Teraz jest 21 lut 2020, 10:33


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 10 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 11:16 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2009, 22:32
Posty: 112
Miałeś już okazję zagrać w Risen 2 ?
Podziel się wrażeniami z innymi. Jeśli miałeś okazję pograć trochę w betę bądź demo,
nie zwlekaj i rozpisz się!

*określenie demo pojawiło się tu ze względu na to, że "publiczna" beta jest tak naprawdę wczesną
wersją dema - zatem przypuszczam wydanie dema w najbliższym czasie

A tutaj trochę słów ode mnie.
Risen 2 pod względem grywalności naprawdę nie odstaje od poprzednich gier Piranha Bytes.
To prawda, jest dużo zmian, ale nadal możesz poczuć tu coś z z Gothiców.
W większości nowych RPG możesz czuć się na początku trochę zagubiony.
Uruchamiając Risen 2 (jeśli grałeś w poprzednie gry tego studia) niemal po kilku minutach wiesz jak grać.
Teraz cutscenki są bardziej kinowe i rozmowy nie sprowadzają się tylko do wybierania dialogów czy wymachiwania rękoma przez cały dialog. W rozmowie może brać udział kilka osób, a gestykulacja często jest dopasowana do sytuacji. I mimo, że atrybuty można podnosić w dowolnym momencie gry za punkty chwały- nauczyciele nadal są, a gra wcale nie prowadzi cię za rączkę. "Trenerzy" nauczą cię np. skradania się, otwierania zamków, magii Voodoo czy nowych kombosów. Obawiałem się trochę o klimat i muzykę tej gry po odejściu Kaia Rosenkratza. Szkoda tego kompozytora, ale wiecie co? Bastian Seelbach zdał egzamin. Klimat jest naprawdę bardzo dobry, a melodia z menu gry wyraźnie wskazuje na to, że ktoś tu musiał przesłuchać muzykę z pierwszego Risena. Beta skromna, ale wystarczająca, by stwierdzić, że jest na co czekać. Jeśli nie masz nic przeciwko piratom - ta gra ci się spodoba. Risen 2 to nowa, inna gra, ale nadal w duchu serii Gothic.


@down
To chyba kwestia podejścia, każdy gracz może inaczej to odczuć. Ja sprawdziłem klawisze sterowania, zapoznałem się z każdą zakładką od "Postać" przez "Ekwipunek" czy "Dziennik zadań" i już wiedziałem mniej więcej jak to działa. Wystarczy przeczytać opis. Wprawdzie sam słabo znam język angielski, ale przynajmniej zdołałem zrozumieć, że atrybuty da się odblokowywać punktami chwały, a do umiejętności typu skradanie wymagany jest nauczyciel. Resztę odkrywa się na wyczucie.


Ostatnio edytowano 03 mar 2012, 14:10 przez topolas, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 12:16 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 kwi 2011, 15:35
Posty: 63
Ja również miałem okazję grać w betę, dzięki wortalowi Risen Info, który organizował konkurs, gdzie należało podać nazwę statku, ale mniejsza o to. Przejdę do rzeczy...

Zapewne napisałbym to samo co Topolas, ale postaram się to pominąć i dodam coś jeszcze.
Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy był system walki. Bardziej dopracowany, wyraźniejszy i przejrzysty. Różny od tego z części pierwszej. Jako weteran gier RPG nie miałem z nim żadnych problemów, ale nie wiem jak to będzie wyglądać w przypadku graczy rozpoczynających zabawę z grami RPG tą grą, czyli Risen 2: Mroczne Wody.
topolas napisał(a):
W większości nowych RPG możesz czuć się na początku trochę zagubiony.
Uruchamiając Risen 2 (jeśli grałeś w poprzednie gry tego studia) niemal po kilku minutach wiesz jak grać.

Ja się nie zgodzę. Grałem w grę ok. dwóch godzin, a nie potrafiłem rozgryźć systemu rozwoju postaci, mimo że w poprzednie gry studia Piranha Bytes grałem. Może komuś pójdzie lepiej. Ja będę musiał się jeszcze do tego przyzwyczaić .
Mimo, że grałem w wersję beta, to nie mam żadnych zastrzeżeń do gry. PB z pewnością zadba o dopracowanie szczegółów, ale raczej nie o animacje, a dokładniej mówiąc: o gestykulację. Jest trochę toporna, ale to cecha rozpoznawcza dla gier tego studia. Nie wiem jak wy, ale ja nie mogę się już doczekać owej gry.
I wait impatiently to premiere of this game!


_________________
I have got no bright idea...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 17:33 
Casual
Casual

Dołączył(a): 27 lut 2012, 13:25
Posty: 4
Ursegorak napisał(a):
Ja się nie zgodzę. Grałem w grę ok. dwóch godzin, a nie potrafiłem rozgryźć systemu rozwoju postaci, mimo że w poprzednie gry studia Piranha Bytes grałem. Może komuś pójdzie lepiej. Ja będę musiał się jeszcze do tego przyzwyczaić .


Postaram się opisać jak to mniej więcej wygląda tak aby osoba nie mająca styczności z Betą zrozumiała o co chodzi.

Atrybuty:

Podstawowym elementem rozwoju postaci są atrybuty:

    Blades (Broń biała)
    Firearms (Broń palna)
    Toughness (Wytrzymałość/Twardość?)
    Cunning (Spryt)
    Voodoo (nie trzeba tłumaczyć)

Każdy z atrybutów na początku gry posiada 1 poziom, który możemy zwiększać używając punkty chwały (2 poz. 1000 pkt, 3 poz. 2000pkt, 4 poz 3000 pkt chwały etc.). Punkty chwały zdobywamy standardowo m.in. zabijając potwory, pokonując ludzi, wykonując questy. Tracimy np przegrywając pojedynki lub dając się złapać na przestępstwie.
Dodatkowo zauważyłem, że atrybut można zwiększyć na stałe znajdując jakiś legendarny przedmiot. W becie była to fajka podnosząca atrybut "broni palnej" o 1 poziom.

Talenty:

Każdy z atrybutów posiada 3 talenty:

    Broń biała - (Broń cięta, kłuta, miotana )
    Broń palna - (muszkiet, śrutówka?, pistolet)
    Wytrzymałość - (Odporność na broń białą, Odporność na broń palną, zastraszanie)
    Spryt - (Brudne sztuczki, Złodziejstwo, Srebrny język )
    Voodoo - (Czarna magia, Kult śmierci, Rytuał)

Każdy talent na początku posiada wartość 5 i może być zwiększany o kolejne 5 z każdym kolejnym poziomem atrybutu. Tzn. wydając 1000 punktów chwały na 2 poziom atrybuty "Broń Palna" zwiększamy jednocześnie 3 talenty: muszkiet, śrutówka?, pistolet z 10 do 15 pkt.
Wartość talentów można zwiększać także poprzez:

    - Wypicie mikstur (widziałem tylko tymczasowe). Np. wypicie mikstury dającej +10 do talentu Silver Tongue (rodzaj retoryki) pozwala "przebrnąć" przez trudniejszą rozmowę, co bez odpowiedniej wartości tego talentu byłoby niemożliwe.
    - Zakładanie odpowiednich przedmiotów i ubrania np. Koszula dodająca + 7 do oporności na Broń białą.

Umiejętności:

Każdy z atrybutów posiada zbiór umiejętności (ok 15), których możemy się nauczyć za odpowiednią gotówkę (od 500 do 2000 zł) u niektórych NPC (nauczycieli). Z tym, że najpierw trzeba spełnić wymagania dla danej umiejętności np. Otwieranie zamków wymaga 4 poziomu atrybutu Spryt oraz poziom I dla talentu złodziejstwo - dane wyssane z palca.

Jakby ktoś miał jakieś pytania, uwagi odnośnie rozwoju postaci ew. Bety niech śmiało napiszę.


Ostatnio edytowano 04 mar 2012, 14:16 przez Cienias, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 18:06 
Casual
Casual

Dołączył(a): 29 lut 2012, 17:08
Posty: 5
System rozwoju postaci jest prosty. Za punkty chwały polepszasz atrybuty, których każdy następny poziom polepsza talenty o 5. Potem uczysz się umiejętności od nauczycieli za złoto, jak np. skradanie, lepsze parowanie czy umiejętności dotyczące talentów (trzystopniowe), z których każda podwyższa o ileś tam punków dany talent. Wynika z tego, że to talent (np. srebrny język czy posługiwanie się pistoletami) determinuje ogólną biegłość w posługiwaniu się daną bronią, a umiejętności to takie dodatki.

A teraz moje wrażenia z "bety dema". NIE MOGĘ ZAPEWNIĆ, ŻE NIE ZWIERAJĄ ŻADNYCH SPOJLERÓW
Risen 2 to z pewnością gra stworzona przez Piranha Bytes. Na szczęście czuje się w niej Gothica I i II oraz pierwszą część Risen (tak, pominąłem Gothic 3, bo po prostu nie trawię tej gry). I zgodzę się ze stwierdzeniem jakiegoś redaktora (nie pamiętam już kogo), że skok jakościowy z Risen do Risen 2 można porównać ze skokiem jakościowym pomiędzy Gothic I a Gothic II.
Myślę, że wszyscy więdzą co i jak, więc pominę wprowadzenie do fabuły itd. Konkrety:

GRAFIKA. Nie rozumiem na co narzekają niektórzy testerzy (np. Rojo). Grałem na prawie najwyższych ustawieniach graficznych i wygląd gry był dla mnie jak najbardziej zadowalający. Tekstury dobre. Pogoda dobra. Modele postaci o niebo lepsze niż we wcześniejszych grach Piranii. Czegóż chcieć więcej?

ANIMACJE. Tu już jest gorzej. I nie, nie mówię o walce (która i tak jest dosyć drewniana) ale o wszelkiego rodzaju gestykulacji. Podczas rozmów przeskoki pomiędzy różnymi animacjami są bardzo widoczne i bardzo sztuczne. Skoki wyglądają śmiesznie, ale przynajmniej nie są szybsze od biegu (a już w ogóle od sprintu), więc jest OK.

SZTUCZNA INTELIGENCJA. Tutaj jest bardzo nie równo. Z jednej strony, gdy jesteśmy sami, to np. stado dzików rzuca się na nas niemal jednocześnie. Jednakże gdy towarzyszy nam Patty (czyli przez większą część dema), przeciwnicy często nie wiedzą co mają robić i czasem się blokują, czasem cofają, a czasem po prostu stoją i przyglądają się śmierci swoich "pobratymców". Na szczęście u ludzi taka dezorientacja nie występuje, a jeśli nawet to jest sprytnie ukrywana poprzez ataki dystansowe.

TOWARZYSZ.Sama Patty sprawuje się nad wyraz dobrze, czego się nie spodziewałem. Nie klinuje się, nadąża za mną, potrafi nawet przeskakiwać przez szczeliny i skakać za bohaterem po skałach nie upadając przy tym! Patty bardzo pomaga w walce o ile tylko atakuje, a nie krąży na około wroga (nawet przedstawiciela fauny) utrzymując blok. Prawdę powiedziawszy walki byłyby o wiele trudniejsze bez towarzysza. Możemy mu dawać grog, który zregeneruje jego punkty życia podczas walki w razie potrzeby.

SYSTEM WALKI. Na początku wielki zawód. Kombinacja trzech cisów, których nie da się ani przyspieszać ani wymieniać między sobą. Jednak z czasem, gdy można się nauczyć riposty i wyprowadzania silniejszych ciosów, walki z ludźmi stają się bardzo przyjemnym elementem gry. Gdy do tego dochodzą pistolety, to już w ogóle super. Cięższa broń palna przy niskim levelu i dość długim przeładowaniu przydaje się tylko wtedy, gdy przeciwnicy skupiają się na Patty. Po pobiciu NPC bez przyczyny pod jego imieniem widnieje napis "OFENDED" i nie możemy z nim już rozmawiać.

ROZWÓJ POSTACI. Jak już wspomniałem, nie jest on aż tak bardzo skomplikowany i idzie się do niego przyzwyczaić - wystarczy tylko go dokładnie przeanalizować. Faktem jest, że trzeba będzie raczej ostrożnie rozdawać punkty chwały. Aby zwiększyć atrybut na drugi poziom potrzeba 1000 punktów chwały. Na następny 2000 itd. Przy ostatnim poziomie (zwykle 10; tylko broń palna ma 11 poziomów) jesto to około 15000, więc dosyć sporo. A punkty te na drzewach nie rosną. Dostajemy je przy wykonywaniu zadań, docieraniu do charakterystycznych lokacji, pokonywaniu przeciwników (łatwiejsze po 50 pkt; trudniejsze po 100 pkt, przy czym trudniejsze znaczy bardzo trudne do pokonania bez Patty, na której się skupiają). Co ciekawe możemy również stracić 50 punktów chwały jeśli kogoś zaatakujemy i przegramy. Przy wybiciu wszystkich potworów i wykonaniu wszystkich możliwych zadań zdobyłem około 9000 punktów chwały. Umiejętności kosztują około 500-1500 sztuk złota w zależności od przydatności. W demie udało mi się uzbierać chyba około 3000-4000 złota.

POZIOM TRUDNOŚCI. Średni poziom trudności (na którym grałem) przy dobrym kombinowaniu jest raczej prosty. Na całym dostępnym obszarze był tylko jeden potwór, którego nie dałem rady zabić bez trainera (no i jeszcze oprócz dwóch ghuli naraz). Najtrudniejszymi przeciwnikami w grupie są oczywiście ludzie, ponieważ większość potrafi zripostować ciosy i atakować dystansowo.

FABUŁA I QUESTY. Po tak krótkim wycinku gry nie da się określić czy fabuła będzie zadowalająca. Co zaś tyczy się zadań - jak na razie są w porządku. Istnieją tak zwane questy fedexowe, ale wydaje mi się, że w tak niewielkiej ilości, jaką serwowały nam pierwsze dwa Gothici i Risen.

ŚWIAT GRY. Tacarigua nie jest zbyt rozległa, ale ma swój klimat i, co bardzo ważne, jest dość zawiła i wielopoziomowa. Z najwyższego mostu możemy ujrzeć dolinę, wąski wąwóz prowadzący wgłąb gór, a także dróżkę wspinającą się po stromej skarpie. Podczas wędrówek przechodzimy przez kilka jaskiń, a także pod sklepieniami naturalnych, skalnych łuków. Plaża przechodzi w sieć kanałów splątanych pomiędzy małymi wysepkami. Świat gry, jak zawsze, jest bardzo dobry.

FAUNA I FLORA. Zbyt wielu rodzajów stworów nie ma, ale jest to przecież sam początek gry. Ich modele są w porządku, wyobrażałem sobie jednak "sand devile" jako przerażające bestie a nie małe popierdółki kręcące się wokół nóg... Dżungla także wygląda bardzo dobrze. Nie mam nic do zarzucenia.

MUZYKA I KLIMAT. Motyw z menu zaskakuje swoim podobieństwem do motywu z pierwszej części, więc jest jak najbardziej na plus. Bardzo obawiałem się o muzykę po odejściu Kaia, ale nowy kompozytor dobrze się spisał. Nie wątpię jednak, że Rosenkrantz skomponowałby lepsze utwóry, ale cóż... trudno. Jak dla mnie klimat gry dobry. Czuć Gothica a już z pewnością pierwszego Risena. Nie ma sensu się nad nim rozwodzić, bo każdy go odczuwa inaczej.

I jeszcze DEJA VU. Idę prze jaskinię. Jest ciemno. Dostrzegam kryształy. Coś świta w mojej głowie, ale ignoruję to i idę dalej. Wychodzę z jaskini. Tak! W końcu światło! Powierzchnia! Dzik, skrzynia, drzewo. Na lewo ścieżka prowadząca na dół, do doliny. Zaraz... skąd ja to znam? Dokładnie, z Risen.
Czasami (na przykład w tym miejscu) skojarzenia z Risenem pierwszym są wręcz rażące. Już nie mówię o tym, że niektóre rośliny wyglądają identycznie (!!) jak w piwerwszej części. Albo, że pewnie niektóre tekstury zostały powielone. Mówię o pewnych schematach. Tacarigua bardzo przypomina Farangę z pierwszej części. Nie potrafię tego opisać, ale czasami czułem się jakbym grał w Risen 1. Dla niektórych może być to dobra wiadomość, bo lubili Risena. Dla innych nie, bo go nie lubili. Ja sam nie wiem jeszcze co o tym sądzić...

Risen 2 nie jest ogromnym skokiem jakościowym. Nawet wprowadzenie broni palnej i usunięcie łuków i kusz nie zmieniło znacząco sposobu grania. Jest to stary, dobry Risen z drobnymi poprawkami czy nam się to podoba czy nie. Oczywiście mówię tu o samiuteńkim początku gry, gdzie nawet nie było mi dane dotrzeć do piratów. Mam nadzieję, że w późniejszym etapie gry uświadczymy czegoś nowego, o czym przekonuję się coraz bardziej po kolejnych wrażeniach z gry redaktorów portali growych (którzy otrzymali znacznie większy fragment gry). Nawet jeśli się tak nie stanie, to (o ile gra utrzyma stały poziom) i tak czeka nas kawał solidnego RPG-a. Beta nieco ostudziła mój zapał, ale także przekonała mnie do zakupu pełnej wersji gry :)


I jeszcze troszkę błędów (które mam nadzieję, zostaną usunięte):
- przy niektórych ludziach można wyciągać broń, uderzać 2-3 razy, chować spowrotem i tak w kółko, aż do pokonania postaci - nikt nie zareaguje,a punkty chwały rosną; można też nawet pokonać kilka postaci ciągle je bijąc - nie wyciągną nawet broni (w szczególności niewolnicy, co jest zrozumiałe, ale dlaczego po pokonaniu ich dostajemy punkty chwały?!)
- podczas gdy na zewnątrz pochodnia działała dobrze, w ciemnej jaskini nie wydizelała w ogóle światła
- tekstury liści! Wraz z przybliżaniem się do roślinności, niektóre tekstóry liści się pomniejszały (na zasadzie im bliżej tym bardziej do pewnego momentu),a obok nich "wyrastały" inne tekstury i się powiększały O_o I tu pytanie do innych, którzy grali - też tak mieliście?

No i na koniec niezbyt miła ciekawostka. NIE CZYTAĆ, JEŚLI SAMI BĘDZIECIE CHCIELI ODKRYĆ PEWIEN "SMACZEK"
Podczas przemierzania dżungli a także różnego rodzaju katakumb dało się natrafić na pułapki, które automatycznie zabijały bohatera, jeśli nie wcisnęło się w pewnym momencie spacji. Zaskoczony z pierwszym razem nie zareagowałem dostatecznie szybko i bezimienny dostał z ogromnego topora, który wyłonił się ze ściany. I wtedy dowiedziałem się o prawdziwej lojalności Patty. Powiedziała "You idiot!" i wróciła do miasta...

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy to przeczytają i skomentują/podzielą się opiniami/wyrażą zastrzeżenia!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 19:40 
Casual
Casual

Dołączył(a): 27 lut 2012, 13:25
Posty: 4
Delar napisał(a):
(...)


Niektóre modele postaci, szczególnie twarze wyglądają słabo. Zobacz sobie chociaż drugiego pirata przy bramie. Prawdopodobnie jest to wina bety.

Z tym powiększającymi się dziwnie roślinami u mnie wygląda to tak samo.

Jeżeli chodzi o pułapki to topora nie widziałem ale za to trafiły mnie dwie pułapki z kolcami wyskakujące spod liści.

Jeszcze pytanie do grających w betę. Czy w tym demie można znaleźć wytrych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 03 mar 2012, 20:41 
Casual
Casual

Dołączył(a): 29 lut 2012, 17:08
Posty: 5
Ale niektóre modele mają świetne twarze. A i tak jest ogromna różnica w porównaniu do Risena. Co do tego drugiego pirata, co stoi na bramie, to jest to na pewno wina bety - u mnie w ogóle nie miał twarzy.
Są chyba dwie pułapki z tymi liśćmi, ze 3-4 topory w podziemnych świątyniach i w tychże chyba dwa miejsca, gdzie można się ześlizgnąć w dół z trudnym przeciwnikiem.
A wytrycha chyba nigdzie nie ma. Tym bardziej, że jest zadanie, żeby go zdobyć od piratów. Mam nadzieję, że później trochę więcej ich będzie, bo jak nie to nad każdym będziemy się modlić, żeby się nie złamał. I pomyśleć, że w Gothic wszędzie się walały.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 06 mar 2012, 19:08 
Casual
Casual

Dołączył(a): 27 lut 2012, 18:35
Posty: 12
Dzisiejsze przedpołudnie spędziłem z betą Risen 2 i podzielę się kilkoma swoimi spostrzeżeniami.

UWAGA: MOŻLIWE SPOILERY!

Chyba każdy zna już na pamięć filmik rozpoczynający grę, kiedy narrator opowiada o wydarzenia z Farangi i tym co stało się później. Na samym początku spotykamy dwójkę starych znajomych z pierwszego Risena i pragniemy jak najszybciej opuścić Calderę. Tutaj mnie zastanowił jeden fakt, statek płynący do Caldery został zaatakowany przez krakena gdy zbliżał się do miasta a my jak gdyby nigdy nic opuszczamy port na dodatek bez żadnych nieprzyjemnych przygód po drodze. Ale dobrze, przybywamy na Tacariguę i tutaj dopiero niejako zaczyna się nasza przygoda. Przyznam, że questy które były udostępnione nie powalały stopniem trudności, pomysłem czy też złożonością. Zaznaczanie questa na mapce jest zupełnie bez sensu, zanim go zaznaczymy jako zadanie aktywne zdążymy już je zrobić :)

Bardzo podoba mi się system rozwoju postaci, dobrze opisany już w postach powyżej. Dodam od siebie, że po przeczytaniu kilku recenzji w których stwierdzano, że punktów chwały starcza na udoskonalenie małej ilości umiejętności, trochę się wystraszyłem. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie, punkty chwały zbiera się bardzo szybko i praktycznie nasza postać po pierwszej wyspie będzie już całkiem przyzwoita. Nie mówiąc już o tym, że każdy element ubrania poprawia niektóre z naszych talentów. Bardzo fajnie z kolei, że wytrychy mają być czymś rzadko spotykanym, dzięki czemu warto będzie wracać do wcześniejszych lokacji otwierać pozamykane skrzynie.

Teraz może coś o samej wyspie. Znajdziemy tutaj małą miejscowość portową składającą się raptem z 4 budynków, jeden z nich (największy) należy do gubernatora wyspy, dwa stanowią sypialnie dla wojowników Inkwizycji i niewolników. Ostatni to kuchnia. W pobliżu znajduje się wieża, która stanowi więzienie dla jednego z piratów z którym związane jest jedno z dłuższych zadań jakie udostępniono. O szczegółach zadań pisać nie będę. Na pochwałę zasługuje sam świat a mianowicie dżungla, plaże, wodospady, polany, jaskinie i świątynie. Na jednym z wybrzeży znalazło się miejsce nawet na coś w rodzaju kilku małych wysepek otoczonych płytkim morzem. Wszystko to wygląda wiarygodnie i całkiem przyjemnie. Na wyspie znajdziemy sporo zwierząt. Są to dziki, jaguary, małpy, przerośnięte termity (w polskich wersjach zazwyczaj nazywało takie stworzonka pełzaczami) w dwóch rodzajach (wojownik i robotnik), kilku agresywnie nastawionych tubylców, diabły piaskowe, przerośnięte kraby, ghule, pojawia się nawet dwójka strażników świątynnych, a całą kolekcję zwierząt i potworów zamyka pająk jaskiniowy. Najwięcej trudności mi przysporzył mi o dziwo ten pająk, którego pokonałem w trzech rundach przerywanych na napicie się grogu, nie miałem jeszcze broni palnej a Patty oszczędza na amunicji (pająk nie dał mi żadnych alchemicznych składników ale za to coś innego jak zagracie to się przekonacie co to było) :D

Co do walki z ludźmi, to na trzy próby walki z żołnierzami Inkwizycji wygrałem tylko raz. Moja postać po prostu nie potrafiła jeszcze odtrącać przeciwnika kopniakami a oni owszem nie mówiąc już o umiejętnościach szermierczych. Tak więc na początku aż nie rozwiniemy swoich umiejętności walka z ludźmi to prawdziwe wyzwanie. Zastanowiło mnie tylko dlaczego pokonanego przeciwnika nie możemy pozbawić broni i ekwipunku, oczywiście chodzi mi o pokonanie/powalenie nie zabicie. Ciekawą rzeczą i świeżym pomysłem jest wykorzystywanie kokosów i piasku do dezorientacji przeciwników o czym też już wszyscy wiedzą. W późniejszym czasie możemy wytrenować papugę.

O fabule wątku głównego nie będę pisał bo sam unikałem czytania tego co dotyczyło wątku głównego. Natomiast ciekawym dodatkiem którego nie było w poprzednim Risenie są zadanka o nazwie "Legendary Items" w becie pojawia się takie zadanie po przeczytaniu pewnej książki, więc podejrzewam, że w ten sposób pojawiać się będą kolejne zadania z tego cyklu. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że analogicznie do pierwszego Risena po całej wyspie porozrzucane są niepozamykane skrzynie (zazwyczaj z kilkoma monetami, jedną czy dwoma sztukami zapasów). Spotkać można też szkielety ludzi pożartych przez zwierzęta te już maja bogatsze "wyposażenie". Przykładowo jeden miał sakiewkę z 25 monetami, srebrny puchar i amulet zwiększający jeden z talentów voodoo.

Na plus policzę jeszcze wrzucenie wszelkiego jedzenia pod jedną nazwę. Wreszcie koniec z odwiecznym dylematem: zjeść pieczone mięso czy udko kurczaka ( w wersji risen2 byłby wybór między mięsem a udkiem indyka) :D

A minusy?

Finiszery które na szczęście można wyłączyć ale zupełnie niepotrzebnie je robiono.

Animacje wszelakie począwszy od wyciągania broni do skoków, mimiki i tak dalej. Ale tutaj w sumie nie jestem pewny czy chciałbym grę od PB z dobrymi animacjami i normalnie ruszającymi się postaciami :D

Wygląd roślin, które zbieramy jest identyczny jak w pierwszym Risenie tylko mają nowe nazwy. Lenistwo?

Jeszcze gdzieś w tekście na coś marudziłem ale nie już tego tutaj kopiował ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 11 mar 2012, 02:12 
Casual
Casual

Dołączył(a): 10 mar 2012, 22:04
Posty: 4
Swoje wrażenia z bety opisze niebawem tylko mam wątpliwość małą . Czy w becie była możliwość użycia magii voodoo i czy uczył jej ktoś ? Bo szukałem po świecie gry i nic. Moim zdaniem to głupie, że nie pokazali w becie na czym to polega....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 11 mar 2012, 20:20 
Casual
Casual
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 cze 2011, 11:15
Posty: 24
Gra w: co was to obchodzi(to nie gra)
Damian11 jesteś hardkorem o 3:12 grasz na komputerze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wrażenia z bety/dema
PostNapisane: 12 mar 2012, 18:58 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 gru 2010, 14:35
Posty: 117
Może w oficjalnym demie pokażą, ale to mało prawdopodobne. Pamiętajmy, że to była Beta dema.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 10 ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules