtu
Lisie (główne)
- wyostrzone zmysły (Lisy posiadają zdolność widzenia stereoskopowego, jednak ich wzrok reaguje głównie na ruch. Lisy mają bardzo dobry słuch, mogą usłyszeć odpoczywającego cietrzewia z odległości 600 kroków, latającą wronę z odległości 1/4-1/2 km i pisk myszy z odległości 100 m. Są w stanie zlokalizować dźwięki co do jednego stopnia w zakresie 700-3000 Hz, w wyższych częstotliwościach słabiej. Ich zmysł powonienia jest dobry, lecz słabszy od węchu innych psów.)
- tropienie
- wyczucie emocji (wyczulenie na gesty, zapach, wyczucie np. strachu, nieszczerości)
Ludzkie (główne)
- tropienie
- skradanie
- walka dwiema broniami (miecz + sztylet)
- walka wręcz
Ludzkie (poboczne)
- wyczucie emocji (słabsze niż w formie zwierzęcia)
- zielarstwo (w znajdowaniu ziół, a także ocenie chorób pomagają jej zwierzęce zmysły)
- wspinaczka

8. Ciekawostki:
- lubi spać. Śpi więcej niż przeciętny człowiek, ale jest w stanie też przeczuwać całą noc. Woli działać nocą niż dniem.
- nigdy nie poluje na lisy
- nawet w ludzkiej formie potrafi zjeść coś dziwnego (np. złapanego gdzieś pasikonika, lub surowe mięso)
- chociaż potrafi świetnie wyczuć nieszczerość rozmówcy (instynktownie zwraca uwagę na gesty) to sama kiepsko kłamie. Zdaje sobie z tego sprawę, więc zmuszona do kłamstwa raczej przemilczy niż będzie się starała oszukiwać.
- jest minimalistką – nie potrzeba jej wiele do szczęścia i nie przywiązuje wagi do bogactwa, chociaż zna wartość pieniądza dla innych ludzi
- lubi kolor czerwony, cichą muzykę, słodkie bułki i jagody-czernice
- nie pije alkoholu
- nie nosi rękawic i nakrycia głowy, nie lubi
- bardzo słabo czyta i pisze (naprawdę marnie, ledwo skleca litery, a pisanie wykraczające poza podpis swoim imieniem to dla niej koszmar)
- niewielki czekan, który nosi Vendra, ma rękojeść owiniętą mocno ponadgryzanym rzemieniem

9. Ekwipunek:
- ubrania: dwie pary wytrzymałych spodni, jedna spódnica, kilka koszul, kilka zmian bielizny, kamizelka z jeleniej skóry wyprawionej na zamsz, wygodne, mocno już znoszone buty, płaszcz.
- pas z przytroczonymi pochwami na broń i sakwą.
- krótki miecz o cienkim, ale sztywnym ostrzu
- sztylet
- mały czekan
- kilka irchowych mieszków z ziołami, jeden z monetami
- kawałek lnianego płótna
- krzesiwo i hubka
- podręczny nóż
- kilka rzemieni
- manierka na wodę

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 7 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules