Wczytywanie
Teraz jest 19 gru 2018, 14:05


Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 20 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 14:54 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
„Pełnia Żywiołów”

Na początku był chaos, z którego powstało pięć żywiołów stwarzających światy. Woda, Ziemia, Powietrze, Ogień i Metal. Również zrodziły się żywioły poboczne takie jak Leczenia czy też Przeobrażania się w zwierzęta. Te dwa poboczne żywioły zrodziły się od Ziemi. Najpierw Woda utworzyła kulę, a Ziemia utwardziła ją i przejęła część wody zmieniając ją w żyzne gleby. Powietrze zaś otoczyło kulę i nadało jej czystość oraz możliwość oddychania dla stworzeń. Natomiast Ogień przeniknął do środka kuli i razem z metalem stworzyli ośrodek życia planety. Wszystkie żywioły stworzyły sobie formy żyjące na Ziemi. Woda, Ziemia oraz Powietrze tchnęły życie zwane Elfami i Ludźmi. Zaś Ogień i Metal zapragnęły być krasnoludami i ludźmi. Poboczne żywioły łączyły się z każdą formą życia. Wodni potrafili doskonale pływać i oddychali pod wodą. Na ziemi żyjące szybko biegały i potrafiły odpowiednio wykorzystać każdy żywioł. Powietrzna zaś latała na stworzeniach zwanych smokami, gryfami czy też pegazami, czasem sami mięli skrzydła. Ogień i Metal zostali obojętni na wywyższenia się od innych, wspólnie prowadzili życie z Ziemią. Przez pokój powstała ciemna storna żywiołów, przez co toczy się teraz wojny.

Podstawowe:

Woda – umiejętność pływania, rozmawiania itp. pod wodą oraz wszystko związane z nią. Możliwość posiadania zwierząt wodnych.

Ziemia – umiejętność szybkiego biegania oraz wszystko co związane z ziemią. Możliwość posiadania zwierząt lądowych.

Powietrze – umiejętność poskromienia i latania na zwierzętach oraz wszystko związane z powietrzem.

Ogień – umiejętność łączenia się z innymi żywiołami oraz wszystko związane z ogniem.

Metal – umiejętność wytarzania metalicznych rzeczy oraz wszystko związane z metalem.

Drewno - umiejętność tworzenia drewna i kontrola demonów leśnych oraz wszystko co związane z drewnem. Żywioł ten nie brał udziału w tworzeniu Ziemi. Mogą posiadać zwierzęta takie jak: konie, lisy oraz węże.

Błyskawica - umiejętność unikania ataków fizycznych i szybkość piorunu oraz wszystkiego co związane z błyskawicą. Żywioł ten nie brał udziału w tworzeniu Ziemi. Mogą posiadać latającego towarzysza - pegaza

Poboczne:

Leczenia – umiejętność uzdrawiania wszystkiego.

Przeobrażenia – umiejętność przybrania dowolnej formy życia.

Lodu - możliwość łączenia się z wodą i powietrzem oraz posiadanie zwierząt np. niedźwiedź polarny

Muzyki - możliwość kontrolowania umysłu i posiadanie zwierząt, które tworzą muzykę np. ptaki

Światła - umiejętności związane ze światłem, np. kula światła

***


Świat w którym gramy jest fantastyczny, więc wszystko w nim jest możliwe!

Dallatras

Na tym świecie są trzy miasta:

Obrazek


1) Powietrze, Błyskawica oraz Światło - Light Empire -imperium co wskazuje, że jest to największe miasto, urozmaicone pod względem kultury i mieszkańców. Na najwyższym wzgórzu w Dallatras skąpane w chmurach. Budowle dosięgające sklepienia niebieskiego. Jasne, pięknie i dostojne miasto.

Obrazek


2) Ogień i Metal - Firefells - rozległe imperium głęboko pod ziemią zamieszkałe przez krasnoludy i ludzi. Ogromna forteca otoczona lawą. Surowe i przesadziste budowle ozdobione różnymi surowcami.

Obrazek


3) Ziemia i Woda - Greenstorm - wielka wyspa tworząca swoistą fortecę otoczona wodami. na samym Greenstorm znajduje się wiele zieleni. Niemalże wszystko jest pokryte zielenią. Budowle stworzone z drewna i jasnego piaskowca. Zamieszkałe głownie przez elfy i ludzi.

Oraz miasto handlowe:

Obrazek


Achrosaur - Neutralne miasto w którym można spokojnie handlować i spotkać różnorodne straże zaczynając od Elfów , kończąc na krasnoludach. Wielkością nie dorównuje Light Empire czy też Greenstorm, ale jest bogato ozdobione i kunsztownie wykonane.


***


Karta Postaci: *zdjęcie postaci*

Imię:
Nazwisko:
Rasa:
Wiek:
Wzrost : *krasnoludy mogą maksymalnie do 120cm*
Wygląd: *jeśli dacie zdjęcie, na którym widać część ubrania lub całe to nie musicie opisywać go*
Charakter:
Biografia:
Żywioł: *Każdy żywioł oprócz Leczenia i Przeobrażenia może być użyty raz. Więc jeśli jakaś postać już posiada np. Powietrze, to druga osoba nie może jej wziąć*
Przynależność: *Wojownik, Powietrzny Jeździec, Ziemny Czarownik, Wodny Przywódca, Ognisty Szaman, Metaliczny Kowal, Druid, Uzdrowiciel*
Ekwipunek: *ekwipunek związany jest z waszym żywiołem np. Miecz Ognia*
Ciekawostki:

Jako reprezentanci swego żywiołu będziecie dążyć do pokoju z mroczną stroną waszych żywiołów lub jej zniszczenia. Mistrzowie Gry mogą brać normalnie udział.

Czas składania kart mija : 6 Lipca

***


Obrazek


Imię: Faith

Nazwisko: Air

Rasa: Człowiek

Wiek: 20 lat

Wzrost : 170 cm

Wygląd: Faith ma szare oczy ozdobione długimi rzęsami, oraz nad brwią trzy małe kamyczki koloru zielonego. Z jednego oka wychodzi drobny tatuaż. Ma długie aż do pasa, czarne jak kruk włosy, które są miękkie i jedwabne w dotyku. Faith posiada bladą cerę oraz piękne usta. Jej spojrzenie jest urocze i przyjazne. Ubiera się w skórzane ubranie Powietrznego Jeźdźca o kolorze czarnym z ozdobami bordowymi.

Charakter: Faith jest miła z natury i przyjacielska. Lubi walczyć oraz pomagać innym, kiedy tego potrzebują. Odważna i wojownicza dzięki pochodzeniu od Powietrza i posiadaniu smoka. W każdą chwilę spędza ze swoją smoczycą. Uwielbia czuć powiew wiatru we włosach i kręcić spirale ze smokiem w powietrzu. Kiedy znajduje się na ziemi to nieustannie ćwiczy walkę swoją bronią. Jest oddana całym sercem dla swojego żywiołu.

Biografia: Urodziła się w królestwie powietrznym. Jest księżniczką i dziedziczką zamku żywiołu powietrza. Od piątego roku życia najlepsi nauczyciele ją uczyli władania powietrzem i walką. W wieku piętnastu lat zabrano ją do stajni królewskiej, aby smok mógł ją wybrać a ona go. Bez wahania dotknęła fioletowe jajo smoka i po paru tygodniach wykluła się smoczyca. Kiedy miała siedemnaście lat po raz pierwszy dosiadła swojej smoczycy i od tej pory razem ćwiczyły. Brała udział w wielu wojnach o wyzwolenie zwyczajnych wiosek istot, które nie władają magią.

Żywioł: Powietrze

Przynależność: Powietrzny Jeździec

Ekwipunek:
-Miecz Powietrza
-Sztylet Chłodnego Powiewu
-Ubranie Powietrznego Jeźdźcy
-Zbroja Wiru Powietrznego
-Łuk i strzały

Ciekawostki:
-Motto: "Jeśli twój lęk jest większy od smoka to jesteś tchórzem!"
-Interesuje się każdym żywiołem.


Smok:
Obrazek

-Imię: Natla
-Płeć: Samica

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 13:57 przez SzafirowaNoc, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 17:09 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 kwi 2012, 21:34
Posty: 6386
Gra w: W3/Gwint
Imię: Avra

Nazwisko: Kehri
Spoiler:

Rasa: Elf

Wiek: 20 lat

Wzrost: 165 cm

Wygląd: Avra jest elfką o krótkich blond włosach i zielonych oczach. Być może można by ją uznać za ładną, gdyby nie dziki wyraz jej twarzy. Na głowie nosi koronę z rogów stworzenia zwanego przez jej plemię Gartoh. Każdy adept magii ziemi musi zabić Gartoha aby zostać pełnoprawnym magiem. Jest dosyć niska i drobna, a jej strój jeszcze to podkreśla. Avra nosi lekki skórzany pancerz, przyozdobiony futrem, lekkie skórzane buty, dzięki czemu bezszelestnie porusza się po lasach, oraz niezliczone ilości plemiennych amuletów i zwykłej biżuterii, zrobionych z kości zwierząt, drewna i magicznych kamieni. Całość sprawia wrażenie, jakby przytłaczała elfkę, ale są to tylko pozory, gdyż Avra porusza się zwinnie i szybko.

Charakter: Avra wychowała się w jednym z najbardziej skrytych i niedostępnych plemion elfów. Jako niezwykle uzdolniona, większość życia spędziła na nauce opanowywania swoich mocy kontroli żywiołu ziemi wśród magów z jej plemienia. Gdy jedyny przyjaciel, z tamtego okresu, elf Natril, został zabity podczas rytuału dołączenia przez Gartoha, Avra stała się dzika. Większość czasu spędza w lesie, wśród zwierząt, za towarzystwo mając jedynie wilka, Ratha. Jest ostrożna i nieufna jak dziki ptak, ale w razie zagrożenia potrafi walczyć jak lwica. Mimo dzikiego charakteru podświadomie szuka kogoś, kto spróbuje ją oswoić i zaprzyjaźnić się.

Biografia: Avra jest elfką ze starożytnego klanu leśnych elfów, jednego z niewielu, który kultywuje dawne zwyczaje i tradycje. Zamieszkują serce najdzikszej puszczy i są bardzo związani z naturą. Avra jest najmłodszym magiem ziemi w swoim plemieniu od ponad 300 lat, co sprawia, że jej współbracia pokładają w niej wielkie nadzieje. We wczesnym dzieciństwie została oddana na naukę magom ziemi, więc nie pamięta swoich rodziców. Została świetnie wyszkolona, tak w zakresie magii ziemi jak i walki. Od czasu, gdy w spektakularny (choć przypadkowy) sposób pokonała Gartoha, który zagrażał jej plemieniu, stała się bohaterką. Zdaje sobie sprawę jak wielkie znaczenie ma dla swojego ludu, choć sama najchętniej uciekłaby i zamieszkała samotnie w lesie, wśród zwierząt i ptaków.

Żywioł: Ziemia

Przynależność: Ziemny Czarownik

Ekwipunek:
-dwa sztylety-Gniewu Ziemi oraz Zemsty Natury - są to długie sztylety o ostrzach z kości pradawnych stworzeń i rękojeściach z rzadkiego drewna
-zbroja Skalnego Pancerza - skórzana zbroja, która zapewnia niemal pełną swobodę ruchów, jednak w razie potrzeby Avra może sprawić, że stanie się twarda jak skała
-korona maga ziemi (zwiększa moc magiczną)
-amulet Kontroli Żywiołu Ziemi (zwiększa moc magiczną)

Ciekawostki:
-Jako nastolatka, Avra uratowała wilcze szczenię z rąk ludzkich myśliwych. Ten wilk to Rath
-Choć Avra posiada kilka niezwykle cennych amuletów swojego ludu, najcenniejszy jest dla niej niewielki wisiorek z kwiatem niezapominajki zatopionym w bursztynie, który otrzymała od Natrila
-Avra zabiła Gartoha przez przypadek. Ze strachu źle wycelowała zaklęcie, które zamiast w potwora, trafiło w pobliskie zbocze, co wywołało lawinę, która zabiła Gartoha. Avra nigdy nikomu o tym nie powiedziała
-Avra całe życie porozumiewała się jedynie w dialekcie swojego plemienia, które znaczeni różni się od języka powszechnie używanego wśród elfów. Słabo zna język elfów i ludzi, często myli słowa i mówi z charakterystycznym, śpiewno-gardłowym akcentem.
-Avra świetnie zna się na ziołach. Nie ziołach magicznych, ale... kuchennych. Nawet najskromniejszą potrawę potrafi przyprawić tak, że staje się ona smaczna, sycąca i lekkostrawna.

Wilk
Spoiler:

Imię: Rath
Płeć: Samiec


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 19:45 przez trala, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 19:14 
Nałogowiec
Nałogowiec

Dołączył(a): 15 gru 2011, 15:27
Posty: 21761
Spoiler:


Imię: Drairt

Nazwisko: Venuse

Rasa: Człowiek

Wiek: 22 lata

Wzrost: 188 cm

Wygląd: Drairt ma niebieskie oczy 188 cm wzrostu jasną karnacje skóry. Krótką chłopięcą fryzurę. Na serdecznym palcu prawej ręki nosi pierścień Tsunami. Nosi na szyi amulet szkarłatnej wody. Natomiast do spodni zakłada Pas Wybrzeża. Przeważnie chodzi w lekkich skórzanych ubraniach. Potrafi spojrzeć na dziewczynę, że ta mięknie niczym wosk, ale nie robi tego często.

Charakter: Drairt jest narwany, zadziorny, a przy tym bardzo uparty jak raz sobie coś wbije do głowy do wybicie mu tego pomysłu z niej jest wręcz niemożliwe. Jest ucziciwy i znany z bezkompromisowej postawy wobec zła we świecie. Można by powiedzieć, że jest naiwną idealistą, ale na takim postrzeganiu go wielu się już przejechało. Jeśli czegoś chce to, robi wszystko by ten cel osiągnąć oczwyiście wszystko co jest zgodne z jego sumieniem , nie idzie po trupach do celu, ale kiedy nie mu się uda osiągnąć czego chciał popada w handrę, a czasem nawet miesięczną depresję. Jeśli jednak jest inaczej ogarnai go euforia, która może trwać maksymalnie tydzień. Jeste oddanym przyjacielem i szybko nawiązuje kontakt z nowymi osobami.

Biografia:Drairt urodził się 22 lata temu na pięknej wyspie Greenstorm w rodzinie magów, których jest jedynym dzieckiem. Z jakiegoś powodu po jego narodzinach rodzice nie mogli mieć już więcej dzieci. Przyszedł na świat podczas gwałtownej burzy co sprawia, że jego więź z wodą jest silniejsza niż u innych osób władających żywiołem wody, a także jest mu łatwiej rzucać zaklęcia w których oprócz wody występuje także żywioł błyskawicy. Cała życie szkolił się w sztuce magicznej opanowując perfekcyjnie żywioł wody. W wieku 18 udaje mu się zdemaskować kilku oszustów, który chcieli oszukać akademię w której się uczył, na sporą kwotę. Był to, zwykły incydent, ale kiedy oszusi wiedzieli, że zostali zdemaskowani zaproponowali magowi bardzo wysoką kwotę za pomoc w oszustwie, ale Drairt odmówił. Z każdą opowieścią suma, której odmówił rosła, aż w końcu wieść dotarła do uszu króla, który nie mógł uwierzyć tym opowieściom i sprowadził maga do swojego zamku jako kandynata na jednego z nadwornych magów, ale tak naprawdę król sprowadził Drairta dlatego, że chciał sprawdzić jego ucziwość i przez dwa lata wystawiał go na różne próby o których Drairt nie wiedział. Kiedy król przekonał się o tym, że mag jest rzeczewiście ucziwą osobą chciał go w nagrodę zrobić nadwornem magiem, ale wtedy do królestwa dotarała wieść, że ambasador żywiołu wody okrył się hańbą i trzeba zastąpić go kimś innym. Król początkowo nie brał pod uwagę maga, ale w końcu doszedł do wniosku, że lepiej powierzyć to, stanowisko komuś niedoświadoczonemu niż po raz kolejny ryzykować, że następny ambasador znowu okryje hańbą siebie jak i króla. Dlatego mianował nim Driarta, a jego zastępcą mianował Miertina zaufanego elfa. Po tym wyborze Drairt pojechał pożegnać się z rodzicami Anarią (40 lat) i Sernem (42 lata), którzy akurat byli w swoim domu w Greenstorm. Na całe szczęście byli w domu (jego rodzice są podróżnikami) i zdążył się z nimi pożegnać i wraz z elfem ruszył do Achrosaur, a raczej popłyneli na grzebiecie smoka Drairta, którego dostał w prezencie od rodziców na 15 urodziny, a dokładniej mówiąc dostał jajo z którego wykluł się przemądrzały smok, który zna ludzką mowę.

Drairt jest najmłodszym ambasadorem w mieście Achrosaur. Jest nim już od dwóch lat. Poprzedni ambasador żywiołu wody splamił się korpucją co zostało ujawionione. Jako, że amabasador był już w podeszłym wieku rzuciło to, cień na pozostałych kandydatów będących w podobnym wieku. Dlatego król między innymi zdecydował się mianować amabasadorem kogoś młodego kto miał reputacje osoby, która nie da się skorumpować. Wybrał Drairta, a w raz z nim na wyspę posłał Miertina Ranisa (60lat) swojego zaufanego elfa, który będą jego zastępcą miał pomóc młodemu ambasadorowi nie paść ofiarą rekinów Achrosaur. Niestety charaktery obu panów są jak woda i ogień i kłocą się niemal codziennie. Mimo to, po roku współnej pracy zaczęli darzeć się wzajemnym szacunkiem. Miertin szanuje Drairta za to, że jest w stanie przepchnąć swoje pomyły w Radzie wykorzystając do tego wszystkie możliwe luki jakie uda mie się znaleźć, a także przedłużania posiedzień Rady do mometu, aż osiągnie to chciał. Natomiast Drairt szanuje Miertina za to, że niektóre rzeczy potrafi załatwić spokojnie i czasem szybciej w odróżnieniu od niego. Kiedy Drairt nie jest w mieście Achrosaur , decyzje za niego na zebraniach podejmuje Miertin, który ma jego pełnomocnistwo, chyba, że Drairt wyraźnie zaznaczy, że z tą decyzję podejmię kiedy wróci. Podobnie jest jeśli ma inne zdanie niż Miertin. Nawet jeśli uważa, że ten popełnia błąd zagłosuje tak jak on chce. Praktyka pokazała, że nowy ambasador miał często racje. Drairt jest ambasadorem już od dwóch lat i znają go wszyscy ważniejsi mieszkańcy miasta i wiedzą, że trzeba się w mieście liczyć z nowym ambasadorem wody. Jednak wszyscy wiedzą, że młody ambasador dość często podróżuje i dla wielu mieszkańców miasta jego nieobecność jest prawdziwą ulgą bowiem łatwiej jest przepchnąć pewne rzeczy kiedy ambasdora wody nie ma w mieście. Drairt zdaje sobie z tego doskonale sprawę, ale zbyt kocha podróżować by przestać, a król wody pozwolił mu na te podróże dopóki wywiązuje się ze swoich obowiązków, a jak na razie się mu to, udaje. Poza tym bawi go też trochę to, że kiedy wraca do miasta potrafi odkręcic to, co uważa za złe, a wydarzyło się pod jego nieobecność. Oczywiście nie zawsze, ale często się mu to, udaje.

Żywioł: Woda

Przynależność: Wodny Przywódca, Rada ambasadorów miasta Achrosaur

Ekwipunek:
Miecz wody - jest ciągle mokry (ostrze) i potrafi przeciąć najtwardsze substancje, a przy tym nie można go złamać ani uszkodzić. Przy czym można za jego pomocą z dystansu atakować wodnymi atakami
Zbroja Wody - redukuje obrażenia
Kostur błękitnej wody - wzmacnia zaklęcia związane z wodą o 70%
Amulet szkarłatnej wody - przyśpiesza regeneracje ran użytkownika o 50% i zwiększa magiczną moc użytkownika
Pierścień Nawałnicy - zwiększa siłę zaklęć ofensywnych związanych z wodą o 25%
Sztylet Fala - podczas uderzenia ofiara odczuwa uderzenie fali wody
Kamień Grat - pozwala zwiększyć moc zaklęcia przywołującego grat o 50%
Zwykła torba
Pas wybrzeża - pasek do spodni z błękitną poświatą. Podobno przynosi szczęście
Małe magiczne lusterko - połączone jest ono wyłącznie dużym lustrem w siedzibie ambasadora Drairt nosi je w kieszeni za jego pomocą kontaktuje się z Martinem jeśli nie ma go w Achrosaur lub musi szybko skontaktować się z elfem, a jest w dalszej części miasta . Czas rozmowy wynosi maksymalnie 180 sekund po czym następnie można go użyć dopiero po 48 godzinach.

Ciekawostki:

1.) Jego smok jest jeszcze bardziej uparty od niego i lubi pouczać przez co wydaje się zarozumiały, a może taki jest.

2.) Uwielbia koktajl truskawkowy.

3.) Drairt potrafi zamienić dowolną część swojego ciała w wodę. Także po uderzeniu go możecie usłyszeć plusk, ale nie może tego robić zbyt często, bo jest to, dość wyczerpujące, ale picie płynów zmniejsza trochę wyczerpanie. Przy czym po kilki sekundach ciało musi powrócić do stanu stałego.

4.)Bardzo lubi spędzać czas w lesie najlepiej w takim, które położone jest w pobliżu jeziora.

5.) Jego pasją jest szukanie magicznych przedmiotów o dużej mocy. Obecnie poszukuje:

- Pierścienia Tsunami, który zwiększa objętość wody nawet jeśli jest jej mało. Osoba go nosząca jest w stanie wywołać potężne Tsunami nawet z małego strumyka. Jest to zarazem najpotężniejsza rzecz należąca do Draita na świecie łącznie z tym są tylko 3 takie pierścienie

- Zbroi przypłuwu, która otacza użytkownika bąblem wody do, którego nikt nie jest się w stanie zbliżyć, a mimo to, pozwala użytkownikowi na ataki wtedy część wody znika z pola ataku, a raczej przemieszcza się w inną część bombla

Smok:
Spoiler:

Imię: Trezex
Płeć Samiec

_________________
KP - PTP

KP - SWO

KP - TTP

KP - PŻ

KP - UŚ


Ostatnio edytowano 08 lip 2012, 15:52 przez Shartan, łącznie edytowano 28 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 20:00 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2011, 22:23
Posty: 6151
Lokalizacja: Międzyrzecz.
Gra w: StarCraft II, World of Warcraft, Hearts of Iron III, Wargame.
Spoiler:


Imię: Ma na imię Farkas.

Nazwisko: Nazwiska co prawda nie ma, ale wołają na niego "Wilczek".

Rasa: Aż wstyd się przyznać, ale jest człowiekiem...

Wiek: Dwadzieścia siedem zim.

Wzrost: Mierzy dobre 184 centymetry wzrostu, jednak wydaje się niższy ze względu na fakt, że strasznie się garbi. Cały czas, na okrągło.

Wygląd: Jak już wcześniej było wspomniane, mierzy te swoje 184 centymetry, tylko jego odwiecznym problemem jej chorobliwe wręcz garbienie się. Ma raczej atletyczną budowę ciała, więc mięśniem pokaźnym pochwalić się nie może.
Wszystko jednak skrywa, i to dość pieczołowicie, pod swoim strojem, który - nie wiadomo jakim cudem - stworzył sobie sam. Szczyt kunsztu krawieckiego, czy też płatnerskiego w pewnych miejscach, to nie jest, ale daje radę. Próbę czasu strój przetrzymał, w dodatku chroni przed mrozem i deszczem, więc nie jest źle. Choć nie sposób zaprzeczyć, że jest dość nietypowy...Pewnie ze względu na to, że składa się z kawałków materiałów w barwach brązu, szarości i pomarańczy oraz skórzanych elementów pokroju napierśnika czy naramiennika. Do tego dochodzą jeszcze szerokie, poszarpane spodnie, które kawałek za kolanem giną w cholewach starych, znoszonych butów z utwardzonej skóry. No i jeszcze kaptur, który tkwi mi często na łbie i zasłania przynajmniej połowę twarzy.
Jednak kiedy go zdejmie, lub pod niego się zajrzy, dostrzec można podkrążone oczy, czarne jak smoła. Zaraz później średnich rozmiarów nos z czubkiem delikatnie zadartym do góry. Nie sposób też nie dostrzec ust wykrzywionych najczęściej w osobliwym grymasie. Jeżeli zajrzeć by jeszcze dalej w głąb kaptura, natrafi się na kruczoczarne, długie, nastroszone włosy, które przypominają - przynajmniej w pewnym stopniu - wilcze futro nastroszone na deszczu.

Charakter: Cóż...Dość zamknięta w sobie z niego osoba. Głównie ze względu na fakt, że nie miał zbyt dużej styczności z ludźmi, a wśród zwierząt nie potrzebne są słowa, ani długie, niepotrzebne rozmowy, czy poznawanie się. To dzieje się samo, naturalnie. Dlatego żyje sobie w swoim małym świecie, z głową w chmurach, bajając o przeróżnych rzeczach. To wszystko pociągnęło za sobą kolejne konsekwencje, przez to jest strasznie cichy i źle reaguje na zbyt duże hałasy inne, niż te które można zastać w lesie.

Biografia: Chętnie opowiedziałbym wam jego historię, od kołyski, aż do dnia dzisiejszego, ale obawiam się, że nie jestem w stanie. Wiem jeno tyle, że urodził się dwadzieścia parę lat temu, w silną, śnieżną zimę, gdzieś pośród Wschodnich Lasów. Jak wylądował wśród zwierząt? W jakim wieku? To wie tylko on. On i jego wilczy przyjaciele. Wiem za to, że właśnie w lesie nauczył się korzystać z swoich...metalicznych zdolności oraz że dwa lata temu opuścił las, po wielkim pożarze i wyszedł do ludzi. A przynajmniej w pewnym stopniu. Wciąż się izoluje i chadza własnymi ścieżkami, ale zdarza mu się na dłużej zatrzymywać w niewielkich mieścinach, handlować z ludźmi czy nawet, o zgrozo, korzystać z usług panien o lekkich obyczajach. Może jeszcze będą z niego ludzie? Łatwiej byłoby powiedzieć, gdyby jego przyszłość nie przysłaniała mgła...i leśne drzewa.

Żywioł: Metal.

Przynależność: Metaliczny Kowal.

Ekwipunek: Pasy surowego mięsa zawinięte w strzęp starej koszuli, manierka z wodą wykonana z jeleniego pęcherza, długi miecz o ostrzu zakrzywionym w półksiężyc, metalowy młot oraz obcęgi wetknięty za pas, gwizdek na psy z wydrążonej kości ludzkiego palca, pusta sakwa na pieniądze i biżuterię, sakwa wypchana jadalnymi ziołami.

Ciekawostki: Może to i trochę dziwne, ale ze względu na jego zbratanie się z zwierzętami, zasmakował w surowym mięsie, zwłaszcza króliczym. Dlatego często nie potrzebuje ognia, aby porządnie się najeść. W dodatku zdarza mu się często biegać na czworaka, lub w postawie zgiętej niemalże w pół, z zwieszonymi rękoma. Zdarza mu się też warczeć na konie. Ma jeszcze kilka innych nietypowych nawyków, ale o tym kiedy indziej...


Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 21:59 przez Kocilla, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 20:18 
Fechmistrz krzyżaka
Fechmistrz krzyżaka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2012, 00:03
Posty: 489
Lokalizacja: Thessia
Gra w: Assassin's Creed Revelations
Obrazek


    Imię: Eirena
    Nazwisko: Vallen
    Rasa: Człowiek
    Wiek: 17 lat
    Wzrost: 171 cm
    Wygląd:
    Eirena jest wysoką i szczupłą, młodą dziewczyną o długich, jasnych, blond włosach, które zazwyczaj spina w kitkę bądź kucyk by jej nie przeszkadzały. Są wyjątkowo zadbane i wręcz lśnią. Ma skórę w nieco bladym, acz nadal zdrowym odcieniu. Jej nos jest prosty, a usta małe i pełne. Ubiera się najczęściej w Szaty Zaklinaczki, składające się z długiej spódnicy za kolano z frędzlami, bluzko-stanika oraz przeciętych rękawów oddzielonych od reszty stroju. Całość jest stworzona z pomieszanych materiałów i chust, z przyczepionymi metalowymi talizmanami, wszystko daje dość ładny efekt widoczny na zdjęciu. Jako broni używa Kostura Jasności, stworzonego z ciemnego drewna, w kształcie łapy, ręka na końcówce trzyma zieloną kulę w której jakby była mgła.
    Charakter:
    Eirena mimo młodego wieku jest mądra, rozważna i ostrożna, do tego niesamowicie inteligentna i bystra. Posiada jedną z wysoko cenionych cnót - wielką cierpliwość, czeka na efekty nawet tygodniami bez słowa skargi czy rzucania przekleństw. W stosunku do innych jest dość przyjazna, stara się nie zwracać uwagi na wady i doszukiwać się zalet. Sama jest bardzo pewna siebie ale nie cierpi gdy ludzie uważają to za pychę. Zna swoje możliwości, wie ile jest warta, i nie uważa że to coś złego. Słabi i zazdrośni określają to pychą. Jej motto to: "Nigdy nie żałuję. Tylko słabi żałują" A to tylko jedno z kilku. Ogółem jest sympatyczna, pewna siebie, piekielnie bystra oraz bezwzględna dla wrogów.
    Biografia:
    Eirena urodziła się w sabacie czarodziejek i czarodziei Światła. Jej matka była najsilniejsza w całym zgromadzeniu, przy tym przywódczynią. Po niej oczekiwano co najmniej tak samo silnej mocy i tego że przejmie pozycję. Pierwsze oczekiwanie spełniła z nawiązką, miała wyjątkowy talent do magii, jednak nie paliła się do roli mądrej przywódczyni która musi być odpowiedzialna za tak dużo osób. Wolała w zaciszu uczyć się starej mądrości i czarostwa, oraz tradycji swojego ludu. W sabacie była lubiana, z jednym wyjątkiem. Yria. Zawsze zazdrościła mocy Eirenie, oraz tego że miała zostać przywódczynią. Pewnego dnia, gdy sabat rozbił obóz w lesie, Eirena poszła badać ruiny znajdujące się niedaleko. Promieniowały dziwną magią, co ją zaintrygowało. Obóz stał tu parę dni, ale wtedy dziwna aura się wzmocniła. Budowla wyglądała na opuszczony, wielki dom. Ściana z drzwiami się zawaliła, więc młoda czarownica musiała znaleźć inne wejście. Wspięła się po kolumnach na balkon gdzie panowała podobna sytuacja jak na dole. Tam zaś weszła jeszcze wyżej na mniejszy balkonik. Było tam tylko wielkie, okrągłe okno. Dotknęła tafli szkła, okno było podwójne, dwie warstwy a pomiędzy nimi przestrzeń.
    - Contego! - mruknęła zaklęcie wytwarzając między taflami szkła jasną, fioletowo-różową tarczę.
    - Hitreya! - znów wypowiedziała formułkę, zwiększając grubość tarczy tak że w końcu rozbiła szybę, jednak na tyle precyzyjnie że szkło poleciało na podłogę a nie na Eirenę. Ta wkroczyła przez okno. Zeszła wąskimi schodkami na dół. Dziwna aura była coraz bardziej wyraźna. Pomieszczenie było olbrzymią biblioteką. Z książek jednak emitowała dziwna, niezwykle potężna energia. Jedyne źródło światła stanowiły promienie przebijające się przez okna więc nie miała zbyt jak czytać, pojedyncze kolumny światła padały gdzieniegdzie. Na środku pomieszczenia jednak widziała wyraźnie ołtarz i stojącą tam postać. Yrię.
    - Wiedziałam że przyjdziesz. Zawsze mądra i potężna Eirena, musi wszystko zbadać...To dobrze
    - Yria? Co ty tu robisz? Czemu nikomu nie powiedziałaś że znalazłaś tę bibliotekę, to może być...
    - Czarna magia. I jest to właśnie to. Zbadałam dużo ksiąg...Dowiedziałam się dużo i stałam się silniejsza. Mam teraz tyle możliwości...Ah! Na razie najważniejszy jest grymuar, ale reszta też się przyda. Z grymuaru dowiedziałam się jak ukraść ci moce. Uroczo, prawda? A to dopiero początek! - zaśmiała się histerycznie. Śmiechem oszalałej.
    - Yrio...Nie rób tego. Ta moc jest dla ciebie za potężna, przytłacza cię. Nie poradzisz sobie z jej kontrolą i to jest zakaz...
    - Oj, ale oczywiście ciebie by nie przytłoczyła!? Ty byś sobie poradziła?!
    - Tak, ja tak! Ale wiem że to zło!
    - Galeas Zipuctus! - wrzasnęła celując obiema dłońmi w Eirenę. Uderzył w nią promień o szarym zabarwieniu. Uniosła się w powietrze a z jej klatki piersiowej zaczęły wysiąkać białe nitki energii trafiające do Yrii
    Gdy wyssała całą moc opuściła czarodziejkę na ziemię, tamta podniosła się ociężale. Zabrała mi moce...Szmata zapłaci...
    - Żałosne! Ciekawe co teraz zrobisz?! - trafiła w Eirenę znów promieniem, tym razem czarnym. Tamta niesamowitą siłą woli włożyła ręce w promień.
    - Reverto meus Ops mihi! - krzyknęła. Promień zaczął wylatywać z rąk Eireny, tym razem nie czarny a biały. Uśmiechnęła się szelmowsko gdy biała energia trafiła w mroczną adeptkę. Teraz to ona wysysała siły z tej ostatniej. Yria upadła na ziemię.
    - Wyssałam wszystko. Nawet twoje naturalne możliwości. Nie zasługujesz na nie
    - Wszystko?! Ty s*ko! Gravis Facio! Perturbo! Mechamis! - miotała formuły, jednak nie wywoływała żadnych efektów.
    Jednak w tamtym momencie użyła okropnego zaklęcia, skumulowała moc pomieszczenia i aurę, by wystrzelić ostatni opór. Eirena odbiła go w Yrię polem siłowym.
    - Zasłużyłaś na to. Nie powinnaś była zwracać się ku mrocznej magii.
    Jednak czy sama się oparła? Ciekawość wzięła górę, nieśmiało podeszła do półek, przejechała palcem po grzbietach książek. W jednej wyczuła dość silną aurę. Nie powinnam...Ale...To taka pokusa, mogę się dowiedzieć więcej o ciemnej stronie...

    ***

    - Yria mnie zaatakowała w ruinach gdy je badałam. Było tam mnóstwo ksiąg o czarnej magii. Poddała się pokusie. Ukradła mi moce ale wykorzystałam starożytne czary by je odzyskać. Ale..to mnie zmęczyło. Mogę odpocząć? - stała przed swoją matką. Wróciła do obozu zostawiając w ruinach zwłoki Yrii.
    - To tragedia...Trzeba będzie zniszczyć księgi...Później opowiesz całą sytuację.
    Eirena z jedna z ksiąg w torbie poszła do swojego wozu. Każdy miał taki, jako pokój. Jej był dosyć duży i przytulny.
    - Chcą je zniszczyć...Jak mogą?! Trzeba coś zrobić...Muszę użyć mrocznej magii...Muszę, muszę ocalić wiedzę! Tyle mogłybyśmy się nauczyć! Mogłybyśmy to kontrolować...
    Mruczała do siebie wertując księgę ciemnej strony.
    Iluzja - zmyl zmysły, oczaruj umysł dział mógł się przydac. Zaczęła badać stare zaklęcia. Następnego dnia miała ruszyć ekspedycja po Yarię. Musiała uciec wieczorem do ruin. Z książką w ręku, trzymaną w zgiętym łokciu i przytrzymywaną palcami, w lewej ręce wkroczyła do rudery. Trafiła do biblioteki uprzednio niszcząc zawalona ścianę. Zaklęciami mrocznej magii wyniosła księgi z rezydencji i ukryła w piwnicy, którą zaś zapieczętowała magicznie. W bibliotece stworzyła iluzje ksiąg. Czuła się dziwnie używając mrocznych zaklęć...Taka potęga...A jednocześnie, tak przytłaczała. Odłożyła księgę do torby i wróciła do wozu. Schowała ja pod szafką i poszła spać.

    *** Dwa lata później
    Eirena była gotowa do drogi. Postanowiła zostać podróżniczką. Żegnała się z sabatem przysięgając że będzie ich odwiedzać, znała szlaki i kryjówki. W torbie miała znaleziona dawno temu księgę mrocznej magii, jak i jasnej podarowanej przez plemię. W szatach druidki wyruszyła z obozu w świat. Kto wie, co przyniesie jutro?

    Żywioł: Światło
    Przynależność: Druidka
    Ekwipunek:
    - Naszyjnik Skupienia Świetlnego
    - Odzienie Zaklinaczki
    - Kostur Jasności'
    - Księga czarnej magii
    - Księga magii Światła
    - Kryształ górki na srebrnym łańcuszku do magicznych praktyk
    - Duża torba
    - Różnorakie małe słoiczki i woreczki z ziołami i szlachetnymi kamieniami
    - Mapa aktualnych okolic pobytu

    Ciekawostki:
    - Wręcz przepada za słodkościami


Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 20:26 przez biotic_adept, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 20:23 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2011, 21:33
Posty: 5779
Lokalizacja: Gdańsk
Gra w: Dragon Age, Mass Effect, Skyrim, Wiedźmin
Obrazek
Imię: Lyn

Nazwisko: Fulmine

Rasa: człowiek

Wiek: 19 lat

Wzrost: 172cm

Wygląd: Lyn jest wysportowaną dziewczyną o zgrabnej i smukłej sylwetce. Jest posiadaczką dużych kocich oczu w kolorze srebrzystej szarości oprawionych długimi ciemnymi rzęsami. Nos dziewczyny jest mały i lekko zadarty, w przeciwieństwie do dużych i pełnych warg, które zawsze są naturalnie różowawe. Skóra Lyn niemalże ciągle skąpana w słońcu nabrała brązowo-złotej barwy na stałe. Ma długie, gęste, ciemnobrązowe włosy, których nie sposób ułożyć. Lyn czasem wiąże je w luźnego kitka zaraz nad karkiem by chodź trochę je poskromić. Posiada tatuaże, które zdobią jej ciało, ale również są ściśle związane z żywiołem jakim włada.

Charakter: Lyn jest z natury miłą i wesołą młodą dziewczyną. Bardzo kochająca i empatyczna. Była by w stanie zrobić wszystko dla ludzi, których darzy uczuciem. Jest dobrą rozmówczynią lecz sama o sobie mówi niewiele. Tajemnicza. Przedkłada czyjeś dobro nad swoje własne. Na polu bitwy zdecydowana i impulsywna, skora do poświęceń.

Biografia: Lyn zrodziła się z Ojca Powietrza dawno zmarłego ambasadora Achrosaur i Matki Światła, potomkini stwórców Light Empire. Dzięki magicznym zdolnościom rodziców odziedziczyła swój jakże rzadki i unikalny żywioł jakim jest Błyskawica. W dzisiejszych czasach jest ich tylko 10. Lyn będąc arystokratką wychowywała się na dworach Light Empire i tam kształciła swoje umiejętności jak i wiedzę. W wieku lat 13 doszła do perfekcji we władaniu żywiołem. W między czasie odkryto jej potencjał do walki wręcz jak i za pomocą broni białej. Dwa lata później gdy była nieco starsza została wysłana do Greenstorm, gdzie najlepsi elficcy wojownicy i mentorzy uczyli Lyn zdolności władania sztyletami i łukiem. Szybko nauczyła się innych zdolności łotra jakimi było zręczne i szybkie poruszanie się czy też skradanie. W wieku 16 lat została oficjalnie uznana za dorosłą. Jako dar otrzymała od matki swojego własnego pegaza. Wspólnie udały się do stajni gdzie miało miejsce przypisanie zwierzęcia Lyn. Pegazy to z natury narwane i nieposkromione zwierzęta, które tylko władcy piorunów są w stanie się podporządkować. Tradycja głosiła, że pegaz, który da się dosiąść zostanie wpojony jego właścicielowi jak i on jemu, na zawsze, aż do końca swoich dni. Wielkim zaskoczeniem było to, że Lyn jako jedynej udało się poskromić największego i najbardziej niebezpiecznego pegaza w całym Dallatrasie. Był to ogromny, czarny rumak z grzywą skąpaną w piorunach. Plotka jednak głosi, że dobro, które gdzieś tam głęboko w tej drobnej dziewczynie siedziało było ogromne i wszechogarniające, że rumak pokochał ją całym swoim sercem. W wieku lat 17 gdy Lyn miała już wszystko czego tylko władca błyskawic mieć powinien nastał pamiętny dzień dla tej dziewczyn. Pewnego dnia gdy ruszyła daleko na mroźną północ z rozkazów ambasady natknęła się na zorganizowaną grupę przestępców, ofiarą był cholernie... ale to cholernie przystojny człowiek o włosach bielszych niż śnieg a skórze tak bladej, że z trudem można było go dostrzec gdy leżał poturbowany na zimnym lodzie, wciąż napastowany przez złoczyńców. Lyn nie czekając ani sekundy dłużej rzuciła się do ataku. Jej ciosy był tak silne i szybkie, że napastnicy nawet nie zdążyli zareagować. Wystraszony człowiek na widok czegoś co porusza się niesamowicie szybko o resztkach sił zaczął się czołgać w przeciwną stronę. Lyn podeszła do niego powoli i wyszeptała patrząc prosto w błękitne oczy mężczyzny.
- nie bój się mnie, pomogę Ci obiecuję... - złapała jego zmrożoną i zakrwawioną dłoń w swoje ciepłe palce. Mężczyzna zaczął tracić przytomność i ściskając mocno dłoń dziewczyny rzekł.
- proszę... nie zostawiaj mnie... - Lyn łzy napłynęły do oczu, była pewna, że to już koniec jego dni. Chciała nieznajomemu zapewnić godziwy pogrzeb więc zawiozła go na grzbiecie swojego rumaka do Light Empire. Na miejscu grupie najlepszych lekarzy udało się uratować młodzieńca. Lyn nie czekając na wieści musiała powrócić na odległą północ. Okazało się, że jej zadaniem było odnalezienie zaginionego syna arystokraty, jednego z niewielu władców lodu. Do dziewczyny szybko dotarło, że już go odnalazła, nim dotarła do mroźnego Stonegarls. W te pędy ruszyła z powrotem do rodzinnego miasta gdzie dowiedziała się, że długowłosy przeżył lecz go już tam dawno nie było. Załamana wróciła do domu i przez dobre kilka miesięcy pogrążona w rozpaczy nie wychodziła z domu. Po roku gdy Lyn odzyskała formę i znów broniła ziem Dallatras przed złem całego świata. Pewnego dnia podczas pobytu w Greenstorm natknęła się a właściwie wpadła na jakiegoś mężczyznę. Obydwoje boleśnie upadli do płytkiej wody, dziewczyna przecierając oczy wykrztusiła.
- i gdzie leziesz?! widzisz coś narobił?! - wykrzyczała przemoczona i spojrzała w stronę mężczyzny. Ku jej oczom pojawił się wysoki długowłosy mężczyzna o policzkach bladszych od śniegu a oczach równie błękitnych co wody tego kraju.
- To Ty... - wyszeptał mężczyzna zbliżając się do dziewczyny. Lyn również olśniło, to był ten sam mężczyzna, któremu uratowała życie na mroźnych ziemiach. Do oczu dziewczyny napłynęły łzy i wszeptała cicho.
- myślałam, że nie zdołałam Cię uratować... - spuściła wzrok a mężczyzna złapał ją za rękę.
- to Tobie zawdzięczam życie... cały czas aż do teraz... szukałem Ciebie. Jestem Orion, syn monarchy z Stonegarls. - ścisnął dłoń Lyn swoją zimną ręką.
- mów mi Lyn. - wyjąkała powoli.
Wybrankowie spojrzeli sobie głęboko w oczy po czym Lyn zarzuciła mu dłonie na szyję i przytuliła się najmocniej jak tylko mogła. Wybrankowie trwali w tym silnym uścisku przez dobre kilka minut. Nagle mężczyzna wyszeptał.
- zostań ze mną... zostań, na zawsze. - Lyn wtuliła się w niego jeszcze mocniej. Zakochani powrócili razem do Light Empire. Orion, władca lodu postanowił towarzyszyć swojej ukochanej w każdej z walk i misji, już nigdy więcej nie chciał jej utracić. Sam Orion był zacnym wojownikiem posługującym się mieczem dwuręcznym i broniącym swoich rodzinnych ziem przed złem. Lyn i Orion od dwóch lat trwają razem a ich miłość zdaje się narastać z każdym dniem. Obecnie są w podróży, zmierzają ku odległym i nieprzemierzonym wschodnim lasom.

Żywioł: Błyskawica

Przynależność: Wojownik

Ekwipunek:
-Dwa błyskawiczne sztylety, wykonane na zamówienie.
-Długi elficki luk wykonany z magicznego drewna.
-Lyn nosi lekki i zwiewny strój, który nie utrudnia jej poruszania się. (patrz obrazek)
-Specjalizuje się w walce w zwarciu za pomocą sztyletów.
-wraz ze swoim pegazem jest szybka niczym światło, dzięki temu może poruszać się niezauważalnie.
-dzięki swojej szybkości potrafi uniknąć niemalże każdemu ciosowi.
-możliwość rzutów piorunami i umiejętność rozpętania burzy z piorunami raniących przeciwników.

Ciekawostki:
*jest związana z wojownikiem imieniem Orion - kocha go ponad życie, dba o niego i troszczy się o jego dobro, podobnie jak On o nią.
Orion
Załącznik:
Orion.jpg

*Lyn jest ciekawa świata, chętnie stawia czoła nieznanemu.
*Sztylety, które posiada zostały wykonane przez najlepszego kowala z Firefells a nić błyskawic została wpleciona do nich przez najlepszych elfickich zaklinaczy z całego mocarstwa.
*Lyn jest bardzo dobrym łucznikiem, jej strzały zadają obrażenia od błyskawic.
*UWAGA! mimo, że jest wojownikiem bez użycia jakiejkolwiek broni może strzelić w Ciebie piorunem.
*Uwielbia błyskotki i biżuterię.

Zwierzę: Obrazek
imię: Reengar, w skrócie Reen.
płeć: ogier.

_________________
A great talker is a great liar.


Graciella Feriel ○ Constantin Reynold ○ Felinne Velanne
Jesfis Raisa ○ Rayla Blades
Lillith


Ostatnio edytowano 27 cze 2012, 19:30 przez DILATH, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 26 cze 2012, 21:06 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2011, 17:24
Posty: 7339
Lokalizacja: Warszawa
Gra w: DA, ME, TES, TLJ
Imię: Artanis

Nazwisko: Isilwen

Rasa: pół-elf, pół-krasnoludka

Wiek: 23 lata

Wzrost: 160 cm

Wygląd:
Artanis jest niziutką półelfką o bujnych kobiecych kształtach, na co pewnie miało wpływ jej niecodzienne pochodzenie – ojciec, Alantair był z pochodzenia wysokim elfem, zaś matka, Katia, krasnoludką. Niecodzienna to była miłość, ale jej owoc przejął to, co w obydwu rasach najlepsze. Arta jest może nie jest bardzo drobna, ale przy swoich mięśniach, dużym biuście i szerokich biodrach pozostaje smukła i zgrabna. Mimo wyraźnych, fizycznych cech krasno ludzkich, bliżej jej do proporcjonalnych i harmonijnych elfów.
Twarz − nieco pyzata i wiecznie uśmiechnięta – nosi typowe elfie znamiona. Brodę ma małą, wąską i ostro zarysowaną, kości policzkowe podniesione wysoko. Znad mięsistego, niewielkiego i zadartego noska bystro patrzy para dużych ciemnych, niemal czarnych oczu, które tylko pozornie pozbawione są źrenic.
Swoje długie, ciemnorude włosy będące pamiątką po matce zazwyczaj nosi rozpuszczone, aby móc w nich poczuć wiatr – tę namiastkę wolności, która sprawia jej przyjemność.

Strój: jak widać, z tą drobną różnicą, że pod gorset zakłada lnianą beżową koszulę, a szorty sięgają do połowy ud.

Charakter:Artanis jest silną, młodą kobietą, która ma jasno sprecyzowane cele – nie dać się zabić i być wyjątkowym do końca swoich dni. Odrzucenie, którego doświadczała przez większość swojego życia wyryło w jej psychice silną rysę, a jej zgubny wpływ widać po dziś dzień. Choć w głębi duszy Arta jest ciepłą, przyjazną dziewczyną o wielkim i gorącym sercu, na pierwszy rzut wydaje się być zimną i cyniczną, nieprzyjazną wszystkim elfią pannicą o wrednym jęzorze, który nie umie się pohamować. Cóż, prawda jest zupełnie inna, po prostu nikt nigdy nie dał jej szansy, zawsze była odtrącana i wyśmiewana przez wzgląd na swoją inność, nauczyła się, że najlepszą obroną jest atak. Nikomu nie ufa, nie ma przyjaciół i stara się dbać o swój żywot, ale życie na trakcie, odkąd porzuciła rodzinny obóz, pokazało jej, że bardzo się myli. Wiele razy wracała się, aby niepostrzeżenie nakarmić głodnego, czy pomóc zaczepianej dziewczynie w karczmie, mając nadzieję, że nikt jej z tym nie powiąże.
Choć było jej to trudno przyznać nawet przed samą sobą, to miała sumienie.

Biografia:
Artanis Isilwen przyszła na świat jako dziecko niecodziennej miłości elfa i krasnoludki. Owo płomienne, namiętne uczucie przyniosło obojgu młodym, kochającym się tylko zgubę i cierpienie, a ich jedyne dziecię zakosztowało tylko bólu i upokorzenia, raz na zawsze będąc wykluczoną z obu społeczności. Może gdyby Alantair był zwykłym elfim myśliwym, nie zaś następcą przywódcy wędrownych nomadów, a Katia li jedynie służącą, a nie córką krasnoludzkiej ambasador Achrosaur, wszystko rozeszłoby się po kościach. Artanis mogłaby żyć wśród krasnoludzkich jedwabi lub w otoczeniu kryształowej, górskiej przyrody.

Nic z tych rzeczy! Burzliwy, ale krótki romans rodziców sprawił więcej kłopotów, niż oboje młodzi mogliby przypuszczać. Poznali się przypadkiem, kiedy wozy matki Katii przejeżdżały przez las i zostały napadnięte przez przydrożnych zbójców. Usłyszawszy krzyki Alantair i reszta elfich wojowników ruszyli z pomocą. Udało im się przegonić zbójów, lecz matka Katii została ciężko ranna. Przyjęli oni pomoc ze strony nomadów, a zaproszenie do obozu okazało się dla młodej panny zgubne w skutkach.

Spędzili oni we wspólnym towarzystwie kilka tygodni, a po powrocie do domu Katia odkryła, że jest w ciąży. Przerażona była się komukolwiek o tym powiedzieć, pisała w sekrecie do ukochanego, w efekcie czego oboje drżeli na samą myśl, co może spotkać dziewczynę. A spotkało najgorsze – Artanis była zbyt dużym niemowlęciem i podczas porodu ramionami rozerwała matkę, która wykrwawiła się na śmierć. Lecz możliwe, że to nie był początek jej kłopotów. Problemem były jej uszy.
Matka Katii, babka Artanis, nie chciała słyszeć, żeby jej ukochana córeczka, oczko w głowie mamusi, promyczek, który miał wyjść za mąż za najlepszą partię w mieście, mógł się zbrzuchacić z leśnym zbójem, mordercą koczującym na leśnej polanie i barbarzyńcą, który za pewne nie potrafił czytać. Porzuciła pamięć o wyleczonych ranach, zapomniała o kulturze i wychowaniu przodków, o tradycji i miłości do dziecka. Rozpuściła wieści, że jej mała Katia zginęła napadnięta podczas powrotu od przyjaciółki, a małą Artanis wygnała ze swego domu, kazała służkom ją porzucić na ulicy lub zostawić po środku lasu. Jedna z nich ulitowała się i oddała małą ojcu, pisząc wcześniej do niego list, aby stawił się pod murami handlowego miasta.

Alantair nie przyszedł sam, razem z nim przybyło jego dwóch młodszych braci, niewiadomo tylko czy dla eskorty i ewentualnej pomocy, czy może oni samie nie sądzili, że Alantair mógł spłodzić nieślubne dziecko. W chwili, kiedy służka oddawała mu jego własną córkę, jednego z braci, Brentona, dosięgła zatruta strzała – to babka Artanis wynajął zbirów, aby zemścić się na zabójcy swej córki. Przechwycili oni sekretny list i zastawili pułapkę na elfa. Rozpętało się prawdziwe piekło, obaj bracia zginęli niemal równocześnie, a ranny i umierający Alantair z trudem wrócił do obozowiska, umierając z bólu i pękniętego serca na jego skraju.

Cztery życia oddały się pod opiekę Białej Pani, aby jedno mogło kroczyć wśród żywych.

Dziewczynka została oddana pod opiekę starej Szamance, Ortaen, której wszyscy się bali. Była to brzydka, stara kobieta o zajęczej wardze i opadającej powiece, ale bystrym jak nurt rzeki umyśle. Nadała jej imię Artanis, co w języku Pradawnych miało oznaczać płomień wśród nocy. Od tamtej pory przekazała życie i duszę dziecka ogniu, który mógł ją kształtować wedle uznania.

Artanis dorastała szybko i szybko nauczyła się, że życie jest okrutne. Wiedziała, że jeśli czegoś pragnie, to musi po to sięgnąć sama i że nikt jej nie pomoże. Uczyła się chętnie wszystkiego, co przekazywała jej Ortaen, co rekompensowało jej uczucie odrzucenia i samotność, towarzyszące jej na każdym kroku. Poznała wiele przydatnych zaklęć i nauczyła się być posłuszna Ogniu, dzięki czemu czuła się wyjątkowa.

Wytrzymalsza od innych z elfiej rodziny, ale za to niższa i wolniej biegająca, nigdy nie czuła się wśród nich dobrze. Kiedy skończyła dwadzieścia lat Ortaen pozwoliła jej odejść, dając na drogę zaklęty łuk oraz kostur. Na pożegnanie uraczyła ją tylko jednym, jedynym zdaniem.

- Życie za życia, spłać swój dług.

Artanis odeszła w nocy, trzymając wysoko podniesiony kostur, który palił się silnym ogniem, dającym trochę światła, lecz tylko jej. Nie odwróciła się ani razu. Nigdy nie zatęskniła.

Żywioł:
Ogień

Przynależność:
Ognisty Szaman

Ekwipunek:
- Ostatni Zachód – łuk wykonany z cisowego drzewa, mający tę właściwość, że nigdy nie chybia. Podczas użytkowania nagrzewa się do niesamowicie wysokich temperatur i tylko Ognisty Szaman może go utrzymać w dłoniach. Każda wypuszczona z niego strzała zapala się w locie jasnym, raniącym płomieniem.
- Sztylet Czerwonego Płomienia – dość długi sztylet wykonany z pomarańczowego, krasnoludzkiego metalu, który przy zadawaniu ciosów parzy przeciwnika. Broń rytualna.
- Zielone Iskry – ubiór, będący zarazem zbroją oraz ubraniem codziennym Artanis. Choć skąpy ma tę zaletę, że chroni przed niskimi temperaturami oraz ognistymi atakami ze strony wrogów.
- Kostur Szkarłatnego Żaru – magiczna różdżka z hebanu, ozdobiona złotymi obręczami, długa na około czterdzieści pięć centymetrów. Artanis nosi ją zazwyczaj w tej samej pochwie, co sztylet. Używa go dość rzadko, tylko w starciach wymagających dużej mocy i przeciwko innym Ognistym Szamanom.
- zwykła torba
- zwykły kołczan ze strzałami

Ciekawostki: Nie je czerwonego mięsa, na jego widok po prostu ją odrzuca, a w skrajnych przypadkach mdli i wymiotuje. Nie nosi biżuterii ani się nie maluje. Chciałby mieć siostrę bliźniaczkę.

_________________
To nie ja! To postać! - SESJE RPG
Aedd Gynvael - Bywalec


Obrazek

Dubhenn haern am glǎndeal, morc'h am fhean aiesin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 28 cze 2012, 11:25 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Dla formalności karty akceptuję.


Mało tego, DIL będzie też MG, ponieważ sama sobie nie powinnam robić niespodzianek. To tak jakbym oszukała przeznaczenie.

_________________
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 08 lip 2012, 15:13 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lis 2011, 17:30
Posty: 22463
Safi zaprosiła mnie do sesji, więc jestem. Troszkę po czasie, ale kartę zaczęółam tworzyć wczoraj, została zatwierdzona dziś :)

Imię : Harmony
Nazwisko : Levanta
Rasa : Elf
Wiek : 19
Wzrost : 162 cm
Wygląd : http://pu.i.wp.pl/k,NjUzMjYwNTYsNDU5NTExMzU=,f,37.jpg
Jest dość niska, ale trzyma się zwykle prosto i wyniośle, przez co budzi respekt, a inni prawie nie zważają na jej wzrost. Ma płomiennorude średniej długości włosy, twarz, z natury bladą, jednak zazwyczaj lekko opaloną. Przykuwają w niej uwagę niemal złotego koloru iskrzące oczy, zazwyczaj obwiedzione zielonym cieniem i małe usta pomalowane na krwistą czerwień. W lewym uchu nosi srebrne kółko, na rękach bransolety a na szyi również srebrny wisiorek w kształcie serca – prezent od Lacerty.
Nosi zazwyczaj zwiewne sukienki w kolorach od bladego różu przez brąz, po zieleń, ale gdy podróżuje nieoficjalnie, dla wygody zakłada tunikę i płócienne spodnie. Na nogach ma lekkie trzewiki, w których prawie nie słychać jej kroków.
Charakter : Harmony zawsze była rozpuszczona, przyzwyczajona by jej usługiwać. Gdy miała dobry nastrój była słodka jak cukierek, ale potrafiła również wdać się w bójkę, ostro się komuś odciąć, lub zwyczajnie zniknąć na parę dni. Nieobliczalna jak burza, choć w chwilach gdy było to wymagane, wykazująca dużą znajomość etykiety i wrażliwość na dobre ludzkie cechy i piękno.
Biografia : Wychowała się w niewielkiej osadzie Locus zamieszkałej głównie przez tych którzy nie mieli się dokąd udać. Leżała niedaleko miasta Achrosaur, dzięki czemu mogli zaopatrywać się we wszystko co potrzebne, nie wpuszczając w obręb osady obcych. Każdy mógł tam przybyć, gdy potrzebował schronienia, ale zwiedzający, kupcy, oraz dość radykalni wyznawcy religii nie byli łaskawie tam witani.
Jej matka była jej władczynią, ale wiązało się to więcej z ciężarem niż splendorem. Leonia – bo tak miała na imię, zdołała zaprowadzić tam choć pozorny ład, na tyle by nie wabić gorszącymi postępkami różnych bojowników o większe dobro. Pani, jak nazywali ją poddani była oddana żywiołowi powietrza. Ojciec należał do żywiołu błyskawicy.
Dla wszystkich była jeszcze dzieckiem, które otaczano stałą opieką, jednak ona zawsze była w stanie o tego uciec. Nieraz usługiwanie jej przez wszystkich nudziło ją i wtedy jechała do miasta udając nic nie znaczącą. Jedynymi towarzyszami jej przygód bywali tylko niekiedy Lacerta – jej najlepszy przyjaciel posługujący się żywiołem ziemi, oraz różne ptaki, z którymi była w stanie śpiewać przez cały dzień.
Mimo rozlicznych wad, nie była złą władczynią (czy raczej córką władczyni). Jako magini, dość neutralna, choć nieraz przyklaskująca religii Kresu, była dużo bardziej tolerowana przez poddanych. Zaprowadziła względny pokój pomiędzy mieszkańcami z różnych religii, choć utrzymanie tego było ciągłą walką. Zdołała to uczynić jedynie ze względu na swój żywioł – Muzykę, dzięki któremu subtelnie wpływała na zbyt zapalczywych przybyszów.
Żywioł : Muzyka
Przynależność : Wędrowny Grajek
Ekwipunek : Lekkie szaty maga, zwiększające jej wytrzymałość.
Medalion Melodii zwiększający jej wpływ na innych i ochraniający ją przed ingerencją innych w jej umysł i uczucia.
Sygnet rodzinny dający jej premię do magii.
Kostur zwiększający jej magię i wpływ.
Lutnia i mały trzcinowy flet.
Mały sztylecik.
Ciekawostki : Nie jest jawną wyznawczynią żadnej religii. Bardziej sprzyja Kresowi, jednak kiedy jest to niebezpieczne, nie jest jej wstyd przyklasnąć panującej religii. Obie religie wydają się jej nazbyt skrajne, biorąc pod uwagę wśród kogo się wychowała.
Uwielbia wszelką muzykę. Umie pięknie śpiewać i troszkę grać na różnych instrumentach.
Bardzo lubi zwierzęta, zwykle w drodze towarzyszy jej kilka ptaków. Jej ulubieńcami są Melody, Chorus i Dea. Często przekazują jej i od niej wiadomości.

_________________
Tinka
Tylko głupcy ślepo trzymają się zasad, mądrzy ludzie jedynie przyjmują je do wiadomości.

Błąd Czasu
Jedz jak oni.
Kochaj to co oni.
I żyj tak jak oni.
Ubieraj się jak oni.
Jedź razem z nimi.
I bądź razem z nimi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sesja- Pełnia Żywiołów -Rekrutacja
PostNapisane: 27 lip 2012, 11:39 
Nałogowiec
Nałogowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2012, 11:49
Posty: 7224
Gra w: Assassin's Creed, Mass Effect, Resident Evil
Karta Postaci – Dziedzictwo Magii


*obrazek przedstawiający postać*

Imię i Nazwisko:
Nazwa obiektu: X-23, X-59, U-75, T-72, L-12, Y-32, P-001, A-102, I-80
Wiek:
Charakter: *wystarczy napisać cechy*
Wygląd: * jeśli obrazek pokazuje całą postać lub połowę to nie trzeba opisywać*
Ekwipunek:

Umiejętności: *każdy może wybrać max.4*
-Walka wręcz, Szybkie bieganie, Skradanie, Używanie broni palnej, Używanie białej broni, Akrobatyka, Hakowanie, Wytwarzania materiałów wybuchowych, Naprawa różnych urządzeń, Gra na instrumentach, Doskonałe Pływanie, Prowadzenie maszyn powietrznych, Kamuflaż, Zastawianie Pułapek, Otwieranie Zamków, Kradzież, Wytwarzanie materiałów gazowych, Rozbrajanie Pułapek,

Max. 2 osoby mogą mieć tą samą umiejętność.

Ciekawostki : *nie są obowiązkowe*
Muzyka Postaci : *wypiszcie i dajcie linki do min.2 zespołów muzycznych jakich słucha wasza postać*


Kartę postaci do 2 części PŻ trzeba zrobić obowiązkowo.

_________________
ObrazekObrazek


Ostatnio edytowano 28 lip 2012, 11:22 przez SzafirowaNoc, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Napisz wątekOdpowiedz Strona 1 z 2   [ Posty: 20 ]
Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Style by Daniel St. Jules