Teraz jest 05 maja 2021, 23:43


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 27 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Duncan
PostNapisane: 09 kwi 2012, 15:21 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Dowódca Fereldeńskiej Szarej Straży. Porzucił swoje nazwisko, jak wielu Strażników.
Rekrutuje naszą postać, kiedy ta wpada w kłopoty (zależne od pochodzenia).
Darzony wielkim szacunkiem przez Alistaira, wydaje się być honorowym, choć surowym człowiekiem.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 19 cze 2012, 15:08 
Casual
Casual

Dołączył(a): 28 sty 2012, 11:25
Posty: 3
Hmm Duncan średnio przypadł mi do gustu, w grze nie odniosłem żadnej przyjaznej więzi z nim. Podczas dialogów o nim starałem traktować się go dość neutralnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 19 cze 2012, 18:26 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 cze 2012, 22:18
Posty: 47
Gra w: Wiedźmin poziom Mroczny, Dragon Age, Skyrim, Minecraft i wiele innych
Duncan na pewno był świetnym Strażnikiem, darzony szacunkiem, szkoda że tak szybko zginął

_________________
Kto mieczem wojuje od miecza ginie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 19 cze 2012, 23:38 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Szalenie polubiłam tę postać - człowiek, który poświęcił swoje życie dla innych, honorowy, zdecydowany, opanowany i... przystojny ;)
Grając pierwszy raz w DA:O ciągle miałam nadzieję, że Ostagar to była jakaś straszliwa pomyłka, że jeszcze zobaczę go żywego w najmniej spodziewanym momencie... Bardzo żałuję, że tak się nie stało.
Dla mnie, tak jak dla Alistaira, Duncan był człowiekiem godnym podziwu, zasługującym na szacunek, kimś naprawdę wyjątkowym.

_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 10:37 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Waber - pełna zgoda. Też bardzo polubiłam Duncana. W każdym początku tak samo wzbudzał zaufanie i szacunek. Dobry dowódca, z takim trochę ojcowskim, ale stanowczym podejściem. To głównie przez jego śmierć przez dłuższy czas byłam wściekła na zdrajcę Loghaina. Wielka szkoda, że Duncan musi zginąć, ale - szukając pozytywów - w innym wypadku to nasza postać by sobie nie porządziła w drużynie ;)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 10:42 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Mnie Duncan lekko zirytował swoją obojetnością. Nie reagował na mordowanie elfów w Obcowisku ani zamku Couslandów, powiedział, że ratuje mnie tylko przy okazji. My wręcz musieliśmy się mieszać w pewne sprawy, ale on nie mógł pomóc.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 11:07 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Ja nie odebrałam tego jako obojętność. Duncan zajmował się swoim zadaniem, czyli plagą, a nie np. lokalnymi waśniami między jednym a drugim szlachcicem. To tylko nasza postać Strażniczki/Strażnika jest taka wyjątkowa, żeby uganiać się za byle zaginionym kmiotkiem czy mieczem Stena, albo milionem innych questów pobocznych ;)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 11:13 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 22 mar 2012, 03:11
Posty: 3074
Również mi Duncan do gustu nie przypadł. Prezentuje się bardzo ostrożnie, pewno jakieś wytyczne dostał, kiedy wprowadził Bractwo na powrót do Fereldenu. Ale czara goryczy szybko przelała się. Co to za lider, który morduje jednego z rekrutów i utajnia rytuał? cała ta farsa z Jorym - mało, że trucizna zabija połowę "chętnych", to także miecz rzekomego mentora. Zagrywka niska, bardzo niska.
A co z prawem werbunku? to była za każdym razem oferta nie do odrzucenia. Rozumiem, że to związane z fabułą, ale reakcje Duncana na "nie" mówią wszystko.
Zamek Couslandów - lider Szarej Straży mówi do Bryce'a Cousland: "~ nie obawiaj się, nie będę naciskał" kiedy wątek rekrutacji dotknął naszego herosa. A co dalej? Bryce zostaje rozpruty, a Duncan stawia mu nagle warunek: "wyprowadzę tym ukrytym przejściem twoją żonę i syna, ale on musi do nas dołączyć". To już chwyt poniżej pasa, perfidne wykorzystanie sytuacji.

Ja rozumiem, że Szarzy w Fereldenie spotykają się ze ścianą po latach banicji, ale nie tłumaczy to czynów ich dowódcy. Alisterek go uwielbia, ja go nie trawię.

A na dokładkę nasypię soli na jego zdolności przywódcze. Jak on mógł nie widzieć dokąd ta bitwa pod Ostagarem będzie zmierzać? Miał niby bronić króla, a stał tam jak kołek i czekał z resztą żołnierzy na swój koniec. Kilka drągów wbitych w ziemie stanowiło fortyfikacje i nikt nie zauważył wielkiej dziury, prowadzącej wprost na tyły wojska (chyba, że Mroczni tak szybko umieją kopać i stawiać podpory). Jak dla mnie, to wszystko było ustawione, a Duncan albo tego nie widział, albo nie chciał widzieć (co jest możliwe, w końcu ponoć "~ znów miał sny i myślał o wyprawie na Głębokie Ścieżki").


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 11:35 
Wiedźma z Głuszy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 maja 2010, 12:04
Posty: 4289
Lokalizacja: Korcari
Gra w: Wiedźmin, DA, Skyrim
Paranormal napisał(a):
Mnie Duncan lekko zirytował swoją obojetnością. Nie reagował na mordowanie elfów w Obcowisku ani zamku Couslandów, powiedział, że ratuje mnie tylko przy okazji. My wręcz musieliśmy się mieszać w pewne sprawy, ale on nie mógł pomóc.


Duncan nie był dobrą wróżką, czy Robinem w kapturze biegającym po lesie w rajtuzach. Był bardzo rozsądnym człowiekiem, niepozbawionym serca, świadomym i wrażliwym na nieszczęścia dotykające mieszkańców Thedas . Sięgał jednak wzrokiem i myślą dużo dalej niż podwórko obcowiska, czy komnaty Couslandów. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie może rozmieniać się na drobne - miał inne, ważniejsze zadanie. Skupiał się na ratowaniu wielu istot, a nie przypadkowych jednostek. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie: co jest ważniejsze - utulenie do cyca biednego elfa w obcowisku, czy zebranie armii, która ma uratować cały świat przed kolejną plagą? Odpowiedź nasuwa się sama. Ponadto należałoby zaznaczyć, że Duncan nie reprezentował żadnej ze stron będących u władzy, a otwarte sprzeciwianie się ówczesnym rządom nie leżało w interesie ani samego Duncana, ani Szarej Straży. Jedyne na co mógł się powoływać w rozmowach z władcami, to dobre obyczaje i grzecznościowe prawo werbunku, które i tak budziło już kontrowersje w niektórych kręgach. Duncan był zawodowcem - jego celem nie było wygrywanie maleńkich bitew. Jego celem było wygrywać wojny z mrocznymi pomiotami.

A co się tyczy samej bitwy pod Ostagarem, Ifrexalis, nie zapominaj, że Loghain oszukał wszystkich. Natomiast Duncan nie mógł sprzeciwić się królowi i odmówić mu pomocy, choć był pełen obaw odnośnie przebiegu walki. Tak jak wielu innych, nie mógł się spodziewać, że Loghain zdradzi i wyśle na pewną śmierć tych, którym miał pomagać. Duncan nie zostawił walczących nawet w momencie, kiedy wiedział już, że nie przeżyje. Mógł uciec ale walczył honorowo do końca, oddal swoje życie sprawie, w którą wierzył.
Nie mam teraz czasu na komentowanie zarzutów odnośnie samego prawa werbunku, zrobię to w wolnej chwili. Przypominam jednak, że nic, absolutnie nic na świecie nie jest jedynie czarne lub białe;)


    Ifrexalis: nic? a popatrz na swój avatar, na tę cerę! :p3:


_________________
"Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla."

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Duncan
PostNapisane: 20 cze 2012, 11:41 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sty 2012, 12:41
Posty: 29005
Gra w: Wiedźmin, Dragon Age
Ifrexalis - to przecież nie Duncan "utajnia rytuał". On stosuje się do obowiązujących w Straży zasad, według których rytuał dołączenia ma być tajny. Kiedy zabił Jory'ego to fakt - w pierwszym odruchu szok. Ale po zastanowieniu, to przecież Jory na 100% nie dochowałby tajemnicy. Duncan jest trochę takim "służbistą", ale zważywszy na staż w Szarej Straży można przypuszczać, że musiał dokonać niejednego trudnego wyboru. Jak napisałeś "Alisterek go uwielbia" i gdyby Duncan był takim s*synem jak Ci się wydaje, byłoby to co najmniej dziwne - bo ten sam Alisterek skoczył do oczu mojej postaci po tym, kiedy zdecydowała się w Redcliff poświęcić arlesę Izoldę :P

Jeśli chodzi o pochodzenie Couslanda, to akurat moja postać w dialogach sama była tak napalona na dołączenie do Straży, że tego "MUSI wstąpić" nawet nie zauważyłam ;)

A Ostagar - tam przecież dowodził król, który lekceważył zagrożenie. Duncan robił co mógł żeby przetłumaczyć Cailanowi do rozsądku przed bitwą, jednak nic z tego nie wyszło. A i tak gdyby nie zdrada - mogli wygrać. Masz rację, że bitwa "zza kilku drągów" to absurd, bo czemu żołnierze nie mieliby wykorzystać choćby murów samego Ostagaru - ale to już nie wina żadnego bohatera, tylko twórców gry, którzy chcieli pewnie pokazać widowiskową rzeźnię ;)

_________________
Aedd Gynvael - Złodziej
Dział RPG - Awanturnik


Obrazek

"Walkę kończy śmierć, każda in­na rzecz walkę je­dynie przerywa." - Ciri


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 27 ]
Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules