Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 25 sty 2021, 12:33

Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Najtrudniejsza decyzja
Walka w prologu 5%  5%  [ 5 ]
Kwestia Abigail 10%  10%  [ 11 ]
Napad na bank 27%  27%  [ 29 ]
Konflikt ludzi i vodyanoi 1%  1%  [ 1 ]
Wybór strony 43%  43%  [ 46 ]
Zabicie lub odczarowanie strzygi 7%  7%  [ 7 ]
Oddanie duszy mistrza 7%  7%  [ 8 ]
Liczba głosów : 107
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 24 sie 2011, 22:16 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 20 sie 2011, 15:53
Posty: 104
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: RPG wszelakie
Tak do końca w dupie to Geralt Wiewiórek nie miał, zobaczmy choćby gdy w Krwi elfów musiał ich tłuc na trakcie, aby ratować przyjaciół, i tak miał niezłego kaca moralnego. Niemniej wydaje mi się że w momencie gdyby stanął przed wyborem, poprzeć napadających na bank terrorystów czy pomóc odbić zakładników, a akurat z jakiegoś powodu nie mógłby odwrócić się do sprawy tylną częścią ciała ;), to raczej zdecydowałby się na to drugie (oczywiście jak to nasz kochany wiedźmin mając przy okazji znowu kaca moralnego). A o tym, że Wiewiórki chcą wsparcia z potworami, tak jak i tego że istotą napadu była pomoc Vivaldiemu w odzyskaniu kontroli nad bankiem gracz dowiaduje się post factum, więc nie ma to w chwili wyboru tak wielkiego znaczenia.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 25 sie 2011, 12:18 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, 17:43
Posty: 1391
Gra w: Różne
Geralt gardził Wiewiórkami. Najlepiej to obrazuje rozmowa z Toruviel i spółką w opowiadaniu "Kraniec świata"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 25 sie 2011, 22:50 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2011, 22:37
Posty: 75
Dog0Lord napisał(a):
Geralt gardził Wiewiórkami. Najlepiej to obrazuje rozmowa z Toruviel i spółką w opowiadaniu "Kraniec świata"

Uogólniasz. Nie miał wszystkie Wiewiórki w dupie. To był osobny przypadek... ;)

_________________
Aedd Gynvael: Szkodnik


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 26 sie 2011, 09:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwi 2011, 17:43
Posty: 1391
Gra w: Różne
Wątpię, żeby większość wiewiór się różniła od Filivandrela ;) Więc to nie jest uogólnienie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 14 wrz 2011, 23:37 
Casual
Casual

Dołączył(a): 14 wrz 2011, 08:06
Posty: 8
Zdecydowanie napad na bank. Dlaczego? Ponieważ jest to wybór który chyba najbardziej decyduje o naszym stosunku do walki wiewiórek z klasztorem. Ja wybrałem "wiedźmińską pomoc" Yeavinnowi. Zabiłem monstra... przecież od tego jest wiedźmin ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 15 wrz 2011, 12:49 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2010, 19:01
Posty: 907
Dog0Lord napisał(a):
Geralt gardził Wiewiórkami. Najlepiej to obrazuje rozmowa z Toruviel i spółką w opowiadaniu "Kraniec świata"

O ile wiem to w tych czasach Scoia'tael jeszcze nie istniało.

Dla mnie najtrudniejszym wyborem była kwestia Abigail, w końcu oddałem ją wieśniakom (Jak grałem pierwszy raz, później się z ciekawości grało inaczej oczywiście).
Napad na bank to łatwa decyzja - wyrżnąć parę elfów to czysta przyjemność.

_________________
"None are more hopelessly enslaved than those who falsely believe they are free."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 17 paź 2011, 12:45 
Adept analogów
Adept analogów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 kwi 2011, 14:55
Posty: 164
Lokalizacja: Szczyrk
Gra w: AC3
Dla mnie największym dylematem był wilkołak. Ale padło na eliksir z jego sierści chociaż było to sprzeczne z "wiedźmińskim rzemiosłem" ( W pewnym momencie gry Geralt mówi o tym że bardziej cieszy go zdjęcie klątwy niż zabicie potwora.)
Co do wiewiórek nie miałem żadnych skrupułów, już w sadze odbierałem ich za terrorystów na straconej pozycji. ( I znowu z gry - Geralt mówi że świat się zmienił a elfy nie potrafią się dostosować.)

_________________
Freak on a leash...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 17 paź 2011, 15:30 
Aedd Gynvael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2011, 20:30
Posty: 2089
Lokalizacja: Białystok
Gra w: Gry
Dla mnie najtrudniejszym wyborem był wybór strony. Bardzo długo analizowałem plusy i minusy obu stron i naprawdę ciężko było wybrać.

_________________
Aedd Gynvael - Burmistrz

"Ten Kreatywny"
"Podwójny Mistrz Gladiatorów Aedd Gynvael"

"Kłamstwa to piękne historie, które są niszczone przez kogoś, kto mówi prawdę" ~ Neil Patrick Hariss

Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 20 lis 2011, 10:00 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Najtrudniejsza była dla mnie kwestia Abigail. Najchętniej zabiłabym obie strony.
Potem oddanie Alvina i wybór (neutralny).

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 20 lis 2011, 10:36 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lis 2009, 11:57
Posty: 784
Wybór strony konfliktu (a co za tym idzie decyzja, czy pomóc napaść na bank, czy go obronić) to dla mnie najłatwiejsze decyzje w grze, bo lubię wszelakie zakony rycerskie, a elfów szczerze nienawidzę. W dodatku buntownicy są tutaj przedstawieni koszmarnie ch_jowo, jako banda średnio zorganizowanych debili walcząca o "wolność" z nijakim i nudnym przywódcą na czele. Nawet, gdyby to nie były elfy, ciężko byłoby mi się taplać w takim gównie.

W prologu pobiegłem za Triss, od razu było wiadomo, co jest ważniejsze, a nie miałem problemów z zaburzeniami hierarchii wartości.

Nie wiem, jak ktoś może się wahać przy sprawie poróżnienia Abigail z wieśniakami, skoro wiedźma jest niewinna, a mieszkańcy wioski są opętani swoim prostactwem, niewiedzą i pochopnością. Pomogłem czarownicy, to zresztą przynosi profity w dalszej fazie gry.

Inaczej ma się sprawa z Meisem, w końcu on przynajmniej był nieprzyjemny w stosunku do Geralta. No, ale w sumie taką miał pracę. Wiedźmin był więziony, więc trudno by kapitan straży miejskiej czynił mu jakieś honory. Mimo to postać Vincenta ma swój urok i pozytywne cechy, ale o tym można ostatecznie przekonać się dopiero po puszczeniu go wolno, co też uczyniłem. Nie wahałem się ani chwili.

Nie miałem powodów, by zabić strzygę, bo to nie wina Addy, że się znowu przemieniła, tylko zdrajcy. Odczarowałem ją, zresztą pokierowałem się wiedźmińskim kodeksem. Nie miałem również zawahań, by pomóc ludziom w konflikcie z vodyanoi.

Nie lubię Shani, więc bez żalu oddałem Alvina Triss. Zresztą o wiele ładniejsza jest. Jeśli zaś chodzi o duszę Mistrza, powiedziałem Gonowi, żeby spie_dalał.

Najtrudniej było chyba podjąć decyzję o dalszych losach Berengara. Trochę go nie doceniono, bo z łatwością dostrzega błędy w stylu walki Geralta. Utrzymałem go przy życiu, chociaż okazał się zdrajcą. Ale w sumie nie wahałem się zbyt długo, więc sądzę, że najbardziej wymagającą decyzją było odpowiadanie na pytania Alvina.

_________________
Obrazek
Every time I rise I see you falling
Can you find me space inside your bleeding heart?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules