Teraz jest 18 maja 2021, 11:22


Napisz wątekOdpowiedz Strona 8 z 10   [ Posty: 92 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 10:09 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
No ja się zaraz popłaczę z frustracji :P

Nie musisz mi tłumaczyć "jak działa ogień", believe it or not. To co napisałeś jest jak najbardziej prawdą i widać to wyraźnie, kiedy patrzymy na wieżę z perspektywy Loghaina. Ogień jest dużo wyższy w tej scenie niż w przypadku Duncana. Tam ledwo wychodzi poza kamienny krąg.
Gdy Loghain patrzy, nawet możemy ujrzeć to całe buchnięcie i na chwilę przed przejściem do Loghaina i jego żołnierzy widzimy jak ogień przygasa i opada, pozostawiając po sobie wysokie opary dymu.

Przysięgam, jeśli będę musiała obejrzeć tę scenę jeszcze raz to zacznę krzyczeć. Nie skończyłam nawet Powołania, a już mi serducho ściska jak patrzę na Duncana i przypominam sobie jak zamarzał na jeziorze Kalenhad, albo jak motywował się do ratowania świata przed Plagą ciasteczkami :D

A jeśli chodzi o ścięcie Loghaina, to sama robię to z takich samych powodów jak Ty. A raczej zrobiłabym, gdyż dekapitację Loghaina zawsze pozostawiam Alistairowi. Mnie wystarcza Howe. :P

Co prawda jeszcze nie miałam okazji tego zrobić po przeczytaniu książki, także ciekawa jestem co z tego wyniknie. Zapewne pozwolę mu przeżyć na kilka godzin, a potem zmienię zapis. %)

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 10:15 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
I Believe - jak Fox Mulder

No ja też raz mu pozwoliłem przeżyć, w drugim przejściu. I w sumie się nie zawiodłem. Myślałem, że będzie zapchajdziurą, a jednak nie miałem takiego wrażenia. Fajnie zrobiona postać, a te dyskusje w tym temacie tylko wzmagają we mnie tę opinię :) Lubię postacie, których tak na dobrą sprawę nie da się wrzucić do jednego wora.

Tak jak Geralta, czyli tzw. "skur*****a w imię dobra", jak to powiedział pewien ktoś :D :D

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 14:22 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
dikajos napisał(a):
Hehe, Ty też widzisz, najwyraźniej, to, co chcesz :) Ogień bucha tak wyraźnie tylko wtedy, gdy jest rozpalany, lub gdy ktoś dorzuca drewna. Nikt drewna nie dorzucił, jak zaznaczyłem, więc... To było rozpalenie go - dla mnie to jedyna możliwa opcja. Tak to działa i tyle. Ale nie mam zamiaru przekonywać, po prostu nie ma co się sprzeczać :)

W każdym razie szkoda Duncana, bo inteligent z niego był, nie da się ukryć :) Taki krystaliczny bohater do tego.

Kolejność. Ogień się zapala. Odwrót, walki, ogr, śmierć Cailana. Walka Duncana, umieranie Duncana - spojrzenie na ogień. Masa czasu by dotrzeć.

Oj Duncan krystaliczny? Świetny był, ale nie krystaliczny. Swoje zrobił.


Próbowaliście "zaprzyjaźnić się" z Loghainem?

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 18:09 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 wrz 2012, 16:37
Posty: 1678
Gra w: ME, Wiedźmin, KOTOR
Mamy odmienne spojrzenie na "masę czasu" :) To była chwila. Zorganizowana grupa wojska nie zmieniłaby pozycji ot tak w kilka sekund, jeśli miałaby utrzymać formację, która dawałaby jej szansę na zwycięstwo. Z bohaterskiej szarży "na hurra" nic by wyjść nie mogło. Dodatkowo Duncan był w centrum walki, a Loghain musiałby przebijać się od boku, przez chmarę pomiotów. Wojsko Loghaina było dość daleko, wnioskując po tym, że nie było tam pomiotów.

A zakumplować się próbowałem, ale to już za dawno było, żebym dobrze pamiętam. Bo to raz było :]

_________________
Mój blog z opowiadaniami w uniwersach ME, TES i innych
Mój Youtube


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 18:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Mogło nie mogło - nawet tego nie rozważał. Zobaczył ogień i w nogi.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 14 sty 2016, 19:49 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
dikajos napisał(a):
Z bohaterskiej szarży "na hurra" nic by wyjść nie mogło. Dodatkowo Duncan był w centrum walki, a Loghain musiałby przebijać się od boku, przez chmarę pomiotów. Wojsko Loghaina było dość daleko, wnioskując po tym, że nie było tam pomiotów.


Nie takie rzeczy się robiło, kiedy chodziło o Marica czy Rowan.. :P

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 18 sty 2016, 01:02 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
dikajos napisał(a):
Jakaś teoria o tunelach to tylko teoria i to wygłaszana przez tych, którzy, jak widać, Loghaina już skazali :)

To nie jest teoria, tylko obiektywny fakt.

dikajos napisał(a):
Fakty są jakie są. Loghain nie mógł uratować tej dwójki. I to głównie przez to, że my nie wykonaliśmy zadania na czas :)

A nie wykonaliśmy tego zadania na czas, bo Loghain zataił ważne informacje. I być może Duncacna by jeszcze dał radę uratować, bo ten rzucił się dopiero na pomścić króla jak pomoc nie nadeszła.

NusiaczeK napisał(a):
Niemniej jednak, nawet gdyby wybaczyć Loghainowi Ostagar to niestety, ale to co ma miejsce potem już go w żaden sposób nie broni. Elfi niewolnicy? Wynajęcie maga-zabójcy? Torturowanie syna jakiegoś tam arla (nie pamiętam)? Wybicie do nogi Couslandów, aby pozbyć się konkurencji? Sprzymierzenie z magiem krwi?

Wynajęcie maga zabójcy ma miejsce jeszcze przed Ostagarem. Już w Lothering spotykamy rycerzy szukających urny świętych prochów. Także jak kogoś nie przekonują tunele, to ostatecznie powinien przekonać ten fakt, że Logahin kazał specjalnie otruć arla Eamona by ten nie dotarł z wojskiem pod Ostagar. Zwycięstwa pod Ostagarem być nie mogło skoro Loghain celowo osłabiał wojsko przed bitwą. Wybicie Cousalandów też jest przed Ostagarem.

Paranormal napisał(a):
Próbowaliście "zaprzyjaźnić się" z Loghainem?

Próbowałem, ale nie osiągnąłem nic poza przychylnością.

Wracając jeszcze na chwilę do Ostagaru, to w Inkwizycji mamy podobną sytuacje. Tylko tym razem, to my możemy zdecydować o wycofaniu części sił z bitwy. BioWare lubi nas stawiać w podobnych sytuacjach, które przeżyli wcześniej nasi antagoniści np. W ME2 misja lojalnościowa Zaeeda przypomina tę, którą wykonywał Saren i Anderson.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Ostatnio edytowano 18 sty 2016, 02:26 przez Shartan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 18 sty 2016, 01:50 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2016, 00:12
Posty: 57
Gra w: DA: Origins
A ja pamiętam że kiedyś jak grałam w tę grę to udało się zaprzyjaźnić z loghainem, nie wiem ale pod koniec gry przed bitwą w zamku redcliffe jak z nim pogadamy to mówił coś w stylu że on się przyjaźnił z Maric`em (już mniejsza o to jak to się odmienia xd) i że my też jesteśmy przyjaciółmi, w każdym razie coś o maricu mówił i faktycznie potem było przyjaźń a nie przychylność, chociaż nie wiem, może to mi się coś pomieszało, a może to w ogóle nie był loghain tylko oghren bo z oghrenem źle misję wykonałam i wczytałam wcześniejszego save, żeby się zaprzyjaźnić z oghrenem, możliwe że mogłam się pomylić :huh:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 18 sty 2016, 01:55 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Oghren raczej nie przyjaźnił się z Maricem. :rotfl:

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Loghain Mac Tir (SPOILER)
PostNapisane: 18 sty 2016, 02:04 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2016, 00:12
Posty: 57
Gra w: DA: Origins
Źle mnie zrozumiałaś xD Bo mogło mi się pomylić że z loghainem miałam Przyjaźń bo wczytałam save z Oghrenem żeby wykonać jego misję i się z nim zaprzyjaźnić i to było w tym samym czasie jak gadałam z loghainem i możliwe że mi się tylko pomyliło że się z loghainem zaprzyjaźniłam, a nie że Oghren się z Mariciem przyjaźnił :rotfl:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 8 z 10   [ Posty: 92 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules