Teraz jest 25 maja 2020, 05:39


Napisz wątekOdpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 64 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 01 maja 2012, 17:03 
Casual
Casual

Dołączył(a): 28 kwi 2010, 15:38
Posty: 16
Gra w: Risen :)
Z tego co do tej pory przeszedłem, to są to tylko różne sposoby wykonywania niektórych zadań (indianie używają czasem laleczek voodo a inkwizycja musi zrobić to innym sposobem), no i nie wiem czy dla indian są dostępne muszkiety.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 01 maja 2012, 18:27 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lut 2012, 22:58
Posty: 327
Lokalizacja: Skierniewice
Gra w: Gry
Trochę słabo, liczyłem na oddzielne questy dl każdego, jak w risenie 1.


A jak się mają EasterEggi i ciekawe, ukryte pomieszczenia?Dużo ich jest?

_________________
Pineapple!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 01 maja 2012, 20:00 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2009, 22:32
Posty: 112
Na pewno nie będziesz narzekał na ilość questów - jest ich całkiem sporo.
Ciężko jest mi tutaj napisać coś o ukrytych pomieszczeniach, ale spotkałem się, że w ruinach były także dodatkowe pomieszczenia, które wymagały np. wspinaczki lub była mała szpara w ścianie i jedyna możliwość dostania się tam to użycie wytresowanej małpy.

Aha, pułapki też są. A easter eggów nie szukałem (jeszcze).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 01 maja 2012, 20:09 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, 08:08
Posty: 351
Gra w: The best game ever - Gothic.
Frakcje słabo zrobione? Ktoś tu chyba nie rozumie w ogóle całego conceptu gry. Otóż jesteśmy przez twórców zmuszeni do tego, by zostać piratem. Natomiast pozostałe frakcje służą jedynie temu, żeby po którejś ze stron konfliktu się opowiedzieć (inkwizycja/tubylcy), bo
Spoiler:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 01 maja 2012, 21:04 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lut 2012, 22:58
Posty: 327
Lokalizacja: Skierniewice
Gra w: Gry
Zaraz.
Czyli pirat nie jest frakcją?


Damn it, co prawda chciałem spróbować VooDoo, ale nie cierpię patrzeć przez całą grę na półnagich, ciemnych ludzi z dzidami.


I jeszcze jedno pytanie-Czy w grze jest narzucony fakt, że w jedynce byłeś po stronie inkwizycji czy może nic o tym nie wspominają?

_________________
Pineapple!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 02 maja 2012, 05:55 
Casual
Casual

Dołączył(a): 01 maja 2012, 10:19
Posty: 9
Z tego co do tej pory zagrałem wnioskuję, ze bardzo warto. Dlaczego? Gra mnie wciągnęła jak cholera.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 02 maja 2012, 07:27 
Niedzielny gracz
Niedzielny gracz

Dołączył(a): 02 maja 2012, 07:20
Posty: 25
Problemem w risen jest kiepski początek,walka wydaje się toporna tzn polegajaca na klikaniu i to wszystko albo ja trafie albo on,ale jak pochodzisz po nauczycielach i pocwiczysz to walka staje się CUDOWNA, kopniaki riposty strzly z pistoletow (genialne AI w walce zespolowej ) sprawilo ze Risen II to moja ulubiona gra jesli chodzi o wlake z wszytkich Gothicow I ,II III i Risen 1.Frakcji jest mniej ale wszystko jest nowe i ciekawe.Klimat też ok ,dużo nowosci kóre sa n aplus niz na minus np włamywanie sie do skrzyń.Walka na szble tak krytykowana jest naprawde super trzeba tylko pocwiczyckopniaki i skoki w wlce z stworzeniami a w w lce z ludzmi jest genialna tylko trzeba nad ni troszke posiedziec :).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 02 maja 2012, 10:39 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lut 2012, 22:58
Posty: 327
Lokalizacja: Skierniewice
Gra w: Gry
Świetnie.
Do 13 maja prawdopodobnie będę miał grę, ale nie przestawajcie mnie zachęcać! =]

_________________
Pineapple!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 02 maja 2012, 13:26 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, 08:08
Posty: 351
Gra w: The best game ever - Gothic.
Pazur13 napisał(a):
Zaraz.
1. Czyli pirat nie jest frakcją?

2. I jeszcze jedno pytanie-Czy w grze jest narzucony fakt, że w jedynce byłeś po stronie inkwizycji czy może nic o tym nie wspominają?


1. Piraci to też frakcja, ale piratem zostajemy bardzo szybko. :)
Spoiler:


2. Od samego początku pracujesz na zlecenie inkwizycji. Zostajesz jednak dyscyplinarnie zwolniony ze służby, ale jedynie pod przykrywką potajemnej misji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czy warto?
PostNapisane: 02 maja 2012, 15:13 
Pierwszy gamepad
Pierwszy gamepad

Dołączył(a): 02 maja 2012, 01:38
Posty: 95
Czy ta gra ma minusy? Ma i to od groma. Nadal mi się podoba i nie żałuję wydanych nań pieniędzy, ale trzeba uczciwie przyznać, że owa produkcja zawiodła na wieeeelu polach....

1. System walki w zwarciu.
Tutaj odsyłam po szczegóły: viewtopic.php?f=275&t=6971

2. Iluzoryczna frakcyjność.
Kim my właściwie jesteśmy? Członkiem inkwizycji wykonującym tajną misję w przebraniu pirata. A i tak przez większość gry, nasz bohater tytułuje się mianem kapitana piratów (którym chyba faktycznie się staje). Możemy jakoś tam sympatyzować z jedną czy drugą stroną, ale tak na prawdę ciągle jesteśmy skazani na los pirata... (o integracji z frakcjami rodem z Gothica czy poprzedniego Risena można zapomnieć).

No dobra jesteśmy tym piratem i co dalej? Nawet gdy się z tym pogodzimy wygląda to dosyć naiwnie.
Chyba każde dziecko wie, czym zajmuje się pirat. Oczywiście napadaniem na inne statki i grabieniem kosztowności. I tu pierwsza niespodzianka - tego w Risenie 2 brak! Nawet w formie minigierki czy filmiku, nasz pirat jest bardziej szarmanckim bohaterem ratującym świat (jak zwykle w grach PB), a nie prawdziwym (i złym do szpiku kości) korsarzem. Nawet jak kogoś zastrasza, to szczytem jego możliwości jest podniesiony głos i jakieś przekleństwo. Wiedźmin jak śpi, wydaje się groźniejszy (ech, tam to można się wczuć w rolę)... Brakuje mi w R2 właśnie takich charakterystycznych sytuacji, które pozwoliłyby się poczuć się piratem (np. bitwa morska, przemyt, wywalenie kogoś za burtę, ulepszanie statku itp. Pamiętacie jak obiecywali że statek ma być naszym domem i centrum dowodzenia? A nie dali tam nawet stanowisk do craftingu typu stół rusznikarza, kowadło czy kociołek voodoo. Jedyne udogodnienie to własne łóżko - wow... Twórcy powinni zagrać w KOTORa albo Mass Effect'a i zobaczyć jak powinien wyglądać własny statek) - nic z tych rzeczy się nie pojawia.
Ogólnie uważam, że powinni postawić na taki bardziej marynarsko-kolonialny klimat, a nie stricte piracki. Ja np. chętnie bym stanął po stronie inkwizycji (jako jakiś admirał czy generał) i zajął się podbojem dzikich plemion (pomyślcie ile fajnych questów można by tu wrzucić). Albo odwrotnie (dołączyć do dzikusów i wypędzić białasów). Bycie piratem też powinno być jedną z opcji, ale nie narzuconą nam koniecznością.

3. Ubrania i broń.
Nie rozumiem czemu całkowicie wywalili pancerze. Ja bym się nie obraził na zbroję w stylu protektora inkwizycji (która z resztą doskonale pasuje, do takich quasi-wiktoriańskich czasów). Niestety tutaj nawet mod nie pomoże. Patrzyłem w plikach gry, że pancerze inkwizycji zbudowane są tak jak w dawnych grach PB - z ciała i głowy. Nie zostały pocięte na elementy ;(. Niektóre z ciuchów są fajne, ale to nadal tylko ubrania i mam wrażenie że straciły na znaczeniu niemal całkowicie. Spodni jest raptem kilka par, z czego 2 najlepsze można zdobyć już na pierwszej wyspie kupując je za kilka monet ;/. Ze 3 czy 4 kurtki wyglądają super klimatycznie, ale są identyczne praktycznie (różnią się tylko kolorem, teksturą) i mają niemal takie same statystyki... Co więcej (prawdopodobnie najlepszy w grze) zestaw czarnych ubrań, można skompletować zaraz po otrzymaniu statku (czyli bo ja wiem, 30% gry?), kupując go u krawca za trochę złota...

Przecież to był niegdyś jeden z ważniejszych elementów gier PB! Nie wiem jak wy ale ja czułem autentyczną dumę, gdy po wielu godzinach starań, udawało mi się nareszcie przywdziać zbroję paladyna, pancerz komendanta czy szaty maga - to było coś! Gracz widział i czuł że coś osiągnął, a w R2 nie ma tego aspektu wcale...
Kilka przedmiotów ma fajne statystyki (typu +10 do złotousty), ale czemu można je nabyć na pierwszej lepszej wyspie, płacąc nędzne grosze bez spełnienia jakichkolwiek wymagań?!?

Z bronią jest trochę lepiej, ale znowu nie trzeba spełniać żadnych wymagań by jej używać. Nie ma siły, zręczności itd, więc cokolwiek wpadnie nam w łapy, może zostać przez nas użyte w dowolnej chwili.

4. Voodoo.
Pobawiłem się nim trochę na kodach i jestem raczej zawiedziony. Wiem że to nigdy nie miał być ekwiwalent magii z wcześniejszych gier, ale mimo wszystko możliwości jakie ono oferuje, są wręcz śmieszne.

5. Rozwój postaci.
Czy tylko ja zauważyłem, że jest zupełnie jednokierunkowy? To znaczy nie ma żadnego wyboru, alternatywy czy ścieżki w jaką będziemy podążać, bo tak na prawdę gra wymusza na nas podjęcie pewnych kroków. Przykładowo: W pierwszym Risenie można było nauczyć się otwierania zamków, albo skupić się na tworzeniu zwojów (by osiągnąć ten sam efekt czyli otwartą skrzynię). A w R2? Chcesz ograbić kufer? Musisz się tego nauczyć - nie ma innej drogi. Co gorsze, sporo zadań wymaga właśnie otwierania zamków, skradania się czy kradzieży kieszonkowej. Albo się tego nauczysz, albo jesteś w d*** bez żadnej innej możliwości.
Powiecie że można wybrać, np. pomiędzy szablą, muszkietami a voodoo. Zgadza się, ale gra jest tak skonstruowana, że w pewnych momentach musimy użyć broni białej, w innych muszkietu (nawet gdy go nie rozwijamy, bo bez tego nie poradzimy sobie w walce) a Voodoo można olać całkowicie. Tak czy inaczej gra znowu wymusza na nas pewne zachowania. Mogę się założyć, że postacią wyszkoloną tylko w broni białej, nie da rady ukończyć gry...
Poza tym rozwój jest na tyle otwarty, że można wymaksować prawie wszystki kategorie (prawie, bo trzeba wybrać broń albo voodoo). Chwały i złota też nie brakuje. A pamiętacie stare Gothicki czy nawet poprzedniego Risena? Tam coś takiego było nie do pomyślenia...

Poza tym system jest skonstruowany tak, że wiele statystyk można podnieść jedynie płacąc złotem! Z resztą nauka na niższych "poziomach" wymaga bardzo niewielu punktów. Tylko na pierwszej wyspie zebrałem 16 tysięcy punktów chwały. Na drugiej jeszcze więcej. Gdy dostałem już swój statek, stałem się maszyną do zabijania. Voodoo i broń białą olałem, wpakowałem wszystko w wytrzymałość, cwaniactwo i broń palną, do tego kupiłem całkiem niezłe wyposażenie, które tylko sobie ulepszałem wraz z biegiem gry...

6.Trudność.
Obecność Patty (a potem innych) niestety bardzo ułatwia grę. Towarzysz "tankuje", ja strzelam i wszystko idzie jak po maśle... Latam po wyspach i morduję wszystko co się rusza dla dodatkowej chwały, bez względu na to czy przeciwnikiem jest pantera, krab czy 5 metrowy hobgoblin...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 64 ]
Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules