Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 27 sty 2021, 06:32

Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Najtrudniejsza decyzja
Walka w prologu 5%  5%  [ 5 ]
Kwestia Abigail 10%  10%  [ 11 ]
Napad na bank 27%  27%  [ 29 ]
Konflikt ludzi i vodyanoi 1%  1%  [ 1 ]
Wybór strony 43%  43%  [ 46 ]
Zabicie lub odczarowanie strzygi 7%  7%  [ 7 ]
Oddanie duszy mistrza 7%  7%  [ 8 ]
Liczba głosów : 107
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 11 maja 2014, 20:57 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
obczaiłem teraz wersje neutralną dokładniej i znalazłem tam pewne pielęgniarki :D A kogo wybraliście Shani czy Triss?

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 12 lip 2014, 11:13 
Casual
Casual

Dołączył(a): 20 sty 2014, 18:06
Posty: 9
Shani wybieram zawsze. W jedynce Triss była zimna jak trup, co innego w dwójce (if you know what I mean).

_________________
-Ja nigdy nie zaufam niebieskiemu. - powiedziała Merle, co to na dziwkę nie wyglądała, ale ponad wszelką wątpliwość nią była. ~ mody wiedzą o co chodzi :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 12 lip 2014, 20:52 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
Mam tak samo, tylko przechodząc pierwszy raz wybrałem Triss, ale faktycznie w jedynce Shani jest o niebo lepsza

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 17 sie 2014, 22:21 
Aedd Gynvael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2011, 13:57
Posty: 16
Gra w: Wiedźmina
Wszystkie moje decyzje zależą od wyboru strony. Zakonnik woli walkę od ratowania laboratorium, nie broni nieludzia przed linczem, ochrania Vesnę przed zbirami, pozwala spalić wiedźmę, oszczędza Wielebnego nawet pomimo świadomości jego zbrodni, nie handluje z elfami, zabiera Zygfryda do leża kuroliszka, przeprowadza sekcję zwłok (wyjście bardziej pasujące do rycerza niż bieganie po kryptach), oddaje Alvina Triss (doradczyni Foltesta bardziej pasuje do oficjalnego klimatu Zakonu niż medyczka z dzielnicy biedoty), nie korzysta z pomocy druidów przy szturmie na bazę Salamandry, zabija wilkołaka, staje po stronie ludzi przeciwko vodyanoi, uczy Alvina nienawiści do wszystkiego, co sprzeczne z normą, zabija Berengara. Żołnierz Scoia'tael robi dokładnie odwrotnie.

Jedyny problem mam z zabijaniem strzygi. Jej śmierć jest zarówno pro-zakonnym wydarzeniem, bo przecież zmiatamy kolejną bestię z powierzchni ziemi, jak i pro-elfim, bo cierpi na tym władca Temerii. To się akurat Redom udało. ;)

_________________
Aedd Gynvael - Włóczykij


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 17 wrz 2014, 11:18 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2014, 18:06
Posty: 47
Jako, że to moj pierwszy post - Witam wszystkich. :)

Ja pomimo, że (pewnie jak większość) grę przeszedłem każdym sposobem, zawsze mam problem z podjęciem decyzji w sprawie napadu na bank. I często moja decyzja nie jest jednoznaczna ze ścieżką jaką poźniej obieram. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 02 gru 2014, 17:59 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Zagłosowałam na "napad na bank", ale teraz myślę, że mimo wszystko najtrudniejszy jest wybór strony. To znaczy był dla mnie trudny i prosty zarazem. Prosty dlatego, że Geralt najprawdopodobniej starałby się być, jak zwykle neutralny, więc grałam tak, by być neutralną. Trudny, dlatego, że grając w ten sposób wcale nie czułam się dobrze. Mam silne poczucie, że dobry wybór nie istnieje. Wydaje mi się, że konieczność podejmowania decyzji w iście bezsensownej, a niezwykle brutalnej, walce ludzi z nieludźmi, której doświadczyłam podczas gry, pozwoliła mi lepiej rozumieć uczucia i zachowania książkowego Geralta. Zawsze mu współczułam, ale po przejściu gry współczuję mu jeszcze bardziej. Gra w porównaniu z książkami jest beznadziejna, ale myślę, że warto jest zagrać, chociażby po to, by trochę pobyć na miejscu Geralta.

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 03 gru 2014, 00:37 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 kwi 2012, 16:57
Posty: 565
Lokalizacja: Wrocław
Gra w: Mass Effect, Shogun 2:Total War, Dragon Age, Witcher
ja tam wybrałem każdą możliwość tj. pro-ludzki, pomagający nieludziom i neutralny, i ta ostania nie pasuję mi za dobrze

_________________
"Na wojnie - zwycięstwo,
w pokoju - czuwanie,
w śmierci - ofiara"

Motto Szarej Straży

"Ten świat nie potrzebuję bohaterów, potrzebny jest zawodowiec"
Wiedźmin 3:Dziki Gon


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 03 gru 2014, 15:27 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 10 wrz 2012, 07:36
Posty: 1522
Gra w: Skyrim, Wiedżmin 2, Rome II
Grając, starałam się być Geraltem, a nie sobą. Gdybym była sobą, to na pewno nie byłabym neutralna. Nie wiem, którą stronę bym poparła, ale wybór neutralności w tym wypadku jest sprzeczny z moim charakterem. Pewnie poparłabym elfy (w książce były diabelnie wkurzające, ale w grze jest wprost przeciwnie).

_________________
http://astarte21.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Najtrudniejsza decyzja
PostNapisane: 11 sty 2015, 01:16 
Casual
Casual

Dołączył(a): 11 sty 2015, 00:34
Posty: 13
Lokalizacja: Ruda Śląska
Gra w: Wiedźmin 3
Walka w prologu - instynktownie poszedłem do laboratorium, ponieważ spodziewałem się ciekawych zdarzeń, uznając że "potworów się jeszcze nazabijam" ;)

Kwestia Abigail - uwierzyłem jej, Wielebny i ta cała banda otaczających go chamów od początku budziła we mnie odrazę. Abigail choć wiedźma, to jednak w życiu bym nie uwierzył, że manipulowała ludźmi w taki sposób, żeby np. Mikul zgwałcił kobietę. Poza tym stopień zacofania tamtejszego pospólstwa i jego indoktrynacji przez duchownego oddającego bezbronne dzieci w ręce bandytów tylko uwiarygodnił słowa Abigail o swojej niewinności. Po tym, co się dowiedziałem o Wielebnym później (wygnanie zgwałconej ciężarnej córki, przez co stała się prostytutką), bardzo się cieszę, że obciąłem temu sukinsynowi łeb :).

Napad na bank - nie chciałem początkowo zarzynać nieludzi i myślałem, czy by się z nimi nie dogadać, ale z drugiej strony polubiłem Zygfryda i chciałem, żeby poszedł ze mną negocjować. Taką opcję wykluczyli nieludzie, więc trzeba ich było zlikwidować. Od tamtego momentu stałem już twardo po stronie Zakonu.

Konflikt ludzi i vodyanoi - stanąłem po stronie wodnych stworów, bo wzbudzili moją większą sympatię. Szkoda mi trochę było tej krowy, ale jakby nie patrzeć, obie strony pozyskały korzyść z zakończenia konfliktu. Kapłan vodyanoi ponadto rozbawił mnie, gdy powiedział, jak niewiele w jego języku dzieli słowo "wiedźmin" od słowa "głąb" :D. W tym momencie zaskarbił sobie moje poparcie.

Wybór strony - tak jak napisałem wyżej, od czasu napadu na bank stałem już po stronie Zakonu (konkretnie frakcji Zygfryda) do końca gry. Decyzja była mimo wszystko ciężka, bo w zasadzie obie strony konfliktu miały krew na rękach, a wybór którejkolwiek sankcjonował niejako barbarzyństwo, jakiego się dopuścili czy to ludzie, czy Scoia'tel. Nie mniej jednak neutralnym być nigdy nie chciałem, a Zygfryd wzbudził u mnie większą sympatię niż Yaevinn, już od samego początku traktując mnie po partnersku (wspólna walka z kuroliszkiem, otwarcie dla mnie bram na groblę, dobre słowa powiedziane innym zakonnikom i wielokrotne zaproszenia do zakonu). Yaevinn natomiast wydawał mi się wyniosły i przede wszystkim mordowanie ludzi chyba sprawiało mu satysfakcję samo w sobie (takie odniosłem wrażenie), podczas gdy Zygfryd był po prostu fanatykiem i uważał, że robi dobrze.

Zabicie lub odczarowanie strzygi - całkowicie przypadkiem podjąłem "decyzję" o odczarowaniu strzygi - zanim zadałem ostateczny cios, zgasła ostatnia świeczka na sarkofagu :D. Ale nie żałuję tego, Adda była pokrzywdzona przez los, jakby nie patrzeć - to nie jej wina, że urodziła się z kazirodczego związku, została przeklęta, nie nauczono jej podstawowych zasad współżycia społecznego (przez to stała się tak naiwna i małostkowa). Widać, że brakowało jej normalnej rodziny, a w gruncie rzeczy była dobrą osobą.

Oddanie duszy mistrza - podjąłem decyzję od razu, że dusza mistrza jest moja, i stanąłem do walki z najtrudniejszym wg mnie bossem w grze. Inna sprawa, że Król Gonu mnie wkurzył swoim głupim gadaniem o tym, że sieję chaos ;).


Podsumowując, najtrudniejszą decyzją spośród tutaj wypisanych była dla mnie ta o wyborze strony konfliktu. O ile wszystkie pozostałe rozpatrywałem raczej w kategoriach 0-1, o tyle tutaj miałem pewne wahania.

Natomiast w ogóle w grze najtrudniej było mi podjąć decyzję dotyczącą Berengara - przyznam, że na początku go ochrzaniłem, zabiłem i po przeczytaniu listu zrestartowałem sejwa i ostatecznie oszczędziłem :). Niby tylko gra, a przypomniała mi, że nie należy oceniać ludzi pochopnie i że wielu tchórzy i głupców ma jeszcze szansę się zrehabilitować, o ile nie przeszkodzi im w tym nasza urażona duma.

W ankiecie zabrakło jeszcze jednej istotnej decyzji fabularnej - komu oddamy Alvina, z którą damą będziemy romansować i co z tego ostatecznie miałoby wyniknąć ;). Ja wybrałem Shani, bardzo podobało mi się jej ludzkie podejście do chłopca oraz ogólna prostota w uczuciach. Dlatego też w każdym kolejnym tekście fabularnym potwierdzałem, że jest Geraltowi bardzo bliska ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 7 z 7   [ Posty: 69 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules