Wczytywanie
Teraz jest 14 maja 2021, 13:04


Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 15   [ Posty: 144 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 12:37 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 cze 2011, 21:42
Posty: 286
paulasaf napisał(a):
Masz rację, REDzi zrobili krzywdę Radowidowi, ewoluując mu charakter w taki sposób. Ale powiem Ci szczerze, że ja go już w W2 nie lubiłam.


Ja uważam że REDzi największą krzywdę zrobili Geraltowi. I to wcale nie tym że pozbawili go pamięci ;)
We wszystkich częściach Geralt siedzi po uszy w polityce. U Sapkowskiego co prawda też mieszał się do polityki, ale jakby mimochodem. Ludzi co prawda zabijał, ale nigdy dla nagrody. Jeden raz kiedy wmieszał się w sprawy międzyludzkie zyskał przydomek rzeźnika z Blawiken. W Sadze brał udział w bitwie , ale w zasadzie tylko dlatego że chciał przeżyć. Bitwa się napatoczyła na niego po drodze. A co robi w serii gier? Zabija więcej ludzi niż potworów. Pal licho W1, tam są tylko wewnętrzne sprawy Temerii. Ale W2 to moim zdaniem nieporozumienie. Oczywiście tylko biorąc pod uwagę fabułę i jej związek z Geraltem, bo sama gra jest świetna. Mieszanie się non-stop do polityki przez Geralta? No bez takich. Prosty wiedźmin Geralt to za mały pionek żeby aż tak namieszać w "historii świata" jak w grach. Zwłaszcza że ma na politykę uczulenie, jest zbyt naiwny i prostoduszny.
Nie podoba mi się też pomysł że w W3 są tylko dwie liczące się siły Cesarstwo i Redania. W Sadze czarni dostali zbyt mocny wpier...l po którym nie powinni być tak szybko zdolni do ataku na północ, nawet mimo braku kilku przywódców. W ogóle szkoda że nie ma ciągłości między zdarzeniami z poszczególnych części Wiedźmina.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 15:09 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2013, 18:09
Posty: 59
Cytuj:
Jak sobie kupię wieśka to na komputer. Także niestety będę grać bez żadnych zapisów. Najwyżej zrobię sobie symulację (czytałam, że się da, choc nie wiem na jakiej zasadzie to działa), a poza tym, w grze i tak pytają o co ważniejsze nasze decyzje z poprzedniej części.

Taka opcja jest dostępna chyba tylko na konsolach. U mnie na PC bez importu save'a w ogóle się nie pojawiła, więc nie wiem co jest grane. Ktoś inny jeszcze miał buga, że mimo importu stanu z ocalałym Letho, nie napotkał go w grze.
Cytuj:
W sumie to wkurza mnie strasznie moment, gdy Emhyr już chce dać Geraltowi wojsko do pomocy w walce z Gonem, a ten jak głupi odmawia bo mu się generał nie podoba.

Gerwant odmówił, bo istniało ryzyko, że żołnierze dostaną polecenie przyprowadzić Cirillę prosto do Emhyra, co byłoby nieco problematyczne i znając grę skończyłoby się na rzezi czarnych. Chociaż to trochę mało.
Jeszcze mądrzej byłoby popłynąć z ekipą na Kaer Trolde, wszak Crach oferował swoją serdeczną pomoc.

Natomiast decyzja cesarza jest zupełnie niezrozumiała - córka narażona na atak Gonu i nie wspomoże jej inaczej niż na swoich warunkach... Jednak nie zgodzę się z dalszą częścią - pięknem oblężenia Kaer Morhen było to, że obrońców było tak mało i musieli stawić czoła całym oddziałom, ale nie były to przypadkowe postacie, a przyjaciele Geralta.
To uczucie przytłoczenia i świadomości, że każda potencjalna śmierć będzie bolesna, a także ciągła współpraca i planowanie taktyczne - i tak dostaliśmy najlepszą imho akcję w całej grze. Wprowadzenie do tego regularnej armii zepsułoby klimat.

( Przy okazji zabrakło mi sceny, którą sobie wyobraziłem po trailerze z wiedźminami "once we were many, now we are few...". Zebrana ekipa: Geralt, Vesemir, Eskel, Lambert, Letho wykonujący razem ostateczne zlecenie na potwory... na Dziki Gon. Takie uwieńczenie roboty wiedźminów. Wystarczyłoby wpleść gdzieś jakąś misję, w której powyżsi kozacy zrobiliby wjazd na, powiedzmy, tymczasowe miejsce pobytu upiornych jeźdźców.)

Cytuj:
Ale bardzo możliwe, że też czarodzieje nie mają łatwo w tym przypadku bo Dijkstra też jest trochę uprzedzony do nich, też za sprawą Filippy.

Do Triss miał serdeczne usposobienie, oglądał ucieczkę magów z Novigradu. Nie był uprzedzony, to rozsądny człowiek.
Cytuj:
A właśnie - skoro nie umie to czy nadaje się na władcę Redanii (czytaj: całej Północy)? Do rządzenia trzeba mieć jakiś zmysł taktyczny, myśleć... no trochę jak w szachach ale z przełożeniem tego na pole bitwy. Zmysł polityczny i logiczny. Dijkstra nadaje się na szpiega, na intryganta - ale na nic więcej nie. Biada Północy pod jego rządami.

Przecież mówiłem o walce bronią białą. To nie Skellige, gdzie tylko król-wojownik jest szanowany. Kto jak kto, ale Dijkstra myśleć potrafił (dialogi z nim w grze należą do najinteligentniejszych w grze), uczyniłby z Redanii kraj silny ekonomicznie, a to podstawa.

Cytuj:
Chodziło mi o to, że w przypadku gdy nic w tym kierunku nie robimy to powinno być w miarę neutralne zakończenie konfliktu. Nie podoba mi się, że gdy powstrzymujemy się od pomocy to gra wybiera za nas wygranego. Wkurzające jest to, że gdy chcesz coś w wojnie zrobić to wygrywa Nilfgaard, a gdy się nie mieszasz to wygrywa Redania. Chyba coś w tym jest, że niektórzy gracze, w tym ja, lubię mieć kontrolę nad wydarzeniami w grze, szczególnie, że to rpg.

To jest piękne w tej grze, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Wolę dojrzałą opowieść, w której ma się ograniczony wpływ na przebieg wydarzeń, niż kontrolę nad wszystkim, żeby było miło. Geralt nie powinien być projektantem mapy królestw północy, dość że mamy wpływ na wybory na Skellige.

Cytuj:
Może zrobią DLC, i byłaby okazja do wprowadzenia postaci Iorwetha. Tylko z drugiej strony... jeśli tak się stanie, to trochę nie fair wobec graczy, bo miłośnicy wiewióra dostaną z nim DLC a miłośnicy Vernona mieli go tylko w grze.

Przesadzasz. Chyba AŻ w grze - aby dostać Iorwetha konieczna byłaby ponowna inwestycja, a Roche już jest. Pomysł dobry, byleby nie była to jakaś znaczna rola - ot, poboczna misja i trochę dialogów.

Cytuj:
Ale czemu do ciężkiej cholery ludzie i nieludzie, w ogóle królestwa, mają cierpieć nawet po wojnie?? Bo się młodziakowi oszalało?

Nikt tu nie broni Radowida, ani tym bardziej popiera. Zwyczajnie przyczyny jego szaleństwa są zrozumiałe, co nie umniejsza jego zbrodni.

Cytuj:
A słuchałeś dokładnie co mówią ludzie z którymi rozmawiasz? Jest w grze powiedziane, że w Nilfgaardzie jest uznawane za wręcz pożądane by zmienił się władca, i by była to Ciri.

Tym bardziej nadziwić się nie mogę. Prawda o Ciri była niedostępna, poza nielicznymi wyjątkami typu Morvran. Albo cesarz wyjawił prawdę o fałszywej Ciri, opcjonalnie ją otruł albo sama zmarła, i się na niego wkurzyli, więc postanowił ściągnąć prawdziwą. Tylko czemu możni chcieliby jej na tronie? I czemu mieliby ufać, że tym razem nie leci z nimi w kulki jak ostatnio?

Cytuj:
Jeśli Emhyr posadziłby ją na tronie to daliby mu wreszcie spokój, i nikt go nie zabija, a gdy sam dalej rządzi to w końcu Nilfgardczycy pozbywają się cesarza.

Nonsensowne rozwiązanie. Rozumiem gdyby ta opozycja miała silnego kandydata i chciała przeforsować jego. Pomogłoby dopowiedzenie w grze, że cesarska córka wyjdzie za ich człowieka, który będzie sprawować realną władzę. Ciągłość rodu zachowana. Tylko wówczas oddając Cirillę tatusiowi decydowalibyśmy się na jej małżeństwo polityczne i prawie nikt by tej opcji nie wybrał. W sumie Morvran coś takiego w pewnym momencie sugeruje, ale w mało znaczący sposób.

Cytuj:
Ja Ci powiem, że myślałam, że on będzie zdradziecką, nieprzyjemną żmiją udającą sympatię do Geralta po czym będziemy z nim walczyć.

I tak za dużo tej walki ze znaczącymi postaciami. Bezsensownie wplecione opcje walki z Dijkstrą i Keirą stanowczo wystarczą.

Cytuj:
A zaskoczyłam się, dosyć pozytywnie, bo okazał się on całkiem przyjemnym człowiekiem. Nie knuje ani nie życzy naszemu wiedźminowi źle.

Powiem tak: dystyngowany dyplomata. Taki jest uprzejmy, nie unosi się negatywnymi emocjami, ale musi skrywać swoje prawdziwe myśli i jest przede wszystkim politykiem.
Pewnie ta moja niechęć wynika z jego fizjonomii i specyficznego głosu. No i jako gracz wcielający się w rzeczywistego tatusia Ciri wolałbym trzymać ją z dala od brudów polityki, czy tam podejrzanych typów ;)

Cytuj:
Co do Dijkstry na tronie, to nie wypaliłoby na dłuższą metę, bo nie ma pochodzenia odpowiedniego.

To już zależy od tego jak zostałby odebrany jako władca przez lokalną szlachtę. Redania strukturami społecznymi przypomina Polskę szlachecką: wyróżnia się znaczącym odsetkiem szlachty, która niezależnie od posiadanych dóbr posiada równe prawa, a chłopi mają przesrane. Szlachta faktycznie mogłaby sprawiać kłopoty Zygmuntowi.
Przy okazji znalazłem mapki jak wygląda świat przy wygranej Radka, Zygmunta i Emila - zakładka o Wiedźminie 3 :
http://wiedzmin.wikia.com/wiki/Redania
Wychodzi na to, że najlepszym wyjściem jest Dijkstra - brak zamordyzmu, budowanie silnej gospodarki, największe swobody dla Temerii, Kaedwen, Aedirn.

Cytuj:
Odnośnie Henselta, u mnie było powiedziane, że zginął podczas najazdu Redanii na Kaedwen.

Widocznie ten npcek mnie zmylił.

Cytuj:
Ja uważam że REDzi największą krzywdę zrobili Geraltowi.

Stracił pamięć, więc musiał na nowo nabrać niechęci do tej polityki ;p Poza tym rygoryzm kanoniczny strasznie blokowałby twórcom możliwości fabularne. Ja wolę mieć akcję na wysokim szczeblu (w granicach rozsądku) niż tylko latać od wsi do wsi i brać zlecenia na potwory.

Cytuj:
W Sadze czarni dostali zbyt mocny wpier...l po którym nie powinni być tak szybko zdolni do ataku na północ, nawet mimo braku kilku przywódców.

Minęło 5 lat od tamtych wydarzeń do powrotu Gerwalda.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 18:51 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Cytuj:
Gerwant odmówił, bo istniało ryzyko, że żołnierze dostaną polecenie przyprowadzić Cirillę prosto do Emhyra, co byłoby nieco problematyczne i znając grę skończyłoby się na rzezi czarnych. Chociaż to trochę mało.
Jeszcze mądrzej byłoby popłynąć z ekipą na Kaer Trolde, wszak Crach oferował swoją serdeczną pomoc.

No tak... ale też trochę bez sensu. Jakby chcieli ją zabrać to trudno, zrobiłoby się małą rzeź i koniec. Chociaż... nie jestem pewna czy Geralt obawiał się zabrania Ciri. On chciał pomocy od cesarza, ale nie chciał nilfgaardzkiego generała. Sam chciał dowodzić oddziałem, albo oddać dowództwo komuś zaufanemu. Przynajmniej ja tak to rozumiem. I w sumie zrozumiałe, choć bez przesady, przecież jakby czarni próbowali coś odwalić to trzeba było by im się przeciwstawić i już. No ale już trudno. Geralt podjął decyzję i nic z tym nie można zrobić. Może to i lepiej.

Cytuj:
Natomiast decyzja cesarza jest zupełnie niezrozumiała - córka narażona na atak Gonu i nie wspomoże jej inaczej niż na swoich warunkach...

Oboje panowie byli uparci, na żaden kompromis nawet nie myśleli pójść. Szkoda.

Cytuj:
Jednak nie zgodzę się z dalszą częścią - pięknem oblężenia Kaer Morhen było to, że obrońców było tak mało i musieli stawić czoła całym oddziałom, ale nie były to przypadkowe postacie, a przyjaciele Geralta.
To uczucie przytłoczenia i świadomości, że każda potencjalna śmierć będzie bolesna, a także ciągła współpraca i planowanie taktyczne - i tak dostaliśmy najlepszą imho akcję w całej grze. Wprowadzenie do tego regularnej armii zepsułoby klimat.

Każdy gracz jest inny i odpowiada mu co innego. Ja bym chciała większą ilość ludzi, powiem szczerze, że jak zobaczyłam jaka mała garstka ludzi zamierza nam pomóc w Kaer Morhen to aż się zdziwiłam i zaczęłam się zastanawiać, czy to gracz nie sprowadził większych posiłków, czy to tak ma być. No ale ok, w samym siedliszczu nie musiało być ich dużo, ale ogólnie w grze brakuje scen bitwy. Choćby na końcu, gdy jest pokazywane kto wygrywa.

Cytuj:
Kto jak kto, ale Dijkstra myśleć potrafił (dialogi z nim w grze należą do najinteligentniejszych w grze),

Prawda. Jest inteligentny i ja go lubię itd. Ale nie wiem czy to starczy na takie stanowisko jakie ma zamiar zająć. No ale powiedzmy, że tak, na pewno bardziej się nadaje niż Radek.

Cytuj:
To jest piękne w tej grze, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Wolę dojrzałą opowieść, w której ma się ograniczony wpływ na przebieg wydarzeń, niż kontrolę nad wszystkim, żeby było miło. Geralt nie powinien być projektantem mapy królestw północy, dość że mamy wpływ na wybory na Skellige.

Co kto woli. Ja bym chciała mieć większy wpływ, a przynajmniej by gra nie robiła nic za mnie.

Z Iorwethem to masz w sumie rację, ale i tak niedosyt pozostaje - to wiewiór dostaje własne DLC, czyli kilka godzin zabawy, własną małą historię, a Roche co? Jest oryginalnie w grze, zgoda, nie trzeba było płacić za jego pojawienie się też zgoda. Ale według mnie REDzi powinni byli potraktować obie te postaci tak samo. Albo obie w grze, albo obie w DLC.

Cytuj:
Tym bardziej nadziwić się nie mogę. Prawda o Ciri była niedostępna, poza nielicznymi wyjątkami typu Morvran. Albo cesarz wyjawił prawdę o fałszywej Ciri, opcjonalnie ją otruł albo sama zmarła, i się na niego wkurzyli, więc postanowił ściągnąć prawdziwą. Tylko czemu możni chcieliby jej na tronie? I czemu mieliby ufać, że tym razem nie leci z nimi w kulki jak ostatnio?

No ciekawe jakie były motywy cesarza. Czemu nagle tak chciał jej na tronie. I czemu inni tak jej oczekiwali skoro wiedzieli jaka jest? A może dlatego, że wiedzieli, że tylko jej Emhyr ustąpi tronu.

Cytuj:
Nonsensowne rozwiązanie.

No ale takie wymyślili REDzi.

Cytuj:
Powiem tak: dystyngowany dyplomata. Taki jest uprzejmy, nie unosi się negatywnymi emocjami, ale musi skrywać swoje prawdziwe myśli i jest przede wszystkim politykiem.

Też racja.

Cytuj:
Pewnie ta moja niechęć wynika z jego fizjonomii i specyficznego głosu.

Głos jak głos, bardziej specyficzny sposób w jaki mówi może sugerować, że jest coś nie tak. Podobnie w angielskiej wersji. Niemniej jednak to jest przykład, ze nie zawsze dobrze jest oceniać po powierzchniowości, że czasem warto poznać kogoś lepiej by prawidłowo ocenić. No chyba, że się mylę w jego przypadku.

Cytuj:
No i jako gracz wcielający się w rzeczywistego tatusia Ciri wolałbym trzymać ją z dala od brudów polityki, czy tam podejrzanych typów ;)

Ciri sama się od takich trzyma, więc spokojnie ;)

Dzięki za link z mapkami, są super. Doszłam w sumie do wniosku, że zakończenie ze zwycięską Redanią pod wodzą Dijkstry to najlepsze wyjście. Niestety ceną jest życie Ves, Talara i Vernona, a to dla mnie za dużo ;p Więc pozostanę przy Nilfgaardzie, ostatecznie... ostatecznie też nie jest źle.

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 21:38 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Vendetta napisał(a):

Cytuj:
Co do Dijkstry na tronie, to nie wypaliłoby na dłuższą metę, bo nie ma pochodzenia odpowiedniego.

To już zależy od tego jak zostałby odebrany jako władca przez lokalną szlachtę. Redania strukturami społecznymi przypomina Polskę szlachecką: wyróżnia się znaczącym odsetkiem szlachty, która niezależnie od posiadanych dóbr posiada równe prawa, a chłopi mają przesrane. Szlachta faktycznie mogłaby sprawiać kłopoty Zygmuntowi.


Argumenty masz, ale w tym świecie to nierealne. Chyba wszyscy Nordlingowie byli ze sobą spokrewnieni i na pewno, nawet po śmierci Henselta, Demawenda, Stennisa i Foltesta wciąż są ich krewni, którzy mają prawo do tronu i poparcie szlachty. Po prostu tak się zawsze krzyżowali i wydawali wzajemnie za siebie, że ich władza była niepodważalna, a sieć wzajemnych sojuszy rozbudowana. Nie zaakceptowali by na stronie kogoś takiego jak Dijkstra. Trzymam się swojego zdania - na dłuższą metę to nie ma prawa wypalić. Królewskie rody się odbudują i Dijkstra dostanie po tyłku w końcu tracąc władzę.

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 23:07 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
Może i by tak było, gdyby nie to, że Sigi sam ma pokaźną liste sojuszników, a także haków na wszystkich ludzi którzy coś znacza, w końcu był nadszpigiem

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 17 cze 2015, 23:44 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2013, 18:09
Posty: 59
Cytuj:
On chciał pomocy od cesarza, ale nie chciał nilfgaardzkiego generała. Sam chciał dowodzić oddziałem, albo oddać dowództwo komuś zaufanemu.

W bitwie nie było jednego dowódcy - wszyscy mieli określone zadania. Słuszniej byłoby rzec, że Geralt chciał aby walką NIE dowodził jakiś Nilfgaardczyk. Po pierwsze, bo się taki na walce z Gonem, ich ogarami i teleportami gówno może znać, po drugie - byłoby to uciążliwe. Tak czy inaczej Redzi rozwiązali to kosztem postaci Emila i Gerarda.
Cytuj:
Oboje panowie byli uparci, na żaden kompromis nawet nie myśleli pójść.

Trochę jak z biblijnym salomonowym wyrokiem, tylko zamiast matek mamy dwóch tatusiów. Który zdecyduje się ustąpić pierwszy, ten jest lepszym ojcem (albo gorszym negocjatorem). W grę wchodziło życie córki vs ich osobiste kaprysy.
Cytuj:
No ale ok, w samym siedliszczu nie musiało być ich dużo, ale ogólnie w grze brakuje scen bitwy. Choćby na końcu, gdy jest pokazywane kto wygrywa.

O taak, też czuję ten niedostatek jakiejś walnej sceny bitwy z Gonem na sam koniec. W atmosferze pośpiechu zabrakło na to czasu.
Cytuj:
Ja bym chciała mieć większy wpływ, a przynajmniej by gra nie robiła nic za mnie.

Może stworzą kiedyś grę, gdzie będzie można wcielić się w Boga nadzorującego swoje średnio udane dzieło ;]
Cytuj:
Z Iorwethem to masz w sumie rację, ale i tak niedosyt pozostaje - to wiewiór dostaje własne DLC, czyli kilka godzin zabawy, własną małą historię, a Roche co?

Mówisz jakby to była potwierdzona informacja, coś mnie ominęło?
Cytuj:
Albo obie w grze, albo obie w DLC.

Niezwykła chęć zrównywania szans. Chociaż tutaj ma to sensowne przełożenie. Mi wystarczyłoby, że dadzą Sakię i Iorwetha jako postacie poboczne.
Cytuj:
No ale takie wymyślili REDzi.

Staram się konstruktywnie skrytykować, bo mam ich za profesjonalistów, którzy powinni dbać o takie dość istotne szczegóły.

A Morvrana Voorhisa chętnie poznałbym lepiej. Dialogów z ciekawymi postaciami nigdy dość w Wieśku (w dodatku z perspektywą, że rozmawiamy z przyszłym najpotężniejszym człowiekiem świata).

Cytuj:
Niestety ceną jest życie Ves, Talara i Vernona, a to dla mnie za dużo ;p

No widzisz, wolałaś poświęcić szczęście rodzinne Ciri i Geralta w zamian za "większe dobro", lepszy w potencjale obraz świata. Tutaj sytuacja jest podobna. Los Temerii, z którą się utożsamiasz, taki sam, albo i lepszy, gdyż bycie lennikiem swojskiej i na ogół przyjaznej Redanii to lepszy los niż zwierzchnictwo z dawna znienawidzonego cesarstwa. Aedirn wolne, Keadwen nie pochłonięte, lecz lenno.
Może następnym razem nie poproszę o pomoc Roche'a. Ciężko mi będzie na sercu, ale on by to najlepiej zrozumiał - jego śmierć w zamian za lepszy los Temerii i Północy.

Cytuj:
Argumenty masz, ale w tym świecie to nierealne.

Nie wątpię, że rody królewskie i szlacheckie będą chciały odzyskać władzę.
Dijkstra może mianować odpowiednich ludzi błękitnej krwi na ważnych stanowiskach w Temerii i Kaedwen czym zyska ich poparcie. Na swoim podwórku jest doświadczony, poradzi sobie. Ma doświadczenie z zamachami, skrywaniem się, kontakty z podziemiem. Nie da się zamordować.
Nie można zapominać najważniejszej rzeczy - Sigismund Zwycięzca Nilfgaardu stanie się żywą legendą, wręcz świętym w oczach większości ludzi na Północy - "w pojedynkę" pokonał Nilfgaard, kiedy wszyscy myśleli, że już nic go nie powstrzyma. Mniej istotne, że wykorzystał okazję, historię piszą zwycięzcy. Legendy mają wielką moc.
Oprócz tego może liczyć na dozgonną wdzięczność czarodziejów dzięki zabiciu ich wroga nr 1, Radowida. I odparcie Nilfgaardu również, jako że pod sztandarem złotego słońca byliby trzymani na dość krótkiej smyczy.
Wdzięczność inteligencji po ponownym otwarciu Akademii Oxenfurckiej, oraz szkoły czarodziejek na Thanedd, a także Akademii w Ban Ard (która, jak mniemam, również została rozwiązana po wejściu Radka na te tereny).
Jeśli odpowiednio to rozegra, inne rasy również nabiorą do niego estemy przez dysonans wywołany Srogim i jego odchyłami.
Jeszcze jedna rzecz: najlepszym sposobem utrzymania dobrych nastrojów społecznych jest zadbanie o sprawnie funkcjonującą gospodarkę i poziom życia obywateli, a to pierwszy postulat Zygmunta.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 18 cze 2015, 00:03 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 21 maja 2015, 15:40
Posty: 84
Vendetta napisał(a):
Los Temerii, z którą się utożsamiasz, taki sam, albo i lepszy, gdyż bycie lennikiem swojskiej i na ogół przyjaznej Redanii to lepszy los niż zwierzchnictwo z dawna znienawidzonego cesarstwa. Aedirn wolne, Keadwen nie pochłonięte, lecz lenno.

Skąd taka informacja? Jeżeli się nie mylę w zakończeniu nie było o tym mowy, a sam Sigi mówił o "zjednoczonej Północy", co mi bardziej kojarzy się z aneksją reszty wielkiej czwórki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 18 cze 2015, 00:35 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
@ Vendetta

Postulat? Wiesz, jak politycy traktują swoje wyborcze postulaty i obietnice, prawda? ;)

Heh, nie przekonamy się wzajemnie. Obaj mamy argumenty na poparcie swoich tez, a jedynym rozstrzygnięciem byłoby rozstrzygniecie osób tworzących scenariusz Dzikiego Gonu.

W każdym razie rządy Dijkstry na północy byłyby czymś do tej pory niespotykanym, ABSOLUTNIE negatywnie odbieranym przez szlachtę. Żadne przywileje czy rozdawnictwo urzędów by tego nie zmieniły. Bo co znaczy przywilej nadany przez kogoś, kto wedle "praw ludzkich i boskich" praw takich rozdawać nie może? Nawet, jeśli to ktoś, kto zdaniem prostego ludu w pojedynkę pokonał Nilfgaard. Prosty lud a szlachta to dwie różne grupy. Szlachta zdecydowanie prędzej ukorzyłaby się przed Emhyrem niż prostakiem, za którego mieli Dijkstrę.

Jeśli idzie o samego Dijkstrę, to uważam, że i książkowy i growy to mądry facet, obeznany w polityce i naprawdę "kumaty" w sprawach rządzenia i jeśli głosowano by, dajmy na to, demokratycznie, to pewnie dałbym mu swój głos na króla Redanii. Tak więc nie jestem jego przeciwnikiem, po prostu staram się patrzeć na sprawę tak, jak nakazuje mi moje rozumienie Sagi i gier. Krótkotrwałe panowanie w czasie wojny? Tak, jasne, ale zgodnie z tym, że to wg mnie na "krótką metę", to po wojnie musiałby zdać władzę w ręce kogoś odpowiedniego = np. Addy Temerskiej, żony Radowida (zmarłego, jeśli Dijkstra rządzi) i jej męża, którym zostałby pewnie jakiś szlachcic z poważanego rodu. :)

Chociaż oddanie władzy żonie Radowida przez osobę, która zorganizowała spisek na życie jej męża.... Hehe, polityka :)

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 18 cze 2015, 10:38 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 cze 2011, 21:42
Posty: 286
@dikajos
Chyba nie rozpatrzyłeś wszystkich możliwości jakie daje saga i gry. Mam wrażenie że dajesz się zwieść pozorom i mylisz oficjalne stanowisko przywódcy z realną władzą.
W W2 mieliśmy już namiastkę rządów bez boskiego nadania, czyli smoczycę która w pewnym stopniu zdołała zjednoczyć różne grupy społeczne.
Dijkstra, manipulator umiejący pociągać za sznurki mógłby nawet sobie znaleźć figuranta który w jego imieniu sprawował władzę. Byłaby to sytuacja z Novigradu tylko na większą skalę. Król żebraków mówi do Geralta że władza pozorna go nie interesuje, mając na myśli oficjalne stanowisko rajcy.
Czarodziejki które wpływały na losy świata też nie miały oficjalnie żadnej władzy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 18 cze 2015, 11:06 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2012, 18:32
Posty: 695
Lokalizacja: Knurów
Gra w: ME, AC, NfS
Cytuj:
Może stworzą kiedyś grę, gdzie będzie można wcielić się w Boga nadzorującego swoje średnio udane dzieło ;]

Może. Ale przesady też nie lubię.

Cytuj:
Mówisz jakby to była potwierdzona informacja, coś mnie ominęło?

Nie jest potwierdzona, ale bardzo prawdopodobna. Wypadałoby chyba dać coś tym, co szli w W2 za wiewiórem? Z tego co zauważyłam w internetach, to wielu jest zawiedzionych brakiem tego elfa, żeby nie powiedzieć, że złych. Zresztą, nawet ja przyznać muszę, że to dobry materiał na DLC. Ktoś już gdzieś, może nawet tu na forum, pisał, że jeśli pojawiłby się Iorveth to pojawiłaby się też Saskia, Yarpen też może, a do nich dołączyłaby Filippa. Chociaż, jak tak patrzę na opisy tych dwóch płatnych dodatków co jeden ma wyjść na jesień a drugi na początek przyszłego roku, to żaden nie pasuje mi do tych postaci. No chyba, że REDzi planują więcej DLC wydać. Oby. Choć fanką takiego rozdrabniania gry nie jestem - gry powinny być wydawane już pełne, a to co dodawano by w przyszłości powinno być darmowe ewentualnie kosztować grosze, szczególnie, że wielu za samą oryginalną grę wydawało około 200 zł o ile nie więcej w przypadku wersji specjalnych.

Cytuj:
A Morvrana Voorhisa chętnie poznałbym lepiej. Dialogów z ciekawymi postaciami nigdy dość w Wieśku (w dodatku z perspektywą, że rozmawiamy z przyszłym najpotężniejszym człowiekiem świata).

Nie byłabym taka pewna czy z najpotężniejszym. W przypadku wygranej Redanii to Nilfgaard... no właśnie, co Nilfgaard? Co się może z tym cesarstwem dziać w przypadku przegranej? Mapki, które tu dałeś pokazują, że Redania zabiera połowę Kontynentu a cesarstwo drugą połowę (za wyjątkiem Skellige oraz Poviss i Kovir). Czyli wychodzi na to, że nawet przy przegranej Nilfgaard nie traci lecz zyskuje? No ale dobra, bo nawet wtedy Voorhisa nie można nazwać najpotężniejszym człowiekiem świata. Chyba, że za swoich rządów dorobi się takiego określenia.

Cytuj:
No widzisz, wolałaś poświęcić szczęście rodzinne Ciri i Geralta w zamian za "większe dobro", lepszy w potencjale obraz świata.

Poświęcić? Tylko chwilowo. Bo wierzę, że dziewczyna walczyłaby o swoje szczęście, zrobiłaby tak, aby nie myśleć tylko o sobie gdy może pomóc, ale równocześnie zadbać o swój byt, zgodny z własnymi preferencjami.

Cytuj:
Los Temerii, z którą się utożsamiasz, taki sam, albo i lepszy, gdyż bycie lennikiem swojskiej i na ogół przyjaznej Redanii to lepszy los niż zwierzchnictwo z dawna znienawidzonego cesarstwa. Aedirn wolne, Keadwen nie pochłonięte, lecz lenno.

No tak i już to napisałam, że to najlepsze wyjście. Ale mam problem z poświęceniem postaci, które lubię i które nie zasłużyły na śmierć. Pewnie gdybym mogła to szukałabym trzeciego rozwiązania - niech Dijkstra robi z Północą swoje, ale oszczędzając przyjaciół Geralta. Mógłby ich jakoś ukarać, nie wiem, jakimś zawieszeniem, może zabraniem jakichś praw do odwołania. Życie to odcienie szarości, więc sądzę, że dałoby się znaleźć coś pośrodku a nie tylko do wyboru Nilfgaard albo śmierć lubianych postaci. Wiem, polityka, wojna. Czasami trzeba poświęcić kilka dla ogółu. Ale jak się da to trzeba szukać mniej radykalnych rozwiązań. Szkoda, że gra w tym momencie tego nie oferuje.

EDIT:
Ale moment, właśnie. W grze chyba nie ma mowy o tym, ze Aedirn będzie wolne, a Temeria i Kaedwen zostaną lennikami Redanii. Raczej cała Północ to będzie jedna wielka Redania. No ale nawet jeśli, to uprzejmie proszę o wyjaśnienie mi, z jakiej racji Aedirn miałoby być wolne. Bo ma Stennisa? Temeria ma Natalisa, a przede wszystkim Anais i jakoś nikogo to nie obchodzi - lenno i tyle.

_________________
A życie? Życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to co zyskamy, a co stracimy..

Zrozum różnicę między "bynajmniej" a "przynajmniej" i dopiero wtedy używaj tych słów!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 15   [ Posty: 144 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules