Wczytywanie
Teraz jest 15 maja 2021, 02:40


Napisz wątekOdpowiedz Strona 10 z 15   [ Posty: 144 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 10 sie 2015, 18:28 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
Kanzaki78 napisał(a):
Nie krytykuj Dikstry ze względu na to, że leciał na Eilhart. Koniec końców nasz Gerald podzielał jego zamiłowania w tym temacie i to po kilkakroć. Dawał się tak samo wykorzystywać i nigdy się nie nauczył na błędach, a i tak uwielbiamy Geralda, natomiast Dkistra jak się zorientował to dał sobie spokój. Osobiście wybrałem go na władce północy, lepszy od Radowida, a Emhyr to hipokryta -

Tylko "naszemu" Geraltowi żaden tron nie grozi. A ja nie wsadzałabym na tron nikogo, kto ma słabość do czarodziejek, to mistrzynie manipulacji i intryg. Jednakowoż ubiłabym każdego kto ma ochotę palić je na stosie. ;)
Dijkstra to przede wszystkim zdradziecki padalec, który bez mrugnięcia okiem chce zamordować swoich sprzymierzeńców. Dla mnie niczym się nie różni od Radowidów, Emhyrów, Foltestów czy Henseltów, każdy z nich na swój sposób jest podły, bezwzględny, dwulicowy, amoralny, etc. Aczkolwiek jeżeli muszę wybierać pomiędzy nim, Radowidem a Emhyrem z niesmakiem wybieram tego ostatniego. Z dużym niesmakiem, gdyż najchętniej ubiłabym wszystkich. Tylko na Skellige nie mam takich problemów, Crach w porównaniu do w/w wydaje się naprawdę porządnym gościem(ogromnie żałuję, że ginie) a do jego potomków również nie mam żadnych zastrzeżeń. Choć tylko Cerys widziałam na tronie. Nie wiem jak rządzi jej brat.

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 10 sie 2015, 21:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 mar 2012, 09:13
Posty: 1895
Gra w: MGS V: TPP, Fallout 4
deus_cosma_deus napisał(a):
master_rpg napisał(a):
Głupota także objawia się w wątku Filippy, którą chciałem wykorzystać i przede wszystkim zabić, a tu się w ogóle okazuje, że Geralt praktycznie nie może jej zagrozić, Triss nie pamięta, że to przez nią palą stosy ogólnie Filippa jest the best, mam przynajmniej nadzieję, że Cesarz mnie nie zawiedzie i da jej to na co zasługuję ;)


1.Przez Filippę palą stosy naprawdę? Manipulujesz faktami, tymi zaistniałymi w grze. Loża stała tylko za jednym zamachem na króla Demawenda. Za pozostałymi zamachami czy próbami zamachów stał Nilfgaard wysługując się Letho i wrabiając Lożę. Sam Letho mówi w finale W2, że nawet gdyby czarodziejki nie pokusiły się o zamach na Demawenda to zostałyby w to wrobione-bo taki był plan od początku. Rozumiem, że można nie lubić Filippy, sympatyczna to ona nie jest, na dodatek nie można jej wychędożyć, ale naginać fakty, to nie przystoi panie master_rpg.

Założę się, że DLC da taką możliwość ubicia Filippy i będziesz mógł odczuć tę SATYSFAKCJĘ. ;)

PS Filippa nie jest THE BEST przynajmniej nie w W3, gdyż w W3 została oszpecona. W W2 była zjawiskowa w W3 dysponuje pospolitą urodą wiejskiej dziewki. Pozostają jej tylko teksty, którymi chłoszcze swych rozmówców jak pejczem.

Cytuj:
Boli mnie jeszcze głupota Roche'a i Talara, którzy zamiast przyłączyć się do Sigiego zmuszają mnie do zasiekania najlepszego kandydata na władcę północy.


2.A to zabawne, że nagle piewca "szarości moralnych" w grach, a przecież wybór pomiędzy Dijkstrą a Talarem i Rochem idealnie wpisuje się w wybór moralnie szary(wybierasz jednego kosztem drugiego) nagle nie jest zadowolony z takiego rozwiązania i domaga się idealnego, w którym mógłby ocalić wszystkich...


1.Co do Filippy to wiadomo jest, że dołożyła ona sporą cegiełkę do tego, że czarodziejki są tak znienawidzone i nie chodziło mi tylko o sam zamach na Demawenda , ale też to jak traktowała Radowida przez co dostał obsesji na tym punkcie. I nie ma tutaj naginania faktów, bo to Radowid stoi za łowcami czarownic, a Filippa jest wszelkim powodem jego nienawiści do wszystkiego co wiąże się z magią. Wątpie, że będą zmieniać główną fabułę w dlc(jedynie dialogi romansowe mają ulec pewnej zmianie) z resztą jasno powiedzieli, że dodatki to odrębne historie. I nigdzie nie napisałem, że jej nie lubię wręcz przeciwnie jest świetna, ale mój Geralt chciałbym mieć możliwość postąpić inaczej tym bardziej, że w dwójce mówił co innego, a tu raptem jakby zapomniał o wszystkim i nie chodzi mi już o wzgląd na Ciri, bo zaczęło się to jeszcze przed jej znalezieniem. Jeszcze jak się tak żalę to dodam, że to co zrobiono z Shealą jest skandalem. Nie po to zachowałem przy życiu moją ulubioną postać z dwójki, żeby skrócić jej męki w trójce. I jak sobie pomyślę, że miała mieć większą rolę, ale z jakiegoś powodu redzi to wycieli to delikatnie mówiąc jestem poirytowany.
2. Uważam że ten zabieg został zrobiony na siłę tylko po to aby utrudnić nam wybór, bo musimy utrzymać cały czas moralną szarość i mi osobiście to nie pasuje. Gdyby już od początku było widać jakieś spięcia między szpiegami albo wyrażaliby w tajemnicy Geraltowi wątpliwości co do sojuszu to nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu na końcu. Trochę to też ujmuję inteligencji postaciom, bo powinni przewidzieć, że może dojść do takiej sytuacji tym bardziej, że mowa tu o głównych mózgach wywiadu północy,a tak dali się podejść jak dzieci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 10 sie 2015, 22:03 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
master_rpg napisał(a):
1.Co do Filippy to wiadomo jest, że dołożyła ona sporą cegiełkę do tego, że czarodziejki są tak znienawidzone i nie chodziło mi tylko o sam zamach na Demawenda , ale też to jak traktowała Radowida przez co dostał obsesji na tym punkcie.
2. Uważam że ten zabieg został zrobiony na siłę tylko po to aby utrudnić nam wybór, bo musimy utrzymać cały czas moralną szarość i mi osobiście to nie pasuje. Gdyby już od początku było widać jakieś spięcia między szpiegami albo wyrażaliby w tajemnicy Geraltowi wątpliwości co do sojuszu to nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu na końcu. Trochę to też ujmuję inteligencji postaciom, bo powinni przewidzieć, że może dojść do takiej sytuacji tym bardziej, że mowa tu o głównych mózgach wywiadu północy,a tak dali się podejść jak dzieci.


1) Biedny Radowid przez wstrętną podłą czarodziejkę stał się obłąkanym fanatykiem, który za sprawą jednej wiedźmy pała nienawiścią do wszystkich czarodziejek i odgraża się im już we Wiedźminie 1. Słabe to strasznie. Gdyby rzeczywiście tak było to z każdego maltretowanego przez rodziców dzieciaka wyrósłby psychopatyczny, seryjny morderca.
Ponadto jaka czarodziejka sprawiła że Henselt jest takim despotą i złamasem? A jaka że Foltest zapałał żądzą do swej siostry i z wackiem lata od baronowej do baronowej jak kot z pęcherzem? Pewnie stoją za tym też czarodziejki, że te dwie koronowane głowy to koronowane "kootasy". I która wreszcie czarodziejka stoi za podłym charakterem Cesarza? Yen? Chyba jednak nie, bo ten pan podły i bezwzględny jest sam z siebie. Podobnie jak cała reszta omawiana przeze mnie wcześniej.
Do czego zmierzam, jeśli wytykamy Filippie podłość, amoralność, cyniczność, bezwzględność a nie widzimy tych samych przywar u władców a także u "najlepszego kandydata na władcę" to jest to po prostu nie fair. Możemy jej po prostu nie lubić, możemy mieć ochotę ją ukatrupić, ale nie wytykajmy jej , że jest potworem gdy w tej grze od tych potworów w ludzkiej skórze się roi. Co gorsza te potwory na głowach noszą korony a w rękach dzierżą berło, a więc mają władzę by krzywdzić kogo im się tylko spodoba, z czego skrzętnie korzystają.
2)Szpiedzy mają się spowiadać Geraltowi ze swoich wątpliwości, ze swoich planów? Serio? :p5: Popłynąłeś teraz tłumacząc się "na siłę". A mnie się cosik wydaje, że gdyby to nie chodziło o Dijkstrę, Roche'a i Talara, czyli o postaci, które lubisz to byłoby wszystko w porządku. Nie analizowałbyś tak. Zatem "szare wybory moralne" owszem dopóki nie musisz wybierać pomiędzy tymi, których lubisz. Inteligencji Dijkstrze ujmuje fakt, że wdał się w romans i zakochał się w kobiecie, o której z pewnością wiedział jaka jest. To chyba najbardziej go kompromituje jako szpiega i jako "inteligenta". A to, że bez mrugnięcia okiem zdradza i chce wykończyć swych sprzymierzeńców świadczy o nim jako o człowieku. Jest lepszy w czymś od Filippy? W niczym. Jego uczyniłbyś kanclerzem, ją spalił na stosie. To nie jest rzetelna uczciwa ocena obu postaci-tylko indywidualna sympatia(lubisz Filippę jest świetna, ale chcesz ją ukatrupić-interesujące %) ) do której oczywiście masz prawo, tylko nie zasłaniaj się proszę tym, że Filippa na coś sobie zasłużyła, bo równie dobrze na śmierć zapracowali sobie Dijkstra, Letho i wyżej wspomniani królowie oraz cesarz.
PS A propos de Tancarville. Ty widziałeś jak ona w W3 wygląda? To mnie bardziej załamało niż jej los. De Tancarville i Eilhart to moim zdaniem najpiękniejsze czarodziejki w W2 to co zrobili z nimi w W3 to większy skandal niż brak skrzyni przez pierwsze miesiące po premierze.

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 10 sie 2015, 23:47 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
Strasznie nie przepadam za czarodziejkami w Wiedźminie. A po przeczytaniu książek utwierdza mnie to w w fakcie, oczywiście istnieją nie tylko obłudne manipulantki(cała loża taka jest), są także np. Pani jeziora czy Triss(wiem, że też jest w loży, ale jest w porządku)

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 01:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
A ja nie przepadam za Zakonami Płonącej Róży, Kultami Wiecznego Ognia, Inkwizytorami, Łowcami Czarownic, monarchami, nad charakterami których wcześniej się rozwodziłam, ogólnie rasistami. Jednakże przede wszystkim nie przepadam za "polityką narzucania" praktykowaną przez twórców tej gry w wielu kwestiach, o których już pisałam choć nie na tym forum. Ostatnio jednak najbardziej poirytował mnie fakt, że ścieżka Roche'a jest ścieżka kanoniczną, tak więc ci, którzy sympatyzują z wiewiórkami i wybrali ścieżkę Iorwetha w W2 zostali kompletnie zlekceważeni i nie mogą skorzystać z usług "wiewióra" w obronie Kaer Morhen chociażby. Zatem albo wybierasz Roche'a, albo zostajesz z ręką w nocniku i masz o 2 osoby do obrony twierdzy mniej. Sprawiedliwe to i słuszne jak polityka Radowida wobec czarodziejek...

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 06:38 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Nie musi być sprawiedliwie i słusznie. Od tego są gry Bioware :) . W Wiedźminie ważne jest, żeby trzymało się kupy fabularnie. Absencja Iorvetha nie jest wyjaśniona, ale łatwo można sobie dopowiedzieć. Scoiatael są zniszczeni, jakaś resztka jest w lesie pod Novigradem i tyle. Iorveth albo nie żyje, albo zbiegł daleko. Fajnie by było, jakby był, tak, ale jego nieobecność nie jest jakimś wielkim nietaktem. Natomiast walka w partyzantce Rosza jest w 100% wiarygodna.

Deus, Ty się ostatnio płomiennie wypowiadałaś, że Wiedźmin absolutnie nie jest dla Ciebie pod żadnym względem, a teraz angażujesz się w głębokie dyskusje na ten temat. Jednak się przekonałaś do Wiesława? :) Jak to się stało?

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 07:20 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
Spodobało jej się zabijanie i ratowanie ludności świata Wiedźmina przed rasistami. Na pewno to był bodziec, a oprócz tego piękne widoki i fabuła :D Tak przy okazji w pierwszej części byliście neutralni?(osobiście sprawdziłem każdą ścieżkę)

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 09:59 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 gru 2014, 10:30
Posty: 1136
Jeszcze wczoraj nie wiedziałam jakie są konsekwencje wyboru Hjalmara na władcę Skellige. Dzisiaj już wiem. Naprawdę musiałam osobiście dokonywać tego wyboru, żeby się dowiedzieć? ;)

Czy muszę zagrać w Batman: Arkham Knight, żeby wiedzieć, że to efekciarski odgrzewany kotlet, z niedorzeczną ilością znajdziek, po które trzeba się pofatygować, by odblokować pełne zakończenie?
Czy muszę osobiście maltretować klawiaturę przy przechodzeniu Assassins Creed Unity by się dowiedzieć, że Arno to kolejny pozbawiony charyzmy, mdły bohater, który Ezio Auditore da Firenze może co najwyżej buty czyścić?
Wreszcie czy muszę zakupić PS3 by zachłysnąć się fabułą The Last of Us? To pierwszy i jak do tej pory jedyny Survival Horror, który rzucił mnie na kolana...
Jedno z pewnością muszę-muszę zmienić sprzęt, by zagrać w GTA5. :D

Cytuj:
Spodobało jej się zabijanie i ratowanie ludności świata Wiedźmina przed rasistami. Na pewno to był bodziec


Na pewno to nie powinieneś się wypowiadać za mnie, bo w takich sytuacjach z reguły można palnąć jakąś głupotę. I naturalnie się mylisz.Ja nie grałam w Wiedźmina, nie wydałam grosza na tę grę. I nie wydam. Nie muszę osobiście kierować postacią Geralta, osobiście dokonywać takich czy innych wyborów, by dogłębnie poznać tę produkcję. Nie w dzisiejszych czasach, gdy wystarczy trochę poszperać w necie i możemy się dowiedzieć niemal wszystkiego na jej temat tak jak na temat wielu innych gier. I warto było się dowiedzieć, gdyż gdybym tego nie zrobiła to pewnie niesiona falą entuzjazmu graczy wydałabym na nią pieniądze i to już dawno, bo w 2007 i w 2011. A ta gra przynajmniej moich pieniędzy nie jest warta. Spełnia oczekiwania wielu, ale nie moje. Spełnia potrzeby wielu, ale ignoruje moje. Skoro moje oczekiwania/potrzeby dla twórców nie są istotne, to i moje pieniądze nie są im potrzebne.A że znam tę grę lepiej od niektórych, którzy w nią grali, to zawstydzające dla nich. ;)

_________________
Klasztor Ardat-Yakshi
Asarofilia w Mass Effect
Effectowne sceny w Mass Effect
Idealizm pragmatyczny w Mass Effect
Nazywam się Milijon - czyli Legion w Mass Effect


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 12:21 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2013, 18:09
Posty: 59
Cytuj:
Jeszcze się w niej gamoń zakochał. :p5: Zakochany szpieg to parodia szpiega.

Dlaczego zakładasz, że było to tak jednostronne? Nie było jasno potwierdzone, że naiwny Dijkstra stracił rozum, a Filippa tylko to wykorzystywała. Bardziej skłaniałbym się ku opcji, że byli po prostu kochankami - oboje chcieli wykorzystać ten stan dla własnych celów, z lepszym lub gorszym skutkiem.
Cytuj:
W czym są lepsi od Eilhart? Tak samo jak ona amoralni, cyniczni, pozbawieni skrupułów i przede wszystkim skrajnie egoistyczni własne potrzeby, obsesje stawiając ponad rację stanu.

Foltesta akurat do Sówki ciężko przyrównać na tych płaszczyznach. Inna para kaloszy.
Racją jest, że najlepsi monarchowie Północy odeszli/nie zostali ukazani. Calanthe, Vizimir, Esterad, Meve. Demawend książkowy również nie wyglądał na złego króla, dopiero na potrzeby fabuły gry twórcy coś sobie ubzdurali, nagięli do własnej wizji. Albo może to propaganda Loży, która chciała zrobić z Aedirn własne państwo z marionetką Saskią na czele.
Cytuj:
Dijkstra to przede wszystkim zdradziecki padalec, który bez mrugnięcia okiem chce zamordować swoich sprzymierzeńców. Dla mnie niczym się nie różni od Radowidów, Emhyrów, Foltestów czy Henseltów, każdy z nich na swój sposób jest podły, bezwzględny, dwulicowy, amoralny, etc.

Oddziel dążenie do celu po trupach od efektów tych dążeń na większą skalę. Bo wychodzi na to, że za Dijkstry ludziom żyje się najlepiej. Zygmunt jest mniej zaborczy i ekspansywny od Emila czy Radka, inteligentniejszy i bardziej opanowany od Foltesta.
Cytuj:
Biedny Radowid przez wstrętną podłą czarodziejkę stał się obłąkanym fanatykiem

Według pewnej interpretacji, czarodziejką, której kochankiem został młody Vilgefortz była właśnie Filippa. Osobiście w to wątpię, lecz w takim zestawieniu byłaby ona niezłą mącicielką. Pośrednią przyczyną wielu dalekosiężnych katastrof.
Cytuj:
Ponadto jaka czarodziejka sprawiła że Henselt jest takim despotą i złamasem?

Sabrina, poniekąd.
Cytuj:
Możemy jej po prostu nie lubić, możemy mieć ochotę ją ukatrupić, ale nie wytykajmy jej , że jest potworem gdy w tej grze od tych potworów w ludzkiej skórze się roi.

Nie za bardzo rozumiem ten tok myślenia.
"Świat jest paskudny, ale to jeszcze nie powód, by samemu spaskudnieć" ~ Yurga.
Czy pewna powszechność zdemoralizowania oznacza, że nie można już oceniać pod kątem moralnym bohaterów? I dlaczego negatywna ocena jednej postaci ma pociągać za sobą wymienienie wszystkich skur**synów?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zakończenie - dyskusja
PostNapisane: 11 sie 2015, 12:47 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 mar 2012, 09:13
Posty: 1895
Gra w: MGS V: TPP, Fallout 4
deus_cosma_deus napisał(a):
master_rpg napisał(a):
1.Co do Filippy to wiadomo jest, że dołożyła ona sporą cegiełkę do tego, że czarodziejki są tak znienawidzone i nie chodziło mi tylko o sam zamach na Demawenda , ale też to jak traktowała Radowida przez co dostał obsesji na tym punkcie.
2. Uważam że ten zabieg został zrobiony na siłę tylko po to aby utrudnić nam wybór, bo musimy utrzymać cały czas moralną szarość i mi osobiście to nie pasuje. Gdyby już od początku było widać jakieś spięcia między szpiegami albo wyrażaliby w tajemnicy Geraltowi wątpliwości co do sojuszu to nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu na końcu. Trochę to też ujmuję inteligencji postaciom, bo powinni przewidzieć, że może dojść do takiej sytuacji tym bardziej, że mowa tu o głównych mózgach wywiadu północy,a tak dali się podejść jak dzieci.


1) Biedny Radowid przez wstrętną podłą czarodziejkę stał się obłąkanym fanatykiem, który za sprawą jednej wiedźmy pała nienawiścią do wszystkich czarodziejek i odgraża się im już we Wiedźminie 1. Słabe to strasznie. Gdyby rzeczywiście tak było to z każdego maltretowanego przez rodziców dzieciaka wyrósłby psychopatyczny, seryjny morderca.
Ponadto jaka czarodziejka sprawiła że Henselt jest takim despotą i złamasem? A jaka że Foltest zapałał żądzą do swej siostry i z wackiem lata od baronowej do baronowej jak kot z pęcherzem? Pewnie stoją za tym też czarodziejki, że te dwie koronowane głowy to koronowane "kootasy". I która wreszcie czarodziejka stoi za podłym charakterem Cesarza? Yen? Chyba jednak nie, bo ten pan podły i bezwzględny jest sam z siebie. Podobnie jak cała reszta omawiana przeze mnie wcześniej.
Do czego zmierzam, jeśli wytykamy Filippie podłość, amoralność, cyniczność, bezwzględność a nie widzimy tych samych przywar u władców a także u "najlepszego kandydata na władcę" to jest to po prostu nie fair. Możemy jej po prostu nie lubić, możemy mieć ochotę ją ukatrupić, ale nie wytykajmy jej , że jest potworem gdy w tej grze od tych potworów w ludzkiej skórze się roi. Co gorsza te potwory na głowach noszą korony a w rękach dzierżą berło, a więc mają władzę by krzywdzić kogo im się tylko spodoba, z czego skrzętnie korzystają.
2)Szpiedzy mają się spowiadać Geraltowi ze swoich wątpliwości, ze swoich planów? Serio? :p5: Popłynąłeś teraz tłumacząc się "na siłę". A mnie się cosik wydaje, że gdyby to nie chodziło o Dijkstrę, Roche'a i Talara, czyli o postaci, które lubisz to byłoby wszystko w porządku. Nie analizowałbyś tak. Zatem "szare wybory moralne" owszem dopóki nie musisz wybierać pomiędzy tymi, których lubisz. Inteligencji Dijkstrze ujmuje fakt, że wdał się w romans i zakochał się w kobiecie, o której z pewnością wiedział jaka jest. To chyba najbardziej go kompromituje jako szpiega i jako "inteligenta". A to, że bez mrugnięcia okiem zdradza i chce wykończyć swych sprzymierzeńców świadczy o nim jako o człowieku. Jest lepszy w czymś od Filippy? W niczym. Jego uczyniłbyś kanclerzem, ją spalił na stosie. To nie jest rzetelna uczciwa ocena obu postaci-tylko indywidualna sympatia(lubisz Filippę jest świetna, ale chcesz ją ukatrupić-interesujące %) ) do której oczywiście masz prawo, tylko nie zasłaniaj się proszę tym, że Filippa na coś sobie zasłużyła, bo równie dobrze na śmierć zapracowali sobie Dijkstra, Letho i wyżej wspomniani królowie oraz cesarz.
PS A propos de Tancarville. Ty widziałeś jak ona w W3 wygląda? To mnie bardziej załamało niż jej los. De Tancarville i Eilhart to moim zdaniem najpiękniejsze czarodziejki w W2 to co zrobili z nimi w W3 to większy skandal niż brak skrzyni przez pierwsze miesiące po premierze.

1. Ok w takim razie przyjmę, że w pewnym momencie swojego życia dostał kamieniem w głowę i po tym przykrym incydencie trochę mu się poprzestawiało więc postanowił sobie rozpocząć polowanie na czarownice ;)
Co do Filippy to przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo to że ja ją lubią nie musi oznaczać, że mój Geralt już tak. Prowadziłem tak tą postać, aby mogła w pewnym momencie dokonać tego wyboru, ale nie dostałem tego, wiec trudno.
Sheala w trójce to żart, że pojawia się tak epizodycznie i jeszcze z takim zakończeniem co już pisałem, a co do wyglądu to ciężko mi ocenić, bo jakoś było ją niewyraźnie widać(wina kamery lub położenia Sheali może jedno i drugie)+ łowcy zdążyli ją oszpecić.
2. Jasne, bo żadna z tych postaci nie spowiadała się nigdy Geraltowi ze swoich planów ;)
Ps.Nigdzie nie napisałem, że ich lubię, ale nie będę się czepiał.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 10 z 15   [ Posty: 144 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules