Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 25 sty 2021, 14:45

Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 12:41 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, 17:43
Posty: 1391
Gra w: Różne
Otwieram dyskusję na temat dwóch "zmiennokształtnych".
Oboje możemy odczarować lub zabić. Jednak pytanie , czy zasługują na śmierć ?
Moim zdaniem Vincent nie - używa swojego "daru" do czyszczenia miasta z plugastwa. Potrafi opanować swoją zwierzęcość. Nie widzę powodu, by go zabijać.
Adda - jak najbardziej. Jednak nie dlatego, że jest objęta klątwą. Po prostu, kiedy kazała mnie (Geralta) zabić, poprzysiągłem jej że mi za to odpowie :) Skumała się z Salamandrą = do piachu.


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 14:06 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2011, 13:52
Posty: 72
Gra w: Wiedźmin 2
Według mnie Adda nie zasługuje na śmierć. Geralt to wiedźmin nie sędzią.
Wiedźmini (dla przypomnienia) odczarowują potwory. (jeśli się da)

A co do postępowania Addy - każdy popełnia błędy.
A Adda to naiwna dziewczynka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 14:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, 17:43
Posty: 1391
Gra w: Różne
Absynt napisał(a):
Według mnie Adda nie zasługuje na śmierć. Geralt to wiedźmin nie sędzią.


Ale ja ją nie sądzę za jakieś tam grzechy wobec ludu czy jej ojca. Podpadła mi osobiście, gdyby nie Triss Geralt by zginął - nie zawahałaby się. To, że jest strzygą, nie ma tu właściwie nic do rzeczy. Tym bardziej, iż Foltest pozwala ją zabić ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 15:09 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Vincenta zabiłam tylko raz, żeby po prostu sprawdzić tę opcję. Nigdy więcej tego nie zrobiłam - postać klawa jak cholera, praworządna, a że czasem się wilkołaczy - cóż, każdy ma jakieś słabości ;) Uważam, że skazywanie kapitana na śmierć jest niewłaściwym posunięciem - tak jak wspomniał założyciel wątku - panuje on nad swą ciemną stroną, nie krzywdzi niewinnych, nie zabija dla zabawy, wręcz przeciwnie - to jedna z niewielu osób, które naprawdę dbają o dobro tego parszywego miasta i jego mieszkańców. Poza tym jest to osobnik inteligentny, a tę cechę cenię sobie najbardziej i w postaciach z gier i w życiu realnym. Meis doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że podległa mu straż, to w większości banda idiotów, podejmuje więc własne działania w zwalczaniu zła - robi to co musi, co powinien i w taki sposób w jaki potrafi. Żałuję, że w grze mamy stosunkowo mało z nim do czynienia, bo chociaż wiedźmini pracują na ogół sami, ta postać mogłaby być dla Geralta świetnym kompanem. Poza tym nie zapominajmy, że Vincent oprócz swojej mrocznej tajemnicy i stanowiska kapitana straży miejskiej, ma również serce. Darowując mu życie tak naprawdę ratujemy dwie osoby - Meisa i jego ukochaną, która dzięki łączącemu ją z kapitanem uczuciu ma szansę rozpocząć normalne życie.
Co do Addy - rozpieszczona, wkurzająca gówniara, zarozumiała, cwana i wg mnie w dużej mierze pozbawiona uczuć wyższych. Kombinuje z byle kim i nie liczy się z żadnymi wartościami oprócz własnych korzyści - bez mrugnięcia okiem poświęciłaby każdego, żeby spełnić swoje zachcianki i dorwać się do władzy. Zabiłam ją kilkanaście razy z dużą przyjemnością, czasem pozwalałam jej przeżyć ale tylko i wyłącznie ze względu na uczucia Foltesta - to jego córka, którą kocha mimo wszystko. Nie mniej jednak wg mnie nasza pannica to postać zdecydowanie negatywna i nie mam żadnych skrupułów przed wycięciem jej serca i przyrządzenia sobie z niego eliksiru.

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 16:48 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, 17:43
Posty: 1391
Gra w: Różne
@UP
Pełna zgoda ;)
Po zastanowieniu znajduję powód do zabicia Vincenta - unikatowa w grze walka z Wilkołakiem i zdobycie jego sierści :P Chociaż to trochę pragmatyczne podejście, ale co tam :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 18:09 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Pragmatyczne... hm... w zasadzie dla mnie zabicie Vincenta jest niemoralne ;)
Co do eliksiru - akurat tutaj twórcy gry mogli zaszaleć i nawet po oszczędzeniu kapitana mógłby on nam dać w dowód wdzięczności trochę swojej sierści, no ale - jak mawiają starzy górale - nie zawsze musi być kawior ;)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 21:29 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2011, 13:52
Posty: 72
Gra w: Wiedźmin 2
Adda to też człowiek. Parszywy rozpieszczony itd. Ale to mimo wszystko człowiek.
(sami wiecie jaka jest księżniczka) A Geralt ludzi nie zabija. Jako wiedźmin. (teoretycznie)
Ja przeszedłem grę 14 razy nigdy nie zabiłem kapitana straży. (raz, ale wczytałem save'a) Addę z 2 razy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 18 cze 2011, 22:12 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Absynt, serce zaiste masz dobre.
Jednak argument, że "Adda to też człowiek", kompletnie do mnie nie przemawia. Mało tego, w odpowiedzi mogłabym wygłosić śmiałą opinię typu: "Hitler też był człowiekiem" - czy zasługiwał na śmierć?
Adda w ludzkim ciele jest pustą i zdemoralizowaną suką (nie bójmy się tego słowa), a kiedy zmienia się w strzygę, to nie dość że jest pustą i zdemoralizowaną suką, to jeszcze staje się paskudna jak noc listopadowa - w obu przypadkach mam jej do zaoferowania tylko jedno lekarstwo - srebrny miecz. W żadnym z jej wcieleń nie dostrzegam cech człowieczeństwa.
Oczywiście to tylko moje skromne zdanie (spowodowane być może ukrytą wadą wzroku, tudzież ograniczeniem umysłowym) nie mniej jednak będę się go trzymać ;)

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 20 cze 2011, 12:39 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 00:37
Posty: 6735
Gra w: Zawal przed czterdziestką
Co do Vincenta to nigdy go nie zabiłem i nie zamierzam.Co do Addy jej ojciec to król i zwykle jej nie zabijam tylko z tego powodu.Ale z chęcią to zrobiłem kiedy grałem pierwszy raz w wieśka

_________________
.

Obrazek

AG - BÓG IMPERATOR

CLICK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 13 lip 2011, 14:03 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 kwi 2011, 15:52
Posty: 297
Lokalizacja: Opole Lubelskie
Gra w: Dragon Age I-II , Wiedzmin 1-2 , Mass Effect 1-2 , W40K Dawn of War I + DLC , Gothic 1-4 ,
Ja zabiłem wszystkich za pierwszym razem ;)

Ale później odczarowałem Vincenta i Adde .Fajny jest filmik jak się odczaruje Vincenta B)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules