Strona główna forum

Warownia Starego Morza

Nazwa użytkownika: Pamiętaj mnie
Hasło:
Teraz jest 24 sty 2021, 06:43

Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 6   [ Posty: 60 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 11:46 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
Na poczatek chciałbym przeprosic że trochę sie uniosłem w poprzednim moim poscie, teraz twoje racje powoli do mnie docieraja :).......Klimat opowiadan był bardzo luzny, Geralt podrózował po prostu po swiecie , czasem z Jaskrem, czasem sam, w kazdym miejscu poznawał nowych ludzi, i tych dobrych ( Essi Daven , opowiadanie Troche Poswięcenia, naprawde piekne , potrafiło wycisnąc łzy ), ale i takze rozmaitych skur****nów, których na swiecie nie brakowało....Serial Wiedzmin z 2001, mimo fatalnego scenariusza, czasem tylko opartego na ksiązkach,moim zdaniem miał własnie swietny klimat opowiadań, zwłascza gdy Geralt podrózował z Jaskrem po swiecie, a w tle grały " Cztery rady Jaskra "......Ja też wolałbym cały czas podrózowac sobie po swiecie, nie zwazając czy to Kaedwen, czy Temeria, patrzac tylko czy sa nowe zlecenia, ale wiedzmin ma taka nature że niepotrzebnie wpada zawsze w kłopoty......Gdyby nie Vilgefortz i pucz na Thanedd, wiedzmin nie musiałby udawac sie na drugi koniec swiata, a gdyby chędozony Letho nie zamordował Foltesta w grze, to Geralt byłby bogaty, sławny , byłby bohaterem Temerii, mógłby w koncu wrócic do podrózy i potworów, a Emhyr miałby nici z kolejnej wojny, gdyz ponowna próba zamachu na Foltesta spaliłaby na panewce........Ja osobiscie nawet nie am prawa, aby krytykowac pomysły Mistrza Sapkowskiego, szanuje wszystko co napisał i dostosowuje sie do niego......Po prostu tak musiało byc że Geralt wpadnie w polityke, i nic tego nie zmieni....

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
Avatar użytkownika
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:05 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 02 cze 2011, 23:05
Posty: 156
To prawda - Geralt wpada w różne kłopoty, głównie z powodu Ciri i Jaskra, z którym się kumpluje wbrew wszelkiej logice. On chyba czuł, że się starzeje, dlatego chciał zebrać ich przy sobie i mieć spokój, niestety nie bardzo mu to wyszło. Nieświadomie się w to wszystko pakuje przez swoje emocje, których wcale nie powinno u niego być (żeby nie było, traktuję to wszystko jako zaletę).
To prawda, że wcale tego nie chcąc wpada w politykę. Ale autor niepotrzebnie opisuje wydarzenia polityczne, które z Geraltem wcale nie są związane. Co mają sprzeczki między królami do głównej osi wydarzeń? Po co szczegółowy opis wojny, w której żadna z głównych postaci nie uczestniczy? Wydarzenia polityczne lepiej były opisane w opowiadaniach, na przykład odczarowanie Jeża - była polityka, był Geralt, był potwór i wszystko fajnie współgrało. W sadze niektóre rozdziały są wogóle oderwane od reszty i od głównych postaci. Prawda, że są ciekawie opisane i przemyślane, że dialogi w tych opisach politycznych są dobrze napisane, ale u licha ja czytam sagę o Geralcie i Ciri, a nie o wojnie z Nilfgaardem, królach i Loży Czarodziejek :D

_________________
Mój zestaw:
http://imageshack.us/photo/my-images/85 ... 055oj.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/96/p1010101zh.jpg/

Brakuje mi jeszcze serialu, który moim zdaniem nie jest tak tragiczny jak wszyscy mówią.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:11 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
To jak ocenisz fabułe w wiedzmine 2 ? Tam to GERALT Z RIVII ratuje królestwa,, w sciezce Iorvetha broni Vergen w epickiej bitwie, od jego wyborów zalezy to czy Temeria bedzie niepodległa, czy tez pod protekcja Redanii.......W Sadze Geralt raczej AŻ TAK sie nie pakuje w polityczne łajno.... Po wydarzeniach z dwójki , Geralt juz nie ma szans do podrózowania i polowania na potwory, gdyz w połowie krajów z pewnoscią wszyscy chca go ukatrupic, czy to za Henselta, czy to za Foltesta.....To mnie najbardziej smuci......

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:15 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 02 cze 2011, 23:05
Posty: 156
Mi też się to niezbyt podoba, niepotrzebnie zrobili z niego bohatera.

_________________
Mój zestaw:
http://imageshack.us/photo/my-images/85 ... 055oj.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/96/p1010101zh.jpg/

Brakuje mi jeszcze serialu, który moim zdaniem nie jest tak tragiczny jak wszyscy mówią.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:29 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
Dokładne opisy bitew i ogólnie wojny w Sadze , pokazuja bardzo dobrze to , że Geralt juz nie moze na wszystko patrzec neutralnie, tylko ze wszystkie wydarzenia w jakis sposób dotykają też i jego......A opisy np. Bitwy pod Brenna, świetnie oddają atmosfere wielkiej wojny między Pólnoca a Południem....Po za tym dzieki temu Saga jest róznorodna , nie skupia sie tylko na Geralcie , ale tez na jego przyjaciołach, którzy musza odnalezc sie w obliczu wojny.....

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:39 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 02 cze 2011, 23:05
Posty: 156
No nie zawsze, było sporo takich rozdziałów, gdzie jego przyjaciele wcale nie uczestniczyli, tylko zupełnie obce osoby.
Fakt, że dzięki temu saga jest różnorodna, ale jak przez kilka rozdziałów z rzędu nie było ani słowa o Geralcie, to zaczynało mnie to trochę irytować.

_________________
Mój zestaw:
http://imageshack.us/photo/my-images/85 ... 055oj.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/96/p1010101zh.jpg/

Brakuje mi jeszcze serialu, który moim zdaniem nie jest tak tragiczny jak wszyscy mówią.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 12:47 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
proszę wymyslcie jakis temat na ten temat :) bo ja na razie nie mam pomysłow ......

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 17:48 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 20 sie 2011, 15:53
Posty: 104
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: RPG wszelakie
Dla mnie rozdziały z perspektywy innych postaci są akurat w większości bardzo dobre. Taki na ten przykład opis Brenny z punktu widzenia Jarre'go albo widok na szpitalik polowy uznaję za mistrzowski. Rzut oka na obrady Loży, rokowania królów albo działania Dijsktry też oceniam bardzo pozytywnie. Dzięki temu to wszystko było bardziej logiczne, łączyło się w całość (np. w więzieniu idący na stryczek wyznaje prawdę o tym, że Ciri oddana Emhyrowi to fałszywka i wspomina o jakimś półelfie, wiadomość ta dociera do Dijsktry, również do Fil, a jakiś czas potem już z Geraltem owego półelfa spotykamy, a także zaglądamy do cesarskiego pałacu na prezentację "królewny"). Możemy poznać zarówno przyczyny, jak i skutki różnych, niby zupełnie oddzielnych, ale łączących się ze sobą wydarzeń. Natomiast prawdą jest to że, zwłaszcza pod koniec, samego Geralta było nazbyt mało. Co do Ciri, mam mieszane uczucia. Od początkowego szkolenia w Kaer Morchen do rozbicia Szczurów super, ale potem jej epizody coraz mnie mi się podobał. I uważam, że Sapek nieco przesadził z tą podróżą między wymiarami, to kwestia osobistego osądu, ale mi ten motyw zupełnie się nie podobał. Trochę mnie raziło to, że bodajże od Wieży jaskółki zaczął wprowadzać takie previewy z przyszłości, głównie z Nimue, ale pojawił się też choćby Malbork. Celowe, zamierzone anachronizmy w sadze akurat oceniam bardzo pozytywnie, ale tutaj wyglądało to już bardzo sztucznie.I jedna rzecz, która mnie po pierwszym zachwycie nad książkami zaczęła razić i razi do dzisiaj, chociaż radości z lektury na szczęście nie odbiera, a mianowicie cudowne zbiegi okoliczności. Głównie dwa, tak przypadkowe i tak szczęśliwe, że aż irytujące. Geralt podsłuchujący rozmowę w Toussaint, no błagam, spiskowcy mogli się spotkać o dowolnej porze dowolnego dnia, a akurat wiedźmin musiał na nich trafić. I druga sytuacja, Yen pod kluczem, Ciri dociera do Stygga i w momencie, gdy Vilgi już ma ją sadzać na krzesło, dosłownie w ostatniej chwili przybywa odsiecz. Trochę to naiwne mimo wszystko. ;) Natomiast baardzo pozytywnie zaskoczyło mnie zakończenie, zarówno rozwiązanie sprawy z Emhyrem (czytając pierwszy raz autentycznie się wzruszyłam), jak i zamknięcie historii w Rivii. Za to, że Sapkowski nie oszczędził czytelnika i nie sprzedał mu happy endu w amerykańskim stylu mam do niego jako autora spory szacunek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 18:27 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
W Toussaint, Geralt w podziemiach jakiegos zamku podsłuchał spiskowców, ale chyba nie na żywo , raczej wysłuchując przebiegu rozmowy z jakiegos magicznego urządzenia, które nagrało całe posiedzenie spiskowców, ja tak przynajmniej to interpretuje.....Samo spotkanie odbyło sie raczej troche wczesniej .....A co do osieczy Ciri.....Cuda sie zdarzają , zwłaszcza w tak nasiąknietym magia swiecie wiedzmina :)....Po prostu zjawili sie w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie.....W amerykanskiej powiesci, cała druzyna prawie bez uszczerbku na zdrowiu uratowała by Ciri i Yennefer i odpłyneła statkiem na zachód :) , natomiast Andrzej wymyślił to inaczej.....towarzysze Geralta bohatersko polegli, a ich imiona zapamietał chyba tylko Jaskier i Geralt.....

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książka
PostNapisane: 02 paź 2011, 22:46 
Adept analogów
Adept analogów

Dołączył(a): 02 cze 2011, 23:05
Posty: 156
Nerya - ze wszystkim się zgadzam, ale tych ,,rozdziałów z perspektywy innych postaci" moim zdaniem było zbyt dużo. Mi podróż między wymiarami akurat się podobała, nadawała takiego klimatu, który był w opowiadaniach i którego mi brakowało.
Tą odsiecz miała być chyba w pewnym stopniu parodią właśnie takich amerykańskich książek, bo autor wyraźnie drwi sobie z tego słowami Vilgefortza: ,,Cudowna odsiecz w ostatniej chwili? To nie do uwierzenia. Takie rzeczy się nie zdarzają, najwyżej na kiepskich przedstawieniach jarmarcznych".

_________________
Mój zestaw:
http://imageshack.us/photo/my-images/85 ... 055oj.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/96/p1010101zh.jpg/

Brakuje mi jeszcze serialu, który moim zdaniem nie jest tak tragiczny jak wszyscy mówią.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 6   [ Posty: 60 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules