Teraz jest 09 maja 2021, 23:02


Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 5   [ Posty: 43 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 19 sty 2016, 14:07 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
Paranormal napisał(a):
NusiaczeK napisał(a):
A ja tam go trochę rozumiem. Ale tylko trochę.
Grając magiem możemy się dowiedzieć, że nie chcieli go dopuścić nawet do Katorgi czego Jowan się domyślał.
Z początku uważałam, że to bardzo nie fair, jednakże - jak się później okazuje - wątpliwości Irvinga i Gregoira okazują się słuszne.
Jowan się zakochał i to w dziewczynie, której jedyną miłością powinien być Stwórca. Nie widząc dla siebie innego ratunku, Jowan postanawia zniszczyć filakterium i nawiać razem z kochanką.
Co mnie zastanawia to kiedy zaczął parać się magią krwi? Po co?
Anders nienawidził Kręgu równie mocno, a jednak nigdy nie posunął się tak daleko.
Jowan przypomina mi bardzo magów z Kirkwall, tylko że tam warunki są o wiele, wiele gorsze niż w Twierdzy Kinloch. Tam te akty desperacji były w miarę zrozumiałe. Jowan przez własną głupotę kończy jak kończy. W pewnym sensie jest przestrogą dla magów "Jak nie uciekać z Kręgu".

Po tym jak udaje mu się uciec, zostawiając kochankę (którą nieźle też skrzywdził swoimi działaniami) oraz praktycznie skazując przyjaciela na Wyciszenie (a przynajmniej tak podejrzewam) podejmuje kolejną bezsensowną decyzję.
Zgadza się uczyć syna arla Redcliffe. Pomijam już że to dzieciak ARLA i sprawa bardzo łatwo może wyjść na jaw.. ale Redcliffe, które leży nad tym samym jeziorem co Wieża? Miejsce od którego podróż do Magów trwa około jednego dnia?
Toż to trzeba być skończonym idiotą, żeby "skryć" się w takim miejscu. I to jeszcze w tajemnicy przed samym arlem, którego żona jest Orlesianką.

Ja wiem, że Loghain złożył mu ofertę, ale czy on naprawdę wierzył w jego słowa? Zostało mu zlecone zabójstwo, a on się tak po prostu zgadza, jakby go prosili o dostarczenie jakiegoś listu.

Z tych też powodów zawsze go wypuszczam i każę pomagać. Potem wpuszczam go w Pustkę i rozmawiam z demonem. Jego "dialog" z demonem jest ciekawy, gdyż Jowan nie jest zainteresowany żadnymi układami, jednak odnoszę wrażenie, że gdyby sytuacja była nieco inna to by się targował.
Niemniej jednak zawsze walczę o to, żeby go wypuścili. Przekonuje mnie fakt, że jak się go wypuści z celi to ratuje grupkę wieśniaków.

Denerwuje mnie jednak, że nie możemy zrobić nic, aby przekonać Irvinga, Tegana czy arla, aby złagodzili karę. Opcja perswazji jest tylko po to, żeby irytować. Mogli też dodać opcję otworzenia jego klatki wytrychem, czy czym tak wcześniej ją otworzyliśmy.

Myślę, że jest tu trochę nieścisłości.

Jowan skorzystał z magii krwi bo nie chciał zostać wyciszonym. W takiej sytuacji zrobiłabym to samo. Kto chciałby zostać bezuczuciowym narzędziem?
Zakochał się i znów nie mogę go o to winić.
Nie zostawił kochanki (już ją stracił).

Ale co do Loghaina, to przecież całkiem nie tak. Jowan miał być skazany na śmierć. Loghain zgodził się go uwolnić tylko jeżeli otruje Arla. Do tego oszukał go, że Arl zagraża Fereldenowi.

Kiedy daje się mu szanse od razu stara się zrobić co dobrego może.
W Redcliffe pomaga jak umie, wpuszczony do pustki odmawia umowy z demonem (jeżeli zagramy magiem możemy zobaczyć, że nikt nie zauważa, jeżeli się zgodzimy). Ale on chce naprawić błędy.
Wypuszczony pomaga ludziom, choć jemu to zagraża.

Dla mnie po prostu był za słaby by przejść katorgę i sytuacja go przerosła. Uważam, że był dobrą osobą.



Hmm, faktycznie totalnie zapomniałam o wyroku śmierci. No i w sumie ciężko go winić, myślał, że robi coś dobrego.
Niemniej jednak nie wiemy kiedy Jowan uwalnia w sobie magię krwi. Wiemy, że nie chcą go dopuścić do Katorgi i możliwe, że go wyciszą, bo zachowuje się podejrzanie. I mają rację. Tutaj niestety Jowan jest sam sobie winien. Nie wiemy co by zrobił podczas Katorgi i wychodzi na to, że by z nią sobie nie poradził. Także w pewnym dziwnym sensie Irving i Gregoir uratowali mu życie nie dopuszczając go do niej.. %)
A kochankę stracił na własne życzenie - o to mi chodziło, źle się wyraziłam. Okłamywał ją przez cały czas, wykorzystał nas, a potem dał nogę zostawiając nas samych z tym całym bałaganem.
Plus taki, że dziewczyna dostała chyba drugą szansę od Zakonu, a my mieliśmy szczęście, że Duncan był w pobliżu, aby nas zwerbować.

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 19 sty 2016, 14:13 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Ja tam myślę, że użył magii krwi gdy odkrył, że nie ma szans w katordze. Możemy tylko spekulować.

W pustce spotkał się z demonem i stawił mu czoła, nie dając się przekonać. Może Irving go nie docenił.

Myślisz, że dostała szansę?

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 20 sty 2016, 01:09 
Pierwsza zarwana nocka
Pierwsza zarwana nocka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 sie 2012, 15:37
Posty: 599
Lokalizacja: Storytime
Gra w: Życie
Paranormal napisał(a):
Ja tam myślę, że użył magii krwi gdy odkrył, że nie ma szans w katordze. Możemy tylko spekulować.

W pustce spotkał się z demonem i stawił mu czoła, nie dając się przekonać. Może Irving go nie docenił.

Myślisz, że dostała szansę?


Cóż, tak mi się zdaje, aczkolwiek ostatni raz grałam magiem jakiś rok temu jak nie więcej.
Mogę więc mylić fakty, ale z tego co pamiętam to została gdzieś odesłana, bodajże do Orlais, jednak ręki nie dam sobie uciąć. :P

_________________

Can I get you a ladder, so you can get off my back?

Obrazek
My winter brings all the lampposts to the yard.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 20 sty 2016, 09:25 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2016, 00:12
Posty: 57
Gra w: DA: Origins
A nie przypadkiem do Eonar?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 22 sty 2016, 10:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sie 2012, 12:31
Posty: 2424
Gra w: Batmen
Wiecie, że nasz strażnik nie musi pomagać Jowanowi, a zostać hm... tajnym agentem na rzecz Irvinga?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 22 sty 2016, 13:19 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Skeczor napisał(a):
Wiecie, że nasz strażnik nie musi pomagać Jowanowi, a zostać hm... tajnym agentem na rzecz Irvinga?

Wiemy. Ale nic to nie zmienia w traktowaniu nas.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 29 sty 2016, 23:57 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21765
Nigdy tego nie sprawdzałem, ale przypuszczałem, że jednak będzie miał nam za złe jak go zdradziliśmy w wieży.

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 30 sty 2016, 01:49 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Shartan napisał(a):
Nigdy tego nie sprawdzałem, ale przypuszczałem, że jednak będzie miał nam za złe jak go zdradziliśmy w wieży.

Z Jowanem zmiana jednego dialogu.
W wieży zmiana paru słów, i tak traktują nas jak zdrajcę.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 06 lut 2016, 07:56 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 sty 2016, 00:12
Posty: 57
Gra w: DA: Origins
A ja mam pewną teorię. Dlaczego wszyscy w wieży gwizdali o tym, że to Jowan jest magiem krwi, podczas gdy dowiadujemy się że magowie w tajemnicy uczyli się magii krwi? Nawet jest powiedziane, że w wieży było pełno magów krwi, którzy sprzymierzyli się z Uldredem, w pustce spotykamy Nialla który mówi, że nie wie dlaczego jest tam tylu magów krwi, że pewnie uczyli innych w tajemnicy, że znał tych ludzi i ufał im. Sądzę że Jowan mógł należeć do spiskującej grupy magów i to od nich nauczył się magii krwi. Może było tak że ktoś go "wydał", bo być może Jowan otwarcie sprzeciwiał się ich poglądom, albo im podpadł bo wdał się w romans z kapłanką. Albo może faktycznie było tak że ktoś spoza grupy zauważył, że Jowan używa magii krwi (gdy rozmawiamy z Irvingiem to mówi, że zostanie on wyciszony bo używał magii krwi, bo był świadek który to widział). W każdym razie trąbią że to Jowan jest magiem krwi, ale zupełnie cicho jest o tym, że większość magów w wieży to magowie krwi (to jest niemal pewne, bo Uldred knuł razem z Loghainem jeszcze przed Ostagarem, gdy obiecał że wyzwoli krąg spod wpływu zakonu, a poza tym Wynne mówi że Uldred niemal natychmiast wyruszył do kręgu spod Ostagaru i niemal przekonał krąg by przyłączył się do Loghaina, a więc spisek magów krwi musiał istnieć).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jowan
PostNapisane: 07 lut 2016, 14:42 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Myślę, ze magów krwi było niewielu w wieży, kiedy jeszcze Jowan się tam uczył. Podejrzewam, że wielu dołączyło kiedy Uldred wrócił, lub gdy wieża została zamknięta. To do czego Uldred wrócił nie było 'spiskiem magów krwi' a spiskiem magów przeciwko kręgowi.

Może Jowan uczył się od innego maga Krwi, prawdopodobne, bo spisku z demonem nie zawarł. A czemu został wydany? Bo zamiast 'być z nimi' chciał uciec. Myślę jednak, że nie był w spisku jako takim, po prostu szukał sposobu by się wydostać.

PS. Czy uważacie, że Magia Krwi w tej grze jest czymś takim okropnym? Znaczy jasne, może być gdy poświęcasz życie niewinnych, ale można też jak Jowan nie skorzystać z pomocy demona i się im opierać, a także korzystać tylko z własnej energii życiowej... i wtedy komu to szkodzi?

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 3 z 5   [ Posty: 43 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules