Teraz jest 14 maja 2021, 14:25


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 11 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Król Cailan
PostNapisane: 09 kwi 2012, 15:10 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Syn wielkiego i uwielbianego Króla Marica i Królowej Rowany, mąż Królowej Anory. Przyrodni brat
Spoiler:
.
Mimo iż spotkał swojego brata tylko raz, był świadomy kim jest i często otrzymywał wiadomości o jego życiu.
Zawsze fascynowały go legendy o Szarej Straży, kiedy mógł przebywał wśród Strażników.
Wydaje się być sympatyczny, ale dość naiwny.
Ginie przez zdradę Loghaina w czasie bitwy pod Ostagarem.

Jakie jest wasze zdanie o Królu Fereldenu?

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 09 kwi 2012, 20:03 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Realizm przerósł jego wyobrażenia, o tym co było kiedyś. Zginął, bo chyba tego chciał - wszakże ponoć "wiedział, że zwycięstwa w Ostagarze być nie może". Nie jestem pewien, czy to był akt heroizmu, czy desperacja, w każdym bądź razie, za błędy strategiczne zapłacił nie tylko on, ale i większość obrońców.
Służył za twarz polityki, nie miał zbyt wielkiego wpływu na Nią.

Co trzeba mu przyznać, to na pewno chęć dogadania się z Orlais i ustabilizowania kontaktów, po niedawnej wojnie. Wiadomo, że wspólny wróg jednoczy i był to dobry moment na zmianę kursu. Wyszło jak wyszło, czyli Nie wyszło.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 09 kwi 2012, 21:25 
Mistrz pada
Mistrz pada
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2011, 18:03
Posty: 900
Lokalizacja: Zabrze
Gra w: DA, Mass Effect, Wiedźmin 2, Skyrim
Gdy pierwszy raz zobaczyłam Cailana, moją drugopoziomową, marną bohaterką, pomyślałam "O jaaa, ja chcę taką zbroję!". Nie sądziłam, że tak szybko okaże się, że król nie będzie już jej potrzebował. Był bardzo sympatyczny, ale trochę naiwny. Wierzył, że szybko i gładko pokona mroczny pomiot, a bitwa przyniesie mu wielką chwałę. Niestety, bardzo się przeliczył, armia poniosła ogromne straty, a jakie następstwa przyniosła jego śmierć Fereldenowi, dowiadujemy się w dalszej części gry.

_________________
"My decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas, który nam dano." - J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 09:20 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
Król Cailan miał wielkie marzenia i nic nie stało na przeszkodzie,aby je zrealizować.Był świadomy możliwośći przegranej,ale do końca wierzył w obmyślony plan bitwy i przede wszystkim w siłę Szarych Strażników,i wierzył że pomioty można pokonać.Niestety co z tego,skoro najwierniejszy generał,Teyrn Loghain zamiast rozgromić armię pomiotów atakiem z flanki(zwłaszcza że Cailan i Duncan jeszcze się w miarę trzymali),obrócił wszystko w ruinę,zdradzając króla i w chwili gdy setki królewskich żołnierzy wykrwawiały się w nierównej walce,on maszerował ze swoimi oddziałami już z dala od Ostagaru.Więc to nie przez Cailana bitwa została przegrana,tylko przez Loghaina,który zamiast przypieczętować wygraną udanym atakiem z flanki,zostawił dla własnych interesów i na pewną,okrutną śmierć, setki żołnierzy,którzy do końca liczyli na niego i na to, że tę bitwę można wygrać.
Jak najbardziej mi go szkoda,choć prawdą jest, że był zbyt naiwny,ale dążył do czegoś,choćby nieosiągalnego,i starał się to jakoś zrealizować.Był już bliski celu i jego osiągnięcia,ale zdrada sojusznika może wszystko zniszczyć...

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 09:51 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
em, sprostuję to troszkę - nie w siłę "Szarych Strażników", co "Szarego Strażnika", gdyż pomijając rekrutów, którzy zostali wysłani do wieży, był jeden, Duncan - i choćby walczył jak lew, ilość oponentów postawiłaby kropkę nad "i".

Padł także dialog, w którym stwierdzono, że nawet gdyby Loghain wypełnił swoją część oficjalnego planu, wygrana stałaby pod znakiem zapytania. Tłukli by się na placu, po czym wszyscy dostaliby choćby nożem w plecy, gdyż nikt nie zwrócił uwagi, na możliwy atak spod wieży (chyba, że mroczne kmioty tak szybko przekopują się przez litą skałę..). Ostagar praktycznie jedynie miał spowolnić marsz przeciwnika - bez jedności ras walka była przesądzona.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 10:24 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Było więcej Szarych w Ostagarze, tylko ich nie spotykamy.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 10:31 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2011, 17:31
Posty: 1274
Gra w: Serie:Dragon Age,Wiedźmin,Mass Effect,Gothic,Mount and Blade Warband
Ostagar był jakby bramą do dalszej części Fereldenu.Gdyby Cailan i Szarzy Strażnicy zatrzymali i zadali wielkie straty hordzie,powstrzymanie Plagi nie było by aż tak odległe.Nawet jeśli wygrana równałaby się tylko ze spowolnieniem-mogłaby dać wystarczająco dużo czasu,aby sprowadzić siły zbrojne z całego Fereldenu,a także za pomocą traktatów,zjednoczyć wszystkie rasy tego kraju.Jak wiemy,Szary Strażnik zjednoczył wszystkie rasy i pokonał Arcydemona,ale można było to uczynić bez wpuszczenia Plagi wgłąb Fereldenu,a do tego pewnie by nie doszło,gdyby odniesiono sukces w ostagarskiej bitwie.

Co do Szarych Strażników...Paranormal ma rację,przecież,wiadomo Strażników zbyt wielu nie było,ale chyba logiczne że Duncan wezwał ich do Ostagaru, najwięcej jak tylko się dało.Po za tym,gdy chodzimy po obozie przed bitwą i nie zastajemy nigdzie Cailana,ktoś mówi że Cailan obozuje w dolinie z resztą Strażników,czy coś w tym stylu.Po za tym Cailan wierzył w całą Szarą Straż,nie tylko w jej dowódcę.Wierzył ,że już jej renoma pozwoli mu odnieść sukces,ale liczył na umiejętnośći wszystkich jej członków,choć co chyba nie jest dziwne,najbardziej pokładał nadzieję w doświadczonym,zaprawionym w bojach,Duncanie.

_________________
Aedd Gynvael: Łotrzyk

" Mieć orena,i nie mieć orena...to aż dwa oreny...."
Geralt z Rivii


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 11:20 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Tak jest - wezwał, ale oni nie dotarli nawet do granicy (gdzie potem ich odprawiono z kwitkiem). Tymczasem część sił (mhm, jedynie część) przeciwnika zbliżała się do ruin twierdzy. Jeśli walka miała się odbyć, to z tym co było, a wszystko inne zostawało w kwestii złudzeń.

Szarzy "mieli walczyć u boku króla" - a filmiki jasno pokazują, że o boku króla szwendała się banda zwykłych żołdaków i Duncan, nikt więcej (pomijając Orka rzecz jasna). Sam Duncan mówił "~w Ostagarze znajduje się już kilku Szarych Strażników; wszyscy są tutaj" - i pokazano wyłącznie Allistaira, choć mogło także chodzić o Joryego i Davetha (bo tak są postrzegani przez niektórych rozmówców). Wreszcie Duncan jest dowódcą Szarych na Ferelden i to od bardzo niedawna, z uwagi na wygnanie - skąd miał wziąć innych? Kilku nie wygra wojny, nie bez planu..

Obrońcy Ostagaru moim zdaniem nie mieli szans nawet ze wsparciem. Przede wszystkim walczyli z przeciwnikami, którzy nie myślą zbyt dużo, za to pokazują dobitnie czego chcą i co robią z pokonanymi - słowem z przeciwnikami budzącymi realną grozę. Kiedy lokalni korzystali z kilku balist, wróg miał całą artylerię (Orków), których "pociski" zamieniały mury w gruz. Jeden Ork miał siłę przebić się przez cały front, minąć wszystkich walczących i wykończyć króla - jeden.
Pewność siebie Kmiotów była tak duża, że po walce, wcale nie kwapiły się ruszać dalej, forsownym marszem zmieść opór - stopniowo obejmują kolejne terytoria, jedno po drugim (zgodnie z ciągiem fabularnym). Przeciwnik słowem miał lidera i taktykę.

Traktaty były "rzutem na taśmę", leżały w jakiejś zawilgoconej skrzyni, w ruinach na bagnach i czekały sobie na cud. Gdyby nie plan Flemeth, wykorzystania Straży, nie byłoby żadnych traktatów, a łącząc je z problemami jakie się spotyka u WSZYSTKICH możliwych sojuszników - mamy mglisty obraz tego co może być.
Postać, którą się kieruje, mogła zginąć mnóstwo razy - choćby podczas spotkania z bodaj Hurlokiem Omega, gdzie Wynne przywołuje swojego opiekuna. I co wtedy? Tę opcję pokazuje jedno z DLC - Urthemiel wygrywa.

Sumując, Loghain oszukał swojego króla i poniekąd skazał na klęskę, po prostu opuszczając go. Jednakże był strategiem i moim zdaniem zdawał sobie sprawę, że to nie będzie happy end.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 14:33 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Jeśli grasz jako Krasnolud Szlachcic spotykasz innych Szarych. Duncan i Alistair też o nich mówili.
Zwyczajnie obozowali gdzie indziej - w końcu do pewnej części obozu nie mieliśmy wstępu.
A ci odprawieni od granicy to Orlezjanie - Fereldenska straż jak najbardziej dotarła.
I jak odróżnisz zwykłych żołnierzy od straży? Może to właśnie byli oni?

Ale to temat o Cailanie.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Król Cailan
PostNapisane: 10 kwi 2012, 14:58 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Tak, to by się zgadzało - miał wtedy koło siebie trójkę no-nameów, których nigdy konkretnie nie wymieniono z funkcji, czy imion. Alistair wspomina także, jak wyglądał jego okres po dołączeniu, jak wyglądało życie w bractwie. Mimo to, nie mówimy tutaj o sile znacznej, jest ich może tylu, ile palców u obu rąk (z czego jedynie Duncan jest nadmieniany jako doświadczony i świetny wojownik) - czy zatem taka siła mogła stanowić przeciwwagę dla lichej defensywy Cailana? Wątpię. Szary Strażnik ma dwie główne umiejętności: może walczyć z Dawnym Bogiem oraz wyczuwa Pomioty. O ile w Ostagarze Urthemiel się nie pokazał, to druga umiejętność okazuje się bez znaczenia, bo kiedy Strażnik jest otoczony, nie musi nic wyczuwać (prócz strzał w karku i koniecznie w kolanie).
Żołnierzy odróżnić można, ponieważ w filmiku pokazującym bitwę, kamera przejeżdża pobieżnie po froncie, nie wspominając o jednolitych zbrojach.

O samym Cailanie można powiedzieć jeszcze tyle, że nie wiadomo czy czynił starania co do ustalenia pobytu swojego ojca, Marica. Lekkoduch i tyle.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 11 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules