Wczytywanie
Teraz jest 25 mar 2019, 01:55


Napisz wątekOdpowiedz Strona 8 z 16   [ Posty: 158 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 00:29 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 cze 2012, 15:52
Posty: 335
Lokalizacja: Holy Terra
NARRACJA


Zaopatrzenie? Nie ma lepszej roboty. A widziałeś może kiedyś, żeby ci z Munitorium się przemęczali?
Typowe podejście Gwardzistów do pracy logistycznej Munitorium, z pomięciem negatywnej oceny skuteczności Departamento

Cherub przekrzywił swój dziecięcy łepek, dostrzegając w dłoni sierżanta asygnowany regimentowymi oznaczeniami kwit. Czerwona wiązka półprzeźroczystego światła omiotła papier, skanując powoli wdrukowane w jego strukturę specjalistyczne kody, o których technomagicznym istnieniu zwyczajny człowiek zapewne nie miał nawet pojęcia. Kilka lampek w szkarłatnym kolorze rozbłysło na chromowanej czaszce upiornego konstruktu. Silniki antygrawitacyjne gwizdnęły, gdy Cherub zmieniał swoje położenie względem oddziału, frywolnie dryfując teraz wzdłuż ułożonej z kontenerów drogi przez magazyn. Pulchna rączka wskazywała przed siebie.
++ Aprowizacja potwierdzona. Wymagana zgoda wyższego spedysty Departamento. Rozpoczynam procedurę inicjalizacji spotkania.++
++Protokół grzecznościowy rozpoczęty.++
++Proszę za mną.++


Przyjemna, acz niecodzienna muzyka roznosiła się z niewielkiego odbiornika ustawionego na pobliskiej skrzyni. Jakiś kawałek z tych mało znanych światów gdzieś pośród pustki galaktyki, może z okolicy Ultima Segmentum ale kto by tam wiedział gdzie to jest? Miał pewnie z dwa albo i trzy milenia kiedy go słuchali ale nadal wpadał w ucho i odprężał wśród tego całego wojskowego drylu. Siedzący naokoło ludzie w jasnobrązowych roboczych skafandrach Munitorium spoglądali na Gwardzistów z wyraźnym zobojętnieniem. Palili llho, pili jeden z tych słabo dostępnych w koszarach gazowanych napoi z dużą ilością słodzika albo zwyczajnie olewali ich obecność robiąc sobie przerwę.
Znajdowali się w prowizorycznym "miejscu zbornym" magazynu, które utworzono uprzątając sporej wielkości plac pośród masy sprzętu, ograniczywszy go kontenerami z trzech i ogrodzeniem z siatki z jednej strony. To właśnie za nią znajdowały się baraki kontenerowe z biurem spedysty oraz niewielki park maszynowy, skąd ciągłe wycie spawarki oraz innego sprzętu przeplatało się z okrzykami pracujących przy konserwacji maszyn ludzi. Co raz mignął Gwardzistom przechadzający się między spawanymi Sentinelami magazynowymi i specjalnie spreparowanymi Chimerami Wieszcz Napędu.
Najważniejszy pozostawał jednak upaprany smarem facet w rozpiętym kombinezonie stojący tuż przed nimi. Palący resztkę taniego cygara łysiejący tłuścioszek o nalanej twarzy i oczach których wyraz podobny był do cadiańskeigo interiorowego niedźwiedzia. Mało przyjazny. a bardzo uparty.
- Pojebało was chyba..- Mruknął główny magazynier kwadrantu E29, spoglądając znad kwitu. Po chwili jednak, widząc czapkę Komisarską zreflektował się z gracją starego wyjadacza w dziedzinie łagodzenia spraw politycznych. - Znaczy się, to nie jest koncert życzeń ani Świat Kuźnia żołnierzyki. Ja nie jestem od podawania wam wszystkiego na talerzu.
Mówiąc to zaczął manipulować przy niewielkim kogitatorze trzymanym w lewej dłoni. Po chwili znad sufitu sfrunął jeden z krążących tam Cherubów. Jego twarz przebudowano w coś na kształt podajnika z dwoma czułkami mechanicznych piór, kreślących maszynowe litery na wypluwanym z wnętrzności istoty papierze. Główny magazynier wyrwał długi pergamin z "ust" servitora, po czym wręczył go sierżantowi.
- Tu macie mapę z położeniem konkretnych przypisanych waszemu regimentowi kontenerów dostawczych. Liczby, oznaczenia, wszystko. Mogę wam nawet pożyczyć Sentinela do ściągania ich do rampy załadowczej, o ile ktoś umie nimi sterować. Jak nie...to życzę zdrowia pleckom. A teraz spieprzać i nie zawracać mi dupy.
I kończąc tym optymistycznym akcentem oddalił się, sięgając po pozostawiony niedaleko kubek recafu. Nie ma co, przemiły facet. Co zaś do wydrukowanej dla oddziału listy... Pergamin, wyglądający niczym starożytny zwój wiedzy tajemnej, zawierał uproszczoną mapę pewnego obszaru magazynu i wykaz kontenerów z zaopatrzeniem dla 9 Kompanii.
Sektor E45 - Broń i amunicja Piechoty
E60 - Broń Wsparcia Ognia Ciężkiego
G12 - Umundurowanie
G64 - Zaopatrzenie Medyczne
U 78 - Sprzęt Surviwalowy
I 11 - Racje Żywnościowe
U 20 - określone jako "Higieniczne"

- A, jeszcze jedno. - Rzucił przez ramię magazynier, nawet nie patrząc w stronę Gwardzistów. - Te dwie przyszły tu przed wami i twierdzą, że wysłano je z poleceniem załatwienia sprzętu dla ciężkiego wsparcia swojej jednostki, tylko miały czekać na kwit. Niby za karę, za pobicie oficera czy coś. Zdaje się, że noszą oznaczenia waszego Regimentu i Kompanii.
Mówiąc to kubkiem recafu wskazał na dwie rosłe Gwardzistki, bezczynnie stojace przy jednym z monumentalnych wsporników magazynu. Cóż, bez odpowiedniego papieru istotnie, mimo siły perswazji zawartej w mocno zarysowanych mięśniach, nie miały możliwości załatwić tutaj niczego. ABSOLUTNIE niczego...a nawet z papierem, jak widać, było to bardzo trudne.

_________________
I nie poznają co to strach!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 10:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Zoria

Magazyny. Nuda. Jeszcze to całe draństwo trzeba będzie nosić. A tamci stoją i się gapią. I PALĄ! Skurwysyny!
Zoria obrzuciła wrogim spojrzeniem magazynierów, jednocześnie wystukując palcami na pasie rytm wesołej, wpadającej w ucho muzyczki. Na cheruba wolała już nawet nie patrzyć, bo za każdym razem korciło ją zagrać konstruktami w paletkę, a najlepiej odbić któregoś wprost w zadowolone z siebie gęby zaopatrzeniowców.
Dopiero wiercący się obok Onufry, który chyba próbował stać się o parę centymetrów wyższy przez jakieś dziwaczne ćwiczenia, zwrócił uwagę gwardzistki na sedno sprawy. Dobra. Dali cholerny kwit, a sierżant otrzymał w zamian mapkę, którą chyba próbował podejrzeć ratling. Niewiele się zastanawiając Zoria po prostu złapała towarzysza za szmaty i podniosła do góry. Zaskoczony aż syknął, ale zaraz szybko zerknął przez ramię sierżanta i dyskretnym kuksańcem dał znać, żeby postawiła go z powrotem. Wyszczerzyła się w uśmiechu widząc jak piorunuje ją spojrzeniem.

Cholera!
- pomyślał Onufry. Poweselał jednak zaraz, bo samodzielne szukanie sprzętu co prawda oznaczało więcej pracy, ale i więcej możliwości.
I jeszcze te dwie.

Zoria i Onufry jednocześnie obejrzeli się na tkwiące pod wspornikiem gwardzistki.
- Do nas? - cicho zapytała Zoria.
- Tak. - mruknął ratling, strzygąc wąsem. Pobiły oficera? Pięknie, k*urwa, pięknie, porucznik zbiera drużynę wyrzutków i w dodatku łazi z nami komisarz. Lepiej być nie mogło. Przejebane. MUSIMY załatwić ten cholerny longlas dla Valhalańczyka. A najlepiej to... O! Pomysły przychodzą w dziwnych momentach. Chodzący między pojazdami Wieszczowie Napędu skojarzyli się Onufremu z pewnym ogniomistrzem. Zoria coś tam o nim gadała, na temat Buruga, worbatów i dźgania po oczach, ale ratling mimo radosnego ubarwiania opowieści po swojemu, zapamiętał najlepiej inne szczegóły. Artylerzyści z Buruga mają ponoć dobre znajomości w dziale zaopatrzenia. Otóż to!

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 10:36 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Tanya Savackas

Baba wielkiej postury, godnej niedźwiedzia to raczej niecodzienny widok. Szczególnie jeśli wlepia swój srogi wzrok w młodszą siostrę z miną wściekłego psa. Tkwiły w tym cholernym miejscu, czekały na cholera wie co. Tutaj nie załatwisz bo nie masz tego, tego nie ten bo tamto. Szału można dostać. Tanya to już by pewnie komuś łeb rozwaliła za samą egzystencję i czelność oddychania. Z kolei Kate jak zawsze durna. Uśmiechnęła się do siostry i siarczyście strzeliła jej dłonią w plecy.
-Wyluzuj Tanka, bo Ci żyłka w dupie pęknie.
Cóż.. mina starszej mówiła sama za siebie. "Jeszcze raz mnie dotkniesz, a wylecisz na kopach."

-Kate.. Jak kocham naszą matkę.. Zaraz łagodnie mówiąc..
-Zawalisz mi w ryj? Taa, taa.. Znam tą śpiewkę. Zmień gadkę bo robi się nudna..- wcięła się w zdanie Tanyii.
-No trzymajcie mnie.. Żeby być skazanym na tego debila..
-Ale twojego debila. Nie uwolnisz się. - zaśmiała się Kate.
-Następnym razem zostawię Ciebie w czarnej dupie.
-Zawsze się tak odgrażasz Tanka.
-ZAMKNIJ SIĘ KATE.
-Szamknij sze Kaaatee.. - zaczęła ją przedrzeźniać.
-No nie.. Jak kocham naszą matkę, ja Cię kiedyś ukatrupię.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 11:56 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 sty 2012, 11:48
Posty: 3294
Lokalizacja: Holy Terra
Aleksander Horn

Komisarz ruszył za to centrum magazynu. I wyglądał ono tak jak zwykle, Hron wdział podobne obrazki już setki razy.Przyglądał się urzędnikowi. Monitorum siła jak i przekleństwo gwardii A no dodatek nie można zastrzelić ich za głupotę . Hron uśmiechną się do siebie gdy przypomniał sobie słowa swojego mentora. Przez chwile przebiegło dla Aleksandra co się dzieje z weteranem Niech Imperator Uśmiechnie się do ciebie gdziekolwiek jesteś przyjacielu. Aleksander stał jeszcze by tak przez chwile w zadumie. Ale komisarz Hron miał obowiązki a on było ważniejsze od wszystkiego
Spojrzał na dwie gwardzistki. Kochanie szybko poradził sobie z formalnościami ...No cóż ma do tego talent.
Aleksander wskazał ręką na dwie gwardzistki i poczekał aż do niech podejdą- Sierżancie Ironwood to siostry Savackas, zostały przeniesione z 19 kompani, są od teraz pod waszym dowództwem

_________________
IN THE GRIM DARKNESS OF THE FAR FUTURE THERE IS ONLY WAR
"Mess with the best, die like the rest" -8th Cadia
"In life, war. In death, peace. In life, shame. In death, atonement."- Death Korps of Krieg
Stand fast and die like Guardsmen!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 12:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Tanya Savackas

Sprzeczały się na dobre, aż usłyszały swoje nazwisko. Przez chwilę gapiły się na siebie.
-Słyszałaś to? Czy mi się wydawało? - rzekła Kate, a potem zmrużyła oczy. - Jestem pewna, że słyszałam.
-Żyje z debilem..
Silna ręką złapała za ramię Kate i siłą zaciągnęła do grupy, skąd padło ich nazwisko. Lekko pchnęła siostrę, która pośpiesznie wyprostowała się.
-Tanya i Kate Savackas.
-Oczywiście moja siostra zapomniała dodać, że w tym duecie to ona jest tutaj chłopem.
Tanya spojrzała się na nią i westchnęła.
-Zamknij się. Nie widzisz przed kim stoisz?
Kiedy Kate spostrzegła swój błąd pod postacią niewyparzonego języka, uśmiechnęła się głupio. A potem podrapała po głowie.
-Hej?

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 12:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Zoria Horg

Zmierzyła wzrokiem siostry Savackas, szczególnie masywniejszą i wyższą Tanyę, jakby już oceniała przeciwnika do ringu.
Za dużo gadają - pomyślała.

Ajjjj! - Pomyślał Onufry - Jednego Vuko za mało. Wyślą nas na misję samobójczą. Jak nic. Chwila, czekaj. Już raz na taką nas wysłali. Może być coś gorszego?
Nie chciał tego wiedzieć, ale był przekonany, że jednak może.
Zdecydowanie potrzebujemy czegoś więcej, niż szczęśliwych saperek.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 13:01 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sie 2012, 22:23
Posty: 12641
Lokalizacja: M(h)roczna Wieża
Joahn Ironwood
Niechętnie spojrzał na nowy narybek. Po namyśle stwierdził jednak, że razem z Valhallańczykami mogą posłużyć za mięso armatnie dla jego drużyny i poweselał. Za dużo jednak gadały. Trochę jak Valhallańczykami. Na tamtych wystarczał jednak manewr z Margiem.
- Taki rozkaz, my tylko wykonujemy polecenia góry. - rzucił jeszcze do urzędasa.
- Rozumiem, panie komisarzu. - powiedział do Horna.

- Nie hej! - ryknął Ironwood na dwie kobiety. - Baczność! Stoicie przed swoim sierżantem, a co ważniejsze stoicie przed komisarzem! Meldować się jak przystało na gwardzistki, a nie jakieś tyłowe szumowiny! - sierżant krzyczał na rekrutów, a Marg podrapał się po głowie. W jego małym rozumku tłoczyły się niepokojące myśli. Sierżant znowu krzyczy na ludzi w tym samym mundurze.
- Marg znowu liczyć? - zapytał zaniepokojony. - Marg boli po tym głowa. Marg nie lubi liczyć. - powiedział pełnym boleści tonem ogryn.

_________________
Nie znosisz ludzi, kontaktów z nimi, czujesz się źle za każdym razem, gdy opuszczasz swoją siedzibę. Gdy już musisz wchodzić w interakcję ze społeczeństwem, dajesz się poznać jako osoba wyjątkowo nieprzyjemna, neurotyczna, sakrastyczna i groźna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 13:14 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Tanya Savackas

Baczność, jeżeli chodzi o starszą siostrę to nie problem. Kamienna twarz, chłodny wzrok.
Jak kocham matkę.. Zapier***ę Kate za to. Że też muszę użerać się z idiotką, która nie widzi przed kim stoi. Po jakiego czorta ja stawałam w jej obronie wtedy? Może miałabym fajną posadkę czy coś.. A teraz to.. Karna. To chyba jakieś żarty. I wszystko przez Kate. Jak zawsze przez Kate.
-Tak jest! - spojrzała na wielce obrażoną siostrę - Melduje się Tanya Savackas!
Kate miała chwilowe opóźnienie w myśleniu, nim wyprostowała się na baczność.
-Melduje się Kate Savackas.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 14:29 
Kultysta Slaanesha
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2012, 19:05
Posty: 9244
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Vuko

Wszyscy wiemy, że Lodowi Wojownicy Valhalli mają głęboko zakorzenioną nienawiść do Orków. Vuko nie jest wyjątkiem. Snajpera ciężko wyprowadzić z równowagi, każdą informację czy obelgę przyjmuje ze stoickim spokojem. Przez 28 lat żywota zdenerwował się dwukrotnie. Nie podczas walki z orkami, nie podczas szaleńczego szturmu, nie w momencie, w którym obserwował jak jego przyjaciele umierają pod naporem Orków. Munitorium. Magazyny Munitorium, urzędnicy i to jaki burdel tu panuje szczerze działają mu na nerwy. Nie inaczej było w tym wypadku. Dziewczyny pobiły oficera? Wielkie mi halo, ja narysowałem kutasa na twarzy jednego z nich jak spał najebany. Szczycę się tym? Nie. Słysząc kłótnię dziewczyn uśmiechnął się tylko. Uśmiech poszerzył się gdy wcześniej wymienione gwardzistki zgarnęły zj*b od jego nowego, kochanego sierżanta. Nie wytrzymał natomiast gdy odezwał się Marg. Vuko miał pewną świadomość, że nie może ryknąć śmiechem toteż zamaskował go nagłym napadem kaszlu wspierając się na ramieniu stojącej obok niego Zorii.
- One pobiły oficera a my jesteśmy dezerterami. Czy to jest jakaś, ku*wa, kompania karna? - Wyszeptał gdy już się opanował.

_________________
Aedd Gynvael - Wtajemniczony
Wicemistrz Pojedynków Aedd Gynvael
Tęp gimbusów. Gimbus to nie człowiek.
"Największego bydlaka jakiego miałem w ręku miał 10cm" - djabeu


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pamiętniki z Tetraphis Aurelia - Tu Gramy
PostNapisane: 25 sty 2017, 14:45 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Zoria Horg

Onufry zaplatał już palce, które samowolnie chciały znów powędrować do wąsów, ale kiedy padł na niego jakiś cień i coś kaszlnęło, odsunął się odruchowo. Może i dobrze. Vuko bowiem dość niefortunnie wybrał "zasłonę dymną" dla swojego śmiechu. Ledwo skończył mówić, a mógł zobaczyć tuż przed nosem pokancerowaną twarz Zorii i szarozielone oczy pełne jakiejś upiornej radości, że oto "orczyca" ma na kim skupić gniew. Gdyby sytuacja była normalna zapewne zarobił by zaraz "z bańki", ale że obok stali dowódcy, to tylko złapała go twardą ręką za klapy i odepchnęła... Chrzanić, że przed nimi stały te nowe. Siostrzyczki.

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 8 z 16   [ Posty: 158 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules