Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 22 sty 2021, 19:25

Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Moja wersja walki ze strzygą
PostNapisane: 26 mar 2015, 11:08 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 mar 2015, 10:56
Posty: 1
Siema! Jestem tu nowy :P Napisałem takie małe fanfiction i chciałem się nim podzielić. Proszę o wyrozumiałość :lol: Miłego czytania!

Jak do tej pory wszystko szło dobrze: eliksiry, przynęta, znak Aard. Geralt stał na środku komnaty, prawie całkowicie ciemnej, gdyby nie blade światło Księżyca wpadające przez parę małych okien zakończonych łukami. Potwór powoli zbliżał się do wiedźmina. Powoli, ale niecierpliwie- miał na skroni zakrwawione rozcięcie. Białowłosy zaczął poruszać się po okręgu, to samo zrobiła strzyga. Zostało około godziny. Nadszedł czas na srebro. Odwiązał z pasa srebrny łańcuch, obciążony na końcu. Przez chwilę harmonijnie nakreślał nim w powietrzu duże obręcze. Zatrzymał się, spojrzał na królewnę. Wyskoczył nagle z nadludzką szybkością, wykonał salto, postawił dwa szybkie kroki, zrobił piruet w prawo, błysnął metal i… nic. Strzyga błyskawicznie wyswobodziła się z pętów i wyciągając przednie kończyny powaliła Geralta z niebywałym impetem, wytrącając mu miecz. Wiedźmin upadł z hukiem oraz trzaskiem łamanych kości. Chciał nakreślić znak, lecz nie mógł ruszyć palcem wskazującym. Używając pozostałych złapał za sztylet przyczepiony do uda i ostatkiem sił dźgnął nim strzygę w pierś. Potwór ryknął upiornie i odskoczył na paręnaście kroków, lecz białowłosy nie mógł ruszyć nogą. Jego nagolennik był pęknięty i cały we krwi. Wiedział, że to koniec. Strzyga ruszyła w jego stronę. Wiedźmin w półomdleniu, dzięki zanikającemu już działaniu eliksirów usłyszał coś więcej, niż tylko szaleńczy kłus potwora. Usłyszał szczęk metalu. Nagle ktoś wybiegł z bocznej sali, prostopadle do strzygi, wyskoczył i zderzając się z nią niebywale mocno, przebił ją gizarmą na wylot. Miał jednak w swoich ruchach coś tragicznego. To był mężczyzna. Mężczyzna w płaszczu z kapturem.


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 1 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules