Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 27 sty 2021, 09:26

Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 6   [ Posty: 53 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
Przeraza/Savola 2%  2%  [ 1 ]
Bestia 30%  30%  [ 16 ]
Azar Javed (Akt II) 8%  8%  [ 4 ]
Królowa kikimor 15%  15%  [ 8 ]
Dagon 2%  2%  [ 1 ]
Strzyga 0%  0%  [ 0 ]
Kościej 15%  15%  [ 8 ]
Azar Javed (Akt V) 17%  17%  [ 9 ]
Zeugl 6%  6%  [ 3 ]
Wielki Mistrz 6%  6%  [ 3 ]
Liczba głosów : 53
Autor Wiadomość
 Tytuł: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 19:22 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Właśnie jaki boss w pierwszej części sprawił Wam największe kłopoty w grze, z kim się męczyliście?

Podzielcie się taktykami jeśli udało się Wam jakąś opracować na jakiegoś bossa.

Ja miałem największe kłopoty z Zeuglem poszły na niego wszystkie eliksiry, które miałem jaskółki, puszczyki i po tej walce nie miałem żadnego co mnie bardzo zmartwiło. Na szczęście tuż przed walką finałową dostałem eliksiry od Abigail, ale nie były specjalnie potrzebne. Walka z Wielkim Mistrzem to chyba najłatwiejsza walka w grze. Przynajmniej dla mnie. Jeszcze walka z królową kikimor i kościejem sprawiła mi pewne kłopoty. Natomiast do walko z Azarem w akcie V niezbędne były mi petardy jeśli dobrze pamiętam Czarcia purchawa i Smoczy Sen.

Chciałem dorzucić do ankiety jeszcze Golema, ale mi już miejsca zabrakło na opcje. Zawsze jednak jeśli boss sprawił Wam więcej kłopotów niż te, które są w ankiecie możecie to napisać w poście.

By wcisnąć do ankiety Strzygę musiałem Savole i Przeraze dać do jednej opcji. Prosiłbym przy zaznaczeniu tej opcji o potwierdzenie w komentarzu czy chodzi o Przeraze czy Savole.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 19:30 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 lip 2012, 18:39
Posty: 233
Gra w: Seria Mass Effect,Seria Wiedźmin, Seria AC
Do niedawna najtrudniejszym bossem był Azar Javed (V akt) ze względu na to że upodobałem sobie znak Igni i na każdego bossa stosowałem głównie ten. Po kilkunastu nieudanych próbach pokonania go uświadomiłem sobie że jest to przecież Mag Ognia i będzie mniej podatny na ogień niż np. na znak Yrden (Yrden to tylko przykład :D)

Teraz najtrudniejszy jest Kościej jako takiej taktyki na niego nie mam petarda,ucieczka,znak,miecz,ucieczka i tak dalej. Zazwyczaj pokonywałem go po około 5 lub 6 próbach zawsze tym samym sposobem. Po 4 walce nabrałem takiej wprawy że robiłem to tak jakbym robił to codziennie :D Kościej sprawił mi wiele problemów i zazwyczaj wieeele nerwów :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 19:42 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Dawno nie grałem, ale kościeja mam pewien sposób. Na początku uderzam go ardem albo uciekam. Jednak w tej chwili tego nie pamiętam. Jednak akurat to jest najważniejsze. Jak uda mu się uciec do kościej podąża za mną, ale przy kryptkach (to chyba są krypty) przejście jest zbyt wąskie i kościej się blokuje i wtedy cały czas walę w niego igni. Czasem się zdarza, że kościej zda sobie sprawę, że się zablokował i się cofa, by później zaatakować od tej strony, którą może się przecisnąć. Wtedy znów przed nim uciekam, aż się nie zaklinuje i tak w kółko, aż do momentu kiedy kościej nie padnie.

Też inwestowałem w igni. Dlatego na Azara używałem dwóch lub 3 petard Czarciej purchawy, które go zatruwało. I tu już nie bardzo pamiętam, której pedarty używałem jako drugieej. Albo dobijałem go petardą smoczego albo najpierw używałem Słońca Zerrikanii i później dobijałem go właśnie Czarcią purchawą. Wiem, że na pewno, którąś z tych metod stosowałem w walce z nim. I z dystansu uderzałam ingi, a jak Azer został na chwilę ogłuszony lub oślepiony to uderzałem mieczem.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 19:45 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 lip 2012, 18:39
Posty: 233
Gra w: Seria Mass Effect,Seria Wiedźmin, Seria AC
Azara zabiłem Sihilem który otrzymałem od Łowczego a ponieważ zamiast w znaki postanowiłem inwestować w walkę Azara pokonałem w mniej niż minute wyprowadzając Silne Ataki (przytrzymywałem LPM) i Azar padał


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 20:57 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Pamiętam, że jako świeżak, największy kłopot miałam z Królową kikomor, a że wszelkie samouczki mnie wkurzają, postanowiłam grać dotąd, aż samodzielnie wypracuję najlepszą metodę pozbycia się wroga. Grając mniej więcej po raz trzeci, po wybadaniu różnych możliwości, doszłam do wprawy w walce z tą paskudą, a w zasadzie w uniknięciu walki, bo tak naprawdę to jest podstawą w tym zadaniu. Przede wszystkim po cutscence, w której królowa kikimor pieści Magistra, natychmiast biegnę do pierwszych drewnianych filarów podtrzymujących strop w tunelu, gdy już je odrobinę minę od razu się obracam i walę Aardem w ich stronę (jak ktoś czuje taką potrzebę, to przed wbiegnięciem w tunel może łyknąć Puszczyka). Nie czekam na mannę z nieba, tylko biegnę dalej do kolejnych filarów, mijam je i znowu walę do nich Aardem, po lewej zgarniam łupy (ponieważ wszystkie zadania znam niemal na pamięć to wiem, że przed udaniem się do Nowego Narakortu na spotkanie poprzedzające teleportację, należy sprzedać wszystko co nie jest mi niezbędne i dzięki temu mam wystarczająco dużo miejsca w ekwipunku) i wbiegam do większej komory pełnej mniejszych kikimor - tu bodajże znowu walę znakiem w filary za mną, w ogóle nie przejmuję się stadem mniejszych kikimor, nie daję się wciągnąć w walkę, biegnę przed siebie do ostatnich filarów w pomieszczeniu, za którymi jest tunel wyjściowy, mijam je i nie czekam aż wielka purchawa przybiegnie dać mi buzi, tylko od razu walę Aardem w filar. Następne kulturalnie ze zwłok Królowej kikimor oraz z tunelu po prawej stronie zbieram fanty i krokiem paryskim udaję się ku dalszym przygodom.
Generalnie oprócz królowej kikimor, wrażenie zrobił na mnie kościej, ale dość szybko rozpracowałam właściwą technikę obrony i ataku w walce z tym przeciwnikiem, a że Panowie już o tym wspomnieli, nie będę niepotrzebnie się w tym zakresie produkować ;)

PS. W sumie, to mi trochę smutno, gdy teraz, po raz "milionowy" gram w Wiedźmina, bo żaden przeciwnik nie jest już w stanie mnie zaskoczyć, co jednak nie zmienia faktu, że kocham tę grę tak samo mocno, jak w 2007r., miłością wielką i nieśmiertelną <3

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 21:02 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 paź 2012, 19:52
Posty: 1984
Lokalizacja: Somewhere Beyond The Sea
Dla mnie zdecydowanie najgorsza była na samym początku Bestia. Żaden boss nie zmusił mnie do takiego rynsztokowego bluzgania. Tym bardziej, że praktycznie zero eliksirów, zero umiejętności, a punkty rozdane zupełnie na ślepo. No pamiętam że ładne dwa tygodnie mi to zajęło. Przy następnym graniu w Wiedźmina to już nie było problemem.
To chyba jedyny boss przy którym dostawałam takich nerwów. Reszta nie sprawiała większego problemu.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 21:17 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Odnośnie Królowej kikimor to mam pewien sposób, który pozwala nabić wyższy poziom. Należy walnąć aardem w drewniane słupy, a te spadają na kikimore i czasem zdarza się, że długo nie jest w stanie się z nich wydostać. Dzięki temu możemy wyciągnąć dalej po jednej kikimorze i wykończyć je wszystkie po kolei. Kiedy pokonamy wojowników pojawią się nowe kikiomory i wtedy możemy pójść dalej zawalić następne stropy, a królowa powinna się uwolnić. Następnie na końcu rozwalmy ostatnie stropy i zabijamy królową. Dzięki tej metodzie mamy fanty i trochę wyższy poziom.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 21:22 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Ot i ryzykant ;) Można i tak, tyle, że wtedy zwiększamy prawdopodobieństwo, że purchawa stanie z nami oko w oko i nie zdążymy zawalić stropu, ale co kto lubi ;)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 21:34 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Dlatego najlepiej zapisać grę, bo zabicie wszystkich kikimor trochę czasu zajmuje. Czasem też pokonywałem kikimorę innym sposobem wybiłem wszystkie raknii i uciekałem przez te jaskinie i z dystansu atakowałem ją igni. Nie polecam, ale o dziwo raz mi się zdarzyło, że po trzecim igni królowa kikimor padła.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejszy boss w pierwszym Wiedźminie
PostNapisane: 06 sty 2013, 21:42 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 lip 2012, 18:39
Posty: 233
Gra w: Seria Mass Effect,Seria Wiedźmin, Seria AC
Jeśli u mnie chodzi o królową to ja poprostu nie patrząc na nic spier..... uciekam Zawalam wszystko aardem królowa zdycha biorę co trzeba i kończę roździał ot cała filozofia u mnie :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 6   [ Posty: 53 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules