Wczytywanie
Teraz jest 21 lis 2019, 01:07


Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 16   [ Posty: 158 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 17 sty 2017, 22:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Aleksander Horn


Hron spojrzał na brodatego gwardzistę- Nie wiem jak jak w valhalskich regimentach ale w cadiaskich to pierwszy mówi wasz dowódca...A poza tym nie panu tylko Sir i następnym razem bardziej oficjalnym ton szeregowy a nie mruczycie coś pod nosem rozumiano ? pamiętajcie że jesteście na cenzurowanym- Głos komisarza był spokojny acz zimny...
Spojrzał na sierżant-Spocznijcie Ironwood.Przeprosin przyjmuję, Nasz nowy nabytek jest butny zobaczymy jak będzie w bitwie...Skoro chcesz Joahn masz do tego prawo to w końcu wasi podkomendni.Tylko pamiętaj że by nie przekroczyć regulaminu.

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 17 sty 2017, 23:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Joahn Ironwood
Spojrzał na Vuko i uśmiechnął się czarująco niczym rekin.
- Żołnierzu, dalej popracujecie nad kondycją. Pompka, potem przysiad. Pompka. Pzysiad. Trzy razy. Marg policzy. Jak powie trzy to koniec. - stojący jak zawsze za kapitanem ogryn ożywił się na dźwięk swojego imienia. - Marg, licz jak on przysiada. - sierżant wskazał Margowi Vuka. Kara była w istocie niezwykle okrutna. Według wiedzy sierżanta Marg z reguły liczył do dwóch... Potem się cofał. Istniała mała szansa, że powie trzy... Po co najmniej kilkudziesięciu powtórzeniach... Za zasadzie czystego przypadku gdy nieliczne styki w mózgu Marga zaskoczą poprawnie. Sierżant ponownie zwrócił się komisarza z wyrazem służbistowskiej radości na twarzy.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 17 sty 2017, 23:26 
Kultysta Slaanesha
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2012, 19:05
Posty: 9244
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vuko

Valhallańczyk wyprostował się i zasalutował Hornowi.
- Tak jest, Sir! - Po wyrecytowaniu głupiej formułki spojrzał na sierżanta i odwzajemnił uśmiech ukazując równy rząd śnieżnobiałych zębów kontrastujących z ciemną brodą. Cały czas miał w głowie obraz śpiącego sierżanta z kutasem na czole. Niestety dzieło nie przetrwało długo, ale obraz pozostał. Vuko żałował jedynie tego, iż nikt poza nim samym nie potwierdzi zeznań. Było ciemno a nikt nie uwierzy w tak bajkę. Nie pomagał wcale ówczesny stan wszystkich tam zgromadzonych.Jedyną osobą, która powinna pracować nad kondycją i głową do picia jesteś ty. Chwila, zaraz, czy ta większa i bardziej urodziwa wersja sierżanta potrafi liczyć?Ku*wa mać... Te, i wiele innych myśli przechodziły przez umysł Valhallańczyka wykonującego na zmianę pompkę i przysiad. Medivh natomiast dla odmiany siedział cicho, ale Vuko w głębi duszy widział,że jemu też cisną się na usta złośliwe komentarze. Nie mniej jednak ten z mniejszą brodą miał więcej rozumu.

_________________
Aedd Gynvael - Wtajemniczony
Wicemistrz Pojedynków Aedd Gynvael
Tęp gimbusów. Gimbus to nie człowiek.
"Największego bydlaka jakiego miałem w ręku miał 10cm" - djabeu


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 17 sty 2017, 23:29 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Marg

- Jedyn... Dwa... Dwa... Jedyn... - Marg zaczął liczyć. Nie był dzisiaj w najlepszej kondycji. Zapowiadało się, że potrwa to długo...

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 18 sty 2017, 08:27 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Zoria

Będzie źle. - pomyślał jednak Onufry, patrząc na odprawiającą się obok szopkę - Ci dwaj to chodzące kłopoty.

Zoria stała nadal nieporuszona, z wyrazem ponurego zadumania nad losami świata. I chociaż z powodzeniem ignorowała bolące pod ciężkim plecakiem plecy, to coraz bardziej męczył ją pusty żołądek. Kiszki już nie pogrywały jak byle kapela na imprezie, tylko cięły z całą pompą marsza, jak cała orkiestra wojskowa. Co też jasno dały znać przeciągłym i głośnym burknięciem wtórującym kulawemu liczeniu Marga. Zoria wbiła wzrok w podłogę. A śniadanie, kur*wa, diabli wzięli...

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 20 sty 2017, 01:48 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 cze 2012, 15:52
Posty: 335
Lokalizacja: Holy Terra
NARRACJA


Błogosławiony umysł zbyt mały, by wątpić.
Myśl dnia

Dyscyplina - podstawa Gwardii Imperialnej. Wielu niechętnych, a co za tym idzie heretyckich, komentatorów upatrywało siły Astra Militarum w jej nieskończonej liczebności i niewyczerpanych rezerwach. Jak wszyscy heretycy, są jednak w błędzie. Kręgosłupem Gwardii jest dyscyplina, żelazna, twarda niczym sztaba plastali i dająca żołnierzowi jasny przekaz o jego umiejscowieniu w przestrzeni Imperium, a co za tym idzie Wszechświata. Spowinowaceni ohydnymi konszachtami z tymi pierwszymi, inni przeklęci demagodzy opłacani przez Xeno twierdzili co prawda, że tym miejscem był najgłębszy dół z gównem o którego dno Gwardziści ryli nosami dzięki pomocy depczących ich głowy oficerskich butów ale jak wiadomo to obca, antyimperialna demagogia. Prawda była całkowicie prozaiczna i prosta.
Dyscyplina ustawiała Gwardzistę na jego miejscu w szeregu biliona innych Gwardzistów. No i dawała sporo radochy oficerom.

Tak więc Marg liczył. Już samo to było dla zwykłego Ogryna nie lada wyzwaniem. Podanie liczby do której miał to zrobić zakrawało na polecenie dokonania czegoś porównywalnego z odkryciem naukowym. Doliczyć do trzech dla Ogryna... który zapewne nie rozumiał nawet dokładnie zasady działania sznurowadeł w swoich buciorach. Cóż, biorąc pod uwagę ilość neuronów na krzyż oplatających pancerną czaszkę Marga można by zastanowić się kto tutaj dostał karę. Naginający dodatkowe ćwiczenia fizyczne Vuko, czy może biedny poczciwy olbrzym Marg podkręcający temperaturę swojego "organicznego procesora" do poziomu zdolnego usmażyć stek z groxa na jego potylicy. I to na chrupko. W kilka sekund.

Tak więc Vuko cisnął pompki i przysiady. Poprzednie ćwiczenia oraz brak śniadania nie pomagały. To samo rany na plecach oraz spływający po nich słony pot. Dla reszty oglądanie tego cyrku mogłoby chyba nawet sprawiać przyjemność, gdyby nie było zapowiedzią przyszłych wojaży które i ich czekały. Treningi już dawały się we znaki całej kompanii. Biczowanie nie poprawiało sprawy, a prędzej czy później nawet flegmatyczni Cadianie będą szukać winnych zaistniałej sytuacji. Co gorsza... wszyscy doskonale wiedzieli kto jest winny. Pokątne spojrzenia, omijanie kontaktu i nieżyczliwość można znieść...
Gorzej z "przypadkowymi" pobiciami albo "upadkiem na bagnet". A to też mogło się zdarzyć.

A na dodatek wysłali ich po zaopatrzenie kompanii. Lista była długa. Pełny osprzęt całego oddziału. Od Sznurówek po lasguny. Czterysta par butów, czterysta lasgunów, prawie tysiąc granatów i baterii...a wszystko to "łaskawie' przenieść na własnych plecach. O ile w ogóle to dostaną.
Bo tu w grę wchodziło Munitorium. Munitorium którego oznaczenia miały nawet rozdawane Gwardzistom prezerwatywy ("Imperator chroni!" grzmiał chwytliwy slogan-modlitwa na paczkach) ale które potrafiło "zgubić" kolumnę nowiusieńkich ciężkich czołgów Baneblade pod stosami papierów, notyfikacji, danych i urzędników o inteligencji trzymanego w garści ołówka. Zresztą ołówki w sztabie też miały oznaczenia Munitorium...
Ta diaboliczna ogranizacja-moloch była zarazem dobrodziejem i największym przekleństwem Gwardii od czasów jej sformowania. Dostarczali wszystko dla każdego żołnierza Imperatora w tej galaktyce. Oznaczało to zarazem tak potężną i rozbudowaną bizantyńską machinę biurokratyczną, że samo prześledzenie drogi jednego papierka z punktu A do okienka A1 (tuż obok) trwa czasami całe milenia. A oni, prości Gwardziści, mieli właśnie do takiego okienka iść i dostać wyposażenie całek kompanii.
Bez którego do szarży na okopy wroga ruszą z gołymi rękoma... No dobra, uzbrojeni w niezachwianą wiarę w Imperatora ale niewielu było takich, co wiarą przetrwali postrzał miedzy oczy.

I w dodatku Komisarz....

_________________
I nie poznają co to strach!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 20 sty 2017, 11:16 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Zoria

Nie przypadkowo mawia się, że człowiek jak głodny to zły. Z każdym kolejnym "jedyn" Marga, Zorię trafiał coraz bardziej szlag. Głęboko zakorzeniona dyscyplina nie pozwalała kwestionować tego, co mówią dowódcy, więc cały gniew skupił się teraz na niczemu nie winnym ogrynie. Nawet jej przez myśl nie przeszło przecież, że taki był perfidny plan sierżanta. Ona była od bicia, nie od planowania. Zacisnęła pięść, aż chrupnęły kostki, ale to też wcale nie pomogło.
Możemy tak stać głodni do usranej śmierci, a ten kretyn będzie liczył. Będzie... co? Co, KURW*A?! Trzy, głąbie. TRZY! Trzy, tępy kurwiu... Trzy! No nie... Na Złoty Tron! TRZY! Debil. Ja pierdolę! Trzytrzytrzytrzy...
Spojrzała wreszcie na ogryna z mordem wypisanym w oczach i warknęła cichą, ponurą podpowiedź:
- Trzy!
Albo go jebnę przez łeb saperką.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 20 sty 2017, 12:13 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Aleksander Horn

Jeden, dwa, trzy....
Horn liczy w myślach ale nie za marga tylko ilość zrobionych ćwiczeń przez brodacza...Sam Aleksander nie miał nic przeciwko taki karom było one pożyteczne i uczące jednocześnie.Tak czas mijał vuko doszedł do coś ponad setkę. Dobra koniec tej zabawy ...
Trzy
Ktoś burkną chyba Zoria. Czas działać
-Cisza- Komisarz strzelił palcami. Podszedł spokojnie do ogryna, klasną dłońmi aby skupi na sobie uwagę- Marg, powtarzaj za mną dobrze-Jeden...Dwa...Trzy - Horn mówił spokojnie, wolno i głośno. Tak oby ogryn go zrozumiał i wykonał polecenie.

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 21 sty 2017, 13:34 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Marg

Ogryn skoncentrował szklisty wzrok na komisarzu i z trudem powtórzył.
- Jedyn... Dwy... T... - zakrztusił się pod wpływem tak trudnego zadania. - Trzy! - powiedział.

Joahn Ironwood
- Dobra robota Marg! Jesteś dumą Gwardii Imperialnej. - skomentował wyczyn podwładnego sierżant. Marg od razu pokraśniał z radości.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 21 sty 2017, 14:14 
Kultysta Slaanesha
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2012, 19:05
Posty: 9244
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vuko

10... 40... 69... 88... 95... 100... 107... 111... Przy 112 Marg wykrztusił słowo "3". Zastrzelę skurwysyna, postrzelę go z Longlasa i powiem, że to wypadek. Nikt po tym skurwiałym sierżancie nawet nie zapłacze. NIKT! NIKT KU*WA! Ogryna dla bezpieczeństwa też trzeba będzie się najpierw pozbyć. Plecy piekły niesamowicie. Słony pot w połączeniu z, jakby nie patrzeć, dość świeżymi ranami piekło niemiłosiernie. Po 50 powtórzeniu zacisnął zęby. Po 80 ręce zaczynały mu powoli odpadać. Przy 100 w głowie pojawiły się plany zabicia sierżanta i jego towarzysza ze szczególnym okrucieństwem. Coś, o czym trąbiłaby cała Gwardia Imperialna. Całkowicie normalny Valhallański snajper dokonał nieludzkiego mordu na swoim przełożonym. Klejnoty rodowe Ogryna w gardle sierżanta a on sam powieszony głową w dół będąc całkowicie skrępowanym a na jego plecach krwawe pręgi po spreparowanym w polowych warunkach biczu z ołowianymi kulkami z zadziorami na końcach, które miały za zadanie odrywać mięso od kości. Vuko uderza raz za razem, nikt nie jest w stanie usłyszeć krzyków zakneblowanej ofiary. Tuż obok, z przestrzelonymi kolanami, leży jego wierny Ogryn cały we krwi swojej i właściciela. Uderzenie. Uderzenie. Uderzenie. Trzask pękających kości. Wizję przerwało słowo "trzy" wykrztuszone w mękach. Ku*wa, nareszcie. Nareszcie, po 111 powtórzeniach wykrztusił trójkę. Vuko otwierał usta żeby coś powiedzieć, ale stwierdził, że będzie trzymał fason. Skrajnie zmęczony i głodny podszedł chwiejnym krokiem do Marga.
- Bardzo dobrze. Nauczyłeś się dzisiaj nowej rzeczy. Pamiętaj żeby to sobie utrwalać. Gratulacje. - Valhallańczyk wyciągnął rękę do wielkoluda.

_________________
Aedd Gynvael - Wtajemniczony
Wicemistrz Pojedynków Aedd Gynvael
Tęp gimbusów. Gimbus to nie człowiek.
"Największego bydlaka jakiego miałem w ręku miał 10cm" - djabeu


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 6 z 16   [ Posty: 158 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules