Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 22 sty 2021, 12:45

Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 06 maja 2012, 16:29 
Aedd Gynvael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2011, 20:30
Posty: 2089
Lokalizacja: Białystok
Gra w: Gry
No, ale nie zabijając potworów postępujemy jak człowiek, nie mutant-wiedźmin. Geralt co prawda zazwyczaj starał się najpierw odczynić urok (co robił w grze), ale jednak takie stwory powinien zabijać. Ja jednak nic nie mówię, bo Vincenta nie zabijałem (nic nam nie robił), ale Addę próbowałem (sucz.). Niestety nie wyszło. Znaki mi się przy sarkofagu nie puszczały i w końcu oszczędziłem bo nie zdążyłem zabić.

_________________
Aedd Gynvael - Burmistrz

"Ten Kreatywny"
"Podwójny Mistrz Gladiatorów Aedd Gynvael"

"Kłamstwa to piękne historie, które są niszczone przez kogoś, kto mówi prawdę" ~ Neil Patrick Hariss

Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 06 maja 2012, 20:00 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 05 maja 2012, 21:50
Posty: 118
Geralt nie jest maszyną do zabijania, to odróżnia go od innych wiedźminów, w sadze miał od groma okazji by potwora uśmiercić, a tego nie zrobił. W pierwszym zbiorze opowiadań mógł przecież zaszlachtować Addę, Nivellena, Jeża z Erlenwaldu oraz Torqua, jednak rozwiązywał problem w inny sposób. Wszystkich odczynionych/puszczonych wolno nie jestem w stanie wymienić, sagę czytałem z ładnych 8-9 lat temu i dopiero teraz odświeżam (początek "Miecza Przeznaczenia").


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 07 paź 2012, 01:05 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2012, 09:47
Posty: 633
Lokalizacja: Poznań
to fakt Gerald , zawsze stara się ratować ludzi , a zabija ich i potwory tylko jeśli nie można inaczej .

_________________
Obrazek http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2012/ ... 5j6qe4.gif
http://i.imgur.com/6K3uJ2W.gif


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 04 lis 2012, 17:05 
Casual
Casual

Dołączył(a): 06 cze 2012, 07:09
Posty: 9
Vincenta nigdy o nic nie obwiniałam i moim zdaniem nie zasługuje naśmieć póki nie krzywdzi niewinnych. Co do Addy to kawał z niej suki i też próbowałam ją posiekać, no ale nie zdążyłam i miss wredoty została uratowana.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 09 lis 2012, 20:43 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 lut 2012, 05:15
Posty: 260
Zawsze (a grałem co najmniej kilkakrotnie) starałem się ich oszczędzić. Vincent to spoko facio, wiele inteligentniejszy od reszty strażników. Zabija on członków Salamandry, a pod jaką postacią to czyni mało mnie obchodzi. Adda, mimo iż dogadała się z tą "z natury złą" organizacją, również nie zasługuje na śmierć, a nawet jeśli, to nie ja jako Wiedźmin powinienem być jej sędzią i egzekutorem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 28 gru 2012, 10:15 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 19 lis 2012, 09:37
Posty: 1109
Lokalizacja: Opole
Gra w: Gothic, Wiedźmin, DA, Skyrim
Właśnie przechodzę Wieśka po raz któryś tam. Nigdy nie zabiłem Vincenta, i tak już zostanie :) Argumentów za nim padło tutaj już tyle, że w zasadzie nie mam co dodawać ;) Również Addę zawsze pozostawiałem przy życiu, ale teraz chyba po raz pierwszy zmienię podejście ;)

_________________
"Zmierzam do Samotni dołączyć do Legionu. Zjednoczone Cesarstwo będzie lepsze dla wszystkich"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 05 sty 2013, 20:18 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Co do Vincenta wątpliwości mam mało.Co do addy więcej, ale to czy mają przeżyć zawsze mnie zastanawia.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 06 sty 2013, 00:33 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Nigdy nie zabiłem ani Addy ani Vincenta. Dla mnie Vincent był spoko. Trochę żałowałem tylko, że przez to nie powalczę sobie z wilkołakiem, a to byłaby ciekawa walka. Na Addę byłem trochę zły za Salamandrę, ale Adda jest umysłowa opóźniona w rozwoju. Skoro kiedy pierwszy raz Geralt ją odczarował by na poziomie kilkuletniego dziecka, a miała naście. To teraz ma kilkanaście, a jest na poziomie 12 - 13 latki. Uznałem zatem, że Salamandra to był błąd młodości Addy i dałem jej ostatnią szanse ponownie ją odczarowując. Wygląda na to, że udało się jej ją wykorzystać. Być może bardziej się o tym przekonamy w W3.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 06 sty 2013, 12:42 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 lip 2012, 18:39
Posty: 233
Gra w: Seria Mass Effect,Seria Wiedźmin, Seria AC
waber mówisz, że Vincent pod postacią wilkołaka jest postacią pozytywną a to dlatego że Wilkołaki są inteligentniejsze od strzyg (przynajmniej w grze). Z Vincentem możemy porozmawiać kiedy jest wilkołakiem i mamy czas do namysłu. Z Addą jest inaczej jako strzyga od razu nas atakuje czyli nie myśli co robi (tak mi się wydaje). Ja nie zabijałem Vincenta i odczarowałem Addę. Ze względu na to, że Vincent nadal może ścigać przestępców pod lepszą fizycznie postacią. Jeśli chodzi o Addę to odczarowuję tylko ze względu na zarobek i ze względu na Foltesta. Adda to pinda i jest to prawda ale mimo wszystko zasługuje na życie jak każdy człowiek nieważnie czy dobry czy zły.Jest to tylko moje zdanie ale ja tak uważam.
PS: W Epilogu jeśli zabijemy Vincenta pojawia się Adda,jeśli Addę to pojawi się Vincent jeśli oboje zaciukamy to pojawi się De Wett, A jeśli oboje żyją to pojawia się jedno z nich i nasuwa mi się pytanie.Jak to działa?? Czy działa to na poziomie "stosunków" z daną postacią czy jest to w 100% losowe?? ^^


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Adda i Vincent
PostNapisane: 06 sty 2013, 14:11 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
JaskierZoltanPL napisał(a):
waber mówisz, że Vincent pod postacią wilkołaka jest postacią pozytywną a to dlatego że Wilkołaki są inteligentniejsze od strzyg (przynajmniej w grze). Z Vincentem możemy porozmawiać kiedy jest wilkołakiem i mamy czas do namysłu. Z Addą jest inaczej jako strzyga od razu nas atakuje czyli nie myśli co robi (tak mi się wydaje). Ja nie zabijałem Vincenta i odczarowałem Addę. Ze względu na to, że Vincent nadal może ścigać przestępców pod lepszą fizycznie postacią. Jeśli chodzi o Addę to odczarowuję tylko ze względu na zarobek i ze względu na Foltesta. Adda to pinda i jest to prawda ale mimo wszystko zasługuje na życie jak każdy człowiek nieważnie czy dobry czy zły.Jest to tylko moje zdanie ale ja tak uważam.


Ano, mówię i zdania nie zmieniam ;) Vincent i jako człowiek i jako wilkołak jest postacią praworządną i rozumną, zatem zabicie go, to zwykłe morderstwo. Adda, w zależności od przybranej postaci, jest rozpieszczoną, bezmyślną i egoistyczną gówniarą, posiadającą władzę dzięki której może zagrażać wielu osobom, albo zwykłym potworem, z mordą niezakłóconą procesem myślowym. Zero żalu przy zarżnięciu bestii. Oczywista, szanuję odmienne od mojej opinie - każdy ma prawo do własnego przeżywania emocji i podejmowania indywidualnych decyzji w grze.

JaskierZoltanPL napisał(a):
PS: W Epilogu jeśli zabijemy Vincenta pojawia się Adda,jeśli Addę to pojawi się Vincent jeśli oboje zaciukamy to pojawi się De Wett, A jeśli oboje żyją to pojawia się jedno z nich i nasuwa mi się pytanie.Jak to działa?? Czy działa to na poziomie "stosunków" z daną postacią czy jest to w 100% losowe?? ^^


Też się nad tym zastanawiałam, bo ostatnio przechodząc jedynkę po raz milionowy, ocaliłam i Vincenta i Addę (co by sobie w dwójce o Addzie posłuchać zdań kilku, po zaciągnięciu save'a z jedynki). Nie był to pierwszy raz, gdy pozwoliłam rudej zdzirze przeżyć i też zauważyłam, że w takich sytuacjach chyba losowo pojawia się w epilogu albo Vincent, albo Adda. Być może ma na to wpływ jeszcze jedna decyzja - czy na przyjęciu u Leuvaardena przelecisz Addę, czy jej odmówisz. To może być tym niuansem, który później decyduje o tym, czy w epilogu to właśnie ona spieszy Ci na pomoc. Może jeśli ocalisz i ją i Vincenta, ale zrezygnowałeś z szybkiego numerka na przyjęciu, to wtedy w epilogu pojawi się Vincent? Trza by sprawdzić tę teorię.

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules